Marco Rubio wygłosi rzadką odprawę dla czołowych amerykańskich prawodawców na temat: Iran we wtorek w Białym Domu, podczas gdy Waszyngton rozmieszcza na Bliskim Wschodzie swoje największe siły samolotów i okrętów wojennych od czasu przygotowań do wojny w Iraku w 2003 roku.
Według doniesień na odprawie sekretarza stanu uczestniczy tzw. „gang ośmiu”, w skład którego wchodzą starsi rangą prawodawcy obu partii w Izbie Reprezentantów i Senacie, a także przewodniczący i czołowi członkowie komisji ds. wywiadu Izby i Senatu.
Wybrana grupa zostaje poinformowana przez Biały Dom o tajnych kwestiach wywiadowczych, które mogą obejmować przygotowania do znaczących działań wojskowych. Rubio ostatni raz publicznie informował grupę 5 stycznia, dzień po rozpoczęciu przez USA udanej operacji schwytać Nicolas Maduro z Wenezueli.
Sytuacja nastąpiła po przybyciu do regionu drugiego amerykańskiego lotniskowca, USS Gerald Ford – największego tego typu statku na świecie. Analitycy twierdzą, że Stany Zjednoczone są teraz gotowe do rozpoczęcia ataku na Iran jeśli Donald Trump zamówi taki.
Odprawa Rubio ma się odbyć na kilka godzin przed planowanym spotkaniem Trumpa dostarczać A Stan Unii we wtorek wieczorem przemówienie, w którym oczekuje się, że jego polityka zagraniczna odegra kluczową rolę. Atut ma zażądał aby Iran porzucił swój program nuklearny, opuścić produkcję rakiet balistycznych oraz przerwać swoje wsparcie dla zagranicznych pełnomocników, takich jak Hezbollah i Huti w Jemenie.
USA-Iran rozmowy odbędą się w czwartek w Genewie. W rozmowie z NPR wiceminister spraw zagranicznych Majid Takht-Ravanchi powiedział, że Iran jest „gotowy do jak najszybszego osiągnięcia porozumienia”.
„Chcemy zrobić wszystko, co konieczne, aby tak się stało” – dodał. Dodał jednak, że negocjacje będą dotyczyły jedynie irańskiego programu nuklearnego, co raczej nie usatysfakcjonuje Białego Domu.
W zeszłym tygodniu Trump powiedział, że Iran albo zawrze porozumienie, albo Stany Zjednoczone będą musiały „pójść o krok dalej”, dodając, że Iranowi przytrafią się „naprawdę złe rzeczy”, dodając limit czasowy wynoszący 10 dni.
Stany Zjednoczone ewakuowały także nieistotny personel ze swojej ambasady w Libanie w związku z oceną „środowiska zagrożenia”, a według izraelskich urzędników Rubio również przełożył sobotnie spotkanie z izraelskim Benjaminem Netanjahu na poniedziałek.
„The Guardian” i inne media doniosły, że generał Dan Caine, przewodniczący połączonych szefów sztabów, ostrzegł Trumpa, że konflikt z Iranem może poważnie uszczuplić amerykańskie zapasy rakiet przeciwrakietowych, w tym Patriot, Terminal High Altitude Area Defense (THAAD) i wystrzeliwanych ze statków przechwytywaczy.
Trump ostro skrytykował doniesienia, twierdząc, że Caine niesłusznie sugeruje, że „jest przeciwny temu, abyśmy rozpoczęli wojnę z Iranem”. (W raportach podano jedynie, że Caine ostrzegł Trumpa o konsekwencjach strajku).
„Generał Caine, podobnie jak my wszyscy, nie chciałby widzieć wojny, ale jeśli zostanie podjęta decyzja o wystąpieniu przeciwko Iranowi na szczeblu wojskowym, jego zdaniem będzie to łatwe do wygrania” – napisał Trump w Truth Social. Caine „nie mówił o niestosowaniu Iranu ani nawet o fałszywych ograniczonych strajkach, o których czytałem. Wie tylko jedno: jak WYGRAĆ i jeśli mu to powiedzą, będzie liderem stada”.
„The Guardian” donosił wcześniej, że Trump nie podjął jeszcze decyzji, czy rozpocząć ataki na Iran i że jego decyzja będzie zależała od wyników rozmów, które odbędą się pod koniec tygodnia w Genewie z najwyższymi urzędnikami irańskimi. Delegacja USA będzie prowadzony przez Steve Witkoff, jego wieloletni przyjaciel i wysłannik na Bliski Wschód, a także zięć Jared Kushner.
Pozostali główni doradcy to wiceprezes JD Vance; sekretarz stanu Marco Rubio; dyrektor CIA, John Ratcliffe; sekretarz obrony Pete Hegseth; szefowa personelu Białego Domu Susie Wiles; oraz dyrektor wywiadu narodowego Tulsi Gabbard.
Trump mógłby albo zarządzić ograniczony atak wojskowy mający na celu wywarcie wpływu na negocjacje między Iranem a USA, albo rozpocząć znacznie większą ofensywę mającą na celu ścięcie głowy irańskiemu rządowi.
„Moglibyśmy wyruszyć już teraz” – powiedział Charles Wald, emerytowany generał sił powietrznych i były zastępca dowódcy amerykańskiego dowództwa europejskiego, który powiedział, że przybycie USS Gerald Ford w pobliżu Krety zapewni dodatkową zdolność do ochrony Izraela przed potencjalnym irańskim kontratakiem.
Wald dodał, że nagromadzenie sił zbrojnych i ultimatum postawione Iranowi mogą ostatecznie zmusić go do działania.
„Problem polega na tym, że Trump… w pewnym sensie zasugerował czerwoną linię” – powiedział Wald, który obecnie jest wybitnym pracownikiem Żydowskiego Instytutu Bezpieczeństwa Narodowego Ameryki. „Jeśli nie osiągną porozumienia, a potem nic nie zrobią, będzie dwa razy gorzej, niż wtedy, gdy Obama nie zrobił nic w Syrii w sprawie broni chemicznej”.