TTemperatura oscylowała wokół zera stopni, gdy ekipy prasowe i żałobnicy zatrzymywali się w miejscu, w którym inny mieszkaniec Minneapolis został postrzelony i zabity przez agentów federalnych zalewających miasto, aby przeprowadzić przez administrację Trumpa walkę z imigracją.

Zaraz po sobotniej strzelaninie ludzie ustawili na ulicy prowizoryczne barierki, blokując ruch drewnianymi paletami, koszami na śmieci i meblami. Później miasto ogrodziło ten obszar w następstwie strzelaniny i protestów przeciwko agentom imigracyjnym, którzy strzelali do ludzi chemicznymi środkami drażniącymi i błyskawicami. Niektóre szczątki tej broni były nadal widoczne na ulicach.

Ale w niedzielny poranek na ulicach było cicho, prowizoryczne bariery zniknęły, choć w okolicy kilka pojazdów policyjnych stało na biegu jałowym. Miasto zamknęło obwód bezpieczeństwa, który ogrodził obszar i ponownie otworzyło ruch, odwołując obecność oddziałów Gwardii Narodowej, które poprosiły o pomoc. Jak podaje miasto, w nocy w okolicy panowała „cisza i spokój”.

Na miejscu zdarzenia nadal składano hołd – kwiaty, świece i znaki przyklejone w zaspie śniegu i na asfalcie – dla Alexa Prettiego, 37-letniego pielęgniarza, który obserwował ICE w chwili jego śmierci. Jego śmierć nastąpiła niecałe trzy tygodnie po tym, jak Renee Good, również 37-letnia, została zamordowana przez agenta federalnego w mieście. W Minneapolis scena rosnącego czuwania jest obecnie aż nazbyt powszechna.

Farbę w sprayu z napisami „ICE OUT” i „Fuck ICE” można było znaleźć na całym obszarze, na wiaduktach autostrad i bokach budynków. „RIP Alex” – głosi napis na miejscu strzelaniny. Ludzie skuleni w grubych zimowych płaszczach, jednym z owiniętym kocem, aby złożyć hołd i czuwać nad pomnikiem.

Sobotnie wieczorne czuwanie w okolicy przyciągnęło setki ludzi w ujemnych temperaturach. Zapalili świece i opłakiwali śmierć Prettiego oraz ciągłe zamieszanie, które agenci sprowadzili do miasta. W całym stanie ludzie gromadzili się w parkach i na rogach ulic, aby zapalić znicze ku jego pamięci. W całym kraju jego śmierć wywołała protesty.

„Wczoraj wieczorem tysiące ludzi przyszło, aby uczcić pamięć Alexa Prettiego i Renee Good” – napisał na Twitterze burmistrz Minneapolis Jacob Frey. „Pomniki i zgromadzenia przebiegły spokojnie, nie było żadnych aresztowań ani doniesień o włamaniach czy pożarach”.

Glam Doll Donuts, po drugiej stronie ulicy, w której doszło do strzelaniny, wywiesiła za oknami zdjęcie, na którym widniały tabliczki informujące, że ICE nie jest mile widziany, ale wszyscy inni tak, w mediach społecznościowych w niedzielny poranek. Film wideo przypadkowych osób z tego miejsca rozprzestrzenił się szeroko dzień wcześniej. Właściciele napisali, że widok z ich okien, który mają od prawie 13 lat, „nigdy nie będzie taki sam”. Powiedzieli, że w niedzielę sklep będzie otwarty przez kilka godzin i będzie oferować „minimalne pączki”, jako miejsce dla każdego, kto potrzebuje ciepła i wspólnoty.

„Tragedie, których wciąż razem doświadczamy, są przerażające, ale nasi ludzie są nie tylko piękni, ale nie tolerujemy twojego gówna” – napisali.

W sobotę po strzelaninie urzędnicy z Minneapolis natychmiast udali się do sądów, prosząc o natychmiastowe orzeczenie w sprawie tymczasowego zakazu zbliżania się, mającego na celu zaprzestanie działalności agentów federalnych w mieście. W niedzielę rano na światło dzienne wypłynęły nowe filmy przedstawiające agentów federalnych bijących się z obserwatorami w apartamentowcu w północnym Minneapolis – znak, że ICE nie przestaje działać, ale mieszkańcy Minneapolis też nie.

„Jesteście do niczego” – powiedziała jedna z osób agentowi w filmie gdy zawyły klaksony i gwizdki samochodów, ostrzegając mieszkańców, że ICE grasuje. – Będziesz siedział w cholernym więzieniu.

Bezlitosna kampania federalna przeciwko miastu wywołuje wściekłość i niepokój mieszkańców, zdecydowanych walczyć, ale świadomych, że ich opór staje się coraz bardziej niebezpieczny po śmierci dwóch obserwatorów. Oprócz tych, którzy pracowali na ulicach, aby śledzić, dokumentować i ostrzegać mieszkańców o agentach, wciąż rozwija się nieoficjalna sieć sąsiadów, licząca wiele tysięcy osób, która zawozi dzieci do szkoły, dostarcza artykuły spożywcze i zaopatrzenie osobom, które nie mogą wyjść z domu, oraz organizuje przejazdy dla tych, którzy nie prowadzą samochodu w obawie, że agenci ich zatrzymają.

RT Rybak, były burmistrz Minneapolis, napisał że to globalne światło reflektorów dla miasta może pokazać ludziom, jak zjednoczyć się we „wspólnym celu”, jakim jest wzajemna ochrona. „Wspólnota jednocząca się wokół idei przynależności każdego nie opłakuje samotnie” – napisał.

Rząd federalny nie wykazał żadnych oznak, że spowolni lub zaprzestanie oblężenia stanu i broni działań agentów bez dochodzenia, oferując wyjaśnienia zaprzeczające licznym dowodom wideo zgromadzonym przez mieszkańców. Za brak współpracy z agentami oskarżyli lokalne władze, czyli wojewodę i burmistrza.

Prokurator generalna Pam Bondi wysłała w sobotę list do gubernatora Tima Walza, w którym przedstawiła stanowi żądania dotyczące m.in. przekazania danych na temat programów pomocy żywnościowej, zakończenia polityki sanktuariów i przekazania stanowych list wyborczych.

Brian O’Hara, szef policji w Minneapolis, powiedział w niedzielę Face the Nation, że jego funkcjonariusze są „niezwykle wyczerpani” i że sytuacja jest nie do utrzymania.

„To drugi obywatel amerykański, który zginął, i trzecia strzelanina w ciągu trzech tygodni” – powiedział. „Ludzie głośno wypowiadali się, mówiąc, że to się powtórzy. Myślę, że wszyscy w pewnym sensie czekają, aż ludzie po obu stronach zjednoczą się i po prostu rozwiążą tę sytuację. To nie jest trwałe. „

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj