Mężczyzna zastrzelony przez zastępcę szeryfa po tym, jak we wtorek rano śmiertelnie dźgnął cztery osoby przed domem swojej matki w pobliżu Gig Harbor w stanie Waszyngton, był objęty nakazami ochrony przed przemocą w rodzinie, odnotowując problemy ze zdrowiem psychicznym i nadużywaniem substancji psychoaktywnych trwające co najmniej pięć lat.
Z akt zweryfikowanych przez Associated Press wynika, że mieszkająca pod tym adresem kobieta uzyskała w maju 12-miesięczny nakaz ochrony przeciwko swojemu 32-letniemu synowi. W nakazie zauważono, że zmagał się z uzależnieniami i groził matce, mówiąc, że jej „grób został już wykopany”.
Z akt wynika, że matka powiedziała urzędnikom, że jej syn „groził mi, znęcał się nade mną psychicznie i emocjonalnie. Dokonywał czarów/zachowań okultystycznych i odprawiał rytuały w moim domu. Niszczył rzeczy osobiste. Wyrządzał krzywdę mojemu kotowi. … Jestem starszą niepełnosprawną kobietą, a on wykorzystuje mnie i moje zdrowie”.
32-letni mężczyzna został zastrzelony przez zastępcę biura szeryfa hrabstwa Pierce, gdy przybył, aby doręczyć tej osobie zawiadomienie o ochronie. Zgłoszenie o pchnięciu nożem wpłynęło około godziny 9:30, a mężczyzna, który nie został jeszcze zidentyfikowany, został zabity około godziny 9:33.
The Czasy Seattle poinformowało, że matka, która również nie została wymieniona z nazwiska, od grudnia 2020 r. domagała się dwóch nakazów ochrony. Z tych wcześniejszych nakazów ochrony wynikało, że syn kobiety miał problemy psychiczne i groził jej córce nożem w domu.
W kwietniu ubiegłego roku w petycji do Sądu Najwyższego hrabstwa Pierce kobieta oświadczyła, że jej syn ma urojenia i postrzega siebie jako „egipskiego boga”. Wróciła do domu i stwierdziła, że jej kot zaginął, a zdjęcia wisiały na ścianie zniszczone.
Sąd wydał nakaz ochrony nakazujący mu opuszczenie domu matki, w którym mieszkał, i trzymanie się w odległości 300 metrów od posiadłości. Zakazano mu także posiadania broni i zalecono przestrzeganie przygotowanego dla niego planu leczenia psychicznego obejmującego przyjmowanie leków.
Dochodzenie w sprawie zdarzenia prowadzi wyspecjalizowana jednostka z hrabstwa Pierce. Pytaniem będzie prawdopodobnie pytanie, dlaczego nakaz ochrony uzyskany przez matkę nie został doręczony jej synowi i dlatego we wtorek rano wezwano do domu zastępców funkcjonariuszy.
Przyczyniła się do tego agencja Associated Press raportowanie