Peterowi Mandelsonowi grozi dochodzenie policyjne w sprawie rzekomego wycieku poufnych informacji rynkowych do Jeffreya Epsteina w szczytowym momencie kryzysu finansowego.

Z nowych ustaleń zawartych w aktach Epsteina wynika, że ​​Mandelson wysłał do zmarłego przestępcy seksualnego serię e-maili zawierających poufne informacje, które rząd otrzymywał w związku z globalnym krachem, gdy był on sekretarzem ds. biznesu pod rządami Gordona Browna.

Keir Starmer zlecił sekretarzowi gabinetu śledztwo i zażądał rezygnacji Mandelsona z Izby Lordów. Brown zwrócił się także do sekretarza gabinetu o zbadanie rzekomych przecieków do Epsteina.

W poniedziałek parlamentarzyści ustawili się w kolejce do parlamentu, aby wyrazić wściekłość z powodu widocznej chęci Mandelsona do udostępnienia dokumentów rządu brytyjskiego zhańbionemu amerykańskiemu finansiście.

SNP i Reform UK zgłosiły Mandelsona na policję w związku z niewłaściwym postępowaniem w urzędzie publicznym. Emily Thornberry, Praca przewodnicząca komisji specjalnej do spraw zagranicznych, stwierdziła również, że jej zdaniem jego działania powinny zasługiwać na wszczęcie dochodzenia karnego.

Metropolitalna policja potwierdziła, że ​​otrzymała szereg zgłoszeń dotyczących domniemanego niewłaściwego postępowania w urzędzie publicznym i rozważała wszczęcie śledztwa.

Komandor Ella Marriott powiedziała: „Wszystkie raporty zostaną sprawdzone w celu ustalenia, czy spełniają kryteria kryminalne wymagane do dochodzenia. Jak w każdej sprawie, jeśli otrzymamy nowe i istotne informacje, ocenimy je i w razie potrzeby zbadamy.”

W co najmniej jednym e-mailu przesłanym do Epsteina – wysłanym ze zmienionego adresu – skopiowano adres e-mail „Johna Ponda”, który według „The Guardian” był kryptonimem używanym przez doradców podczas przesyłania wiadomości na bezpieczne konto e-mail Browna.

E-maile przesyłane do Epsteina z samego szczytu brytyjskiego rządu obejmują:

  • Poufny dokument rządu Wielkiej Brytanii przedstawiający sprzedaż aktywów o wartości 20 miliardów funtów.

  • Mandelson twierdził, że „bardzo się starał” zmienić politykę rządu w sprawie premii bankierów.

  • Nieuchronny pakiet pomocowy dla euro dzień przed jego ogłoszeniem w 2010 roku.

  • Sugestia, jakoby szef JPMorgan „delikatnie groził” kanclerz.

Jeden z byłych doradców określił to zachowanie jako „zdradzieckie” i wyraził nadzieję, że policja zajmie się sprawą. „Można sobie wyobrazić poczucie zdrady, jakie odczuwają ci z nas, którzy pracowali przez każdą godzinę dnia podczas tego kryzysu” – stwierdzili.

Keir Starmer po prawej, Peter Mandelson po lewej. Premier prawdopodobnie ponownie stanie przed pytaniami dotyczącymi swojej decyzji w sprawie mianowania Mandelsona na ambasadora USA. Zdjęcie: Carl Court/AP

E-maile stanowią część obszernego zbioru ujawnień dotyczących Epsteina opublikowanych w piątek przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych.

Na początku tygodnia z dokumentów wynikało, że zhańbiony finansista wpłacił łącznie 75 000 dolarów (54 750 funtów) na konta bankowe, których beneficjentem był Mandelson – wówczas poseł Partii Pracy. Zarzuca się również, że we wrześniu 2009 roku Epstein wysłał partnerowi Mandelsona, obecnie jego mężowi, Reinaldo Avila da Silva, 10 000 funtów na sfinansowanie kursu osteopatii i inne wydatki.

Jeden e-mail zatytułowany „Kwestie biznesowe” został wysłany 13 czerwca 2009 r. przez specjalnego doradcę Browna, Nicka Butlera, i zawierał istotne szczegóły dotyczące środków politycznych rozważanych przez rząd i sugerował, że rząd ma 20 miliardów funtów na sprzedaż aktywów.

Mandelson przekazał e-mail Epsteinowi i powiedział: „Interesująca notatka, która została wysłana do premiera”. Epstein odpowiedział Mandelsonowi, pytając „jakie aktywa można sprzedać (sic!)?” Odpowiedź z usuniętego adresu e-mail brzmiała: „Zgaduję, że grunt, nieruchomość”.

Cztery miesiące później rząd ogłosił plany sprzedaży aktywów, mając nadzieję na zebranie 16 miliardów funtów, w tym nadwyżki nieruchomości.

Butler, który napisał notatkę, powiedział, że rozważa zgłoszenie sprawy policji. „My – czyli wszystkie osoby wymienione w tym e-mailu i wiele innych – pracowaliśmy w oparciu o zaufanie, które pozwoliło nam przedstawiać pomysły. Jestem zniesmaczony nadużyciem zaufania, które prawdopodobnie miało dać Epsteinowi szansę na zarobienie pieniędzy” – powiedział „The Times”.

W poniedziałkowym oświadczeniu Brown oświadczył, że we wrześniu zwrócił się do sekretarza gabinetu Chrisa Wormalda o zbadanie potencjalnych wycieków wrażliwych informacji rynkowych do Epsteina podczas światowego kryzysu finansowego, ale powiedziano mu, że dotychczas nie ma dostępnych dowodów.

Były premier stwierdził, że „nowe, szokujące informacje wyszły na światło dzienne” i stwierdził, że obecnie istnieje potrzeba „szerszego i bardziej intensywnego dochodzenia w sprawie całkowicie niedopuszczalnego ujawniania dokumentów i informacji rządowych w okresie, gdy kraj zmagał się ze światowym kryzysem finansowym”.

W innym e-mailu z 9 maja 2010 r. Epstein poprosił Mandelsona o potwierdzenie kwoty pomocy w wysokości 500 miliardów euro, która według ówczesnego sekretarza ds. biznesu zostanie ogłoszona tego wieczoru. Następnego dnia Mandelson również dał Epsteinowi wskazówkę dotyczącą rezygnacji Gordona Browna.

Starmer, który nie ma bezpośrednich uprawnień do pozbawienia Mandelsona tytułu Lorda, prawdopodobnie ponownie stanie w obliczu pytań dotyczących swojej decyzji w sprawie mianowania Mandelsona na ambasadora USA i jego bliskości z wyższymi osobistościami Partii Pracy, w tym z szefem sztabu Morganem McSweeneyem i ministrem zdrowia Wesem Streetingiem. Mandelson zrezygnował z członkostwa w Partii Pracy dopiero w niedzielę.

W poniedziałek nr 10 napisał do władz Lordów i stwierdził, że izba wyższa powinna pilnie zmodernizować swoje procedury dyscyplinarne, aby pozbawić go parostwa.

Jednak źródło Lorda stwierdziło, że niewiele zostało wytycznych ani działań podjętych na temat tego, jak powinny przebiegać reformy procedur dyscyplinarnych, pomimo uwzględnienia tego w manifeście Partii Pracy.

Znawcy rządu mają nadzieję, że wysoki rangą polityk sam zdecyduje się ustąpić ze stanowiska w Izbie Lordów, ale źródło nr 10 przyznało, że nie otrzymało od Mandelsona żadnych zapewnień, że złoży on dobrowolną rezygnację.

Peter Mandelson (z lewej) jako nowo mianowany sekretarz stanu ds. handlu i przemysłu w 1998 r., z ówczesnym kanclerzem Gordonem Brownem (z prawej). Zdjęcie: Adam Butler/Associated Press

W innym e-mailu z 2009 roku, który rozwścieczył jego byłych kolegów, Mandelson napisał, że Ministerstwo Skarbu „bada” potencjalne nowe podatki od premii bankierów. Dwa dni później Epstein zapytał, czy Jamie Dimon z JPMorgan powinien zadzwonić do kanclerza Alistaira Darlinga. W odpowiedzi Mandelson stwierdził, że powinien „delikatnie zagrozić” kanclerzowi.

Redaktor ds. ekonomii BBC, Faisal Islam, powiedział, że z rozmów ze zmarłym byłym kanclerzem zrozumiał, że Darling i Dimon – a także inni starsi bankierzy – wywarli na nim nacisk, aby lobbować w sprawie nowych ograniczeń premii.

Były stały sekretarz skarbu Nick Macpherson powiedział, że w tym okresie istniały podejrzenia co do wycieków. „Alistair Darling i oficjalny minister skarbu zawsze byli świadomi, że banki inwestycyjne mają wewnętrzną drogę do nr 10. Ale bezczelny charakter tej wewnętrznej ścieżki zapiera dech w piersiach” – powiedział.

Główny sekretarz premiera Darren Jones powiedział w poniedziałek Izbie Gmin, że „żaden minister rządu jakiejkolwiek partii politycznej nie powinien tak postępować i nigdy nie powinien się tak zachowywać”.

Zasugerował, że Mandelson skłamał w sprawie ujawnionych informacji rządowi przed nominacją na ambasadora USA. „Najważniejsze jest jednak to, że gdy ktoś skłamie w swojej deklaracji interesów, muszą zostać poniesione konsekwencje” – stwierdził.

Nie ma precedensu usuwania konkretnej osoby z Izba Lordów i wymagałoby to prawodawstwa pierwotnego. Ostatni raz coś takiego miało miejsce podczas pierwszej wojny światowej, kiedy zastosowano to wobec grupy rówieśników, którzy stanęli po stronie wrogów Wielkiej Brytanii.

Nie podano ram czasowych przeglądu Gabinetu Rady Ministrów, a nr 10 nie zawiera stwierdzenia, że ​​należy go upublicznić. Przegląd mógłby obejmować zbadanie dokumentów w Archiwach Narodowych oraz rozmowę z Mandelsonem i innymi osobami mu współczesnymi pod numerem 10 w czasie, gdy korespondował z Epsteinem.

FCA odmówiła komentarza. Mandelsona poproszono o komentarz.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj