Młody mężczyzna niosący białe kwiaty zbliżył się do linii policyjnej o przecznicę z dala od kościoła i szkoły w środę, gdzie kilka godzin wcześniej napastnik otworzył ogień dla uczniów, wysadzając pociski przez witraże i okna witraże i Zabijanie dwojga dzieci.
Arthur Louie dorastał kilka przecznic od Kościoła Zwiastowania w Południowym Minneapolis, Minnesota. Kościół rzuca targi przed rozpoczęciem szkoły, powiedział, opisując to jako „punkt podstawowy w tej społeczności”. Był zdruzgotany, aby usłyszeć strzelaniepowstrzymując łzy, gdy powiedział, że chce przynieść kwiaty, aby złożyć szacunek. Nie uczęszczał do szkoły, ale ma wielu przyjaciół z nią i opisało okolicę jako zwarte.
„To wszystko. Jesteśmy bardzo związani. Party blokowe są ogromne. Społeczność tutaj tak dobrze się dogaduje” – powiedział. „Coś takiego się dzieje, nie ma znaczenia, jakie są nasze przekonania, będziemy się połączyć”.
Louie uklęknął na bieguna stopu na zewnątrz linii policyjnej, wyciągając kwiaty z plastiku i kładąc je na ziemi, rozpoczynając prowizoryczne czuwanie.
Napastnik, zidentyfikowany przez policję jako Robin Westman, również się zabił. Policja powiedziała w środę, że badają wszelkie potencjalne motywy i wykonują nakazy przeszukania związane ze strzelcem. Dyrektor FBI, Kash Patel, powiedział, że biuro „bada tę strzelaninę jako akt terroryzmu krajowego i przestępczości nienawiści skierowanych do katolików”. Oprócz zabitych dwojga dzieci 14 dzieci i trzech dorosłych zostało rannych.
Żółta taśma policyjna podłożyła blok, uniemożliwiając ludziom chodzenie do kościoła. Zebrały kamery informacyjne, roi się, aby uzyskać film wideo wybranych urzędników i pojazdów policyjnych poruszających się po stronie.
Czerwony krzyż, z czerwonym namiotem, rozdawała przekąski i wodę. Białe namioty siedziały poza kościołem. Mężczyźni noszą koszule z napisem „kapelan” żółtymi literami byli na miejscu, jeden z noszą kapelusz „Jezu ♥ Jezus”.
Sąsiedzi idące nad linią policyjną, aby zdobyć artykuły spożywcze na pobliskich rynkach Kowalskiego lub spacery w swoich psach zatrzymali się, aby spojrzeć na scenę, niektórzy dzwonią do bliskich lub robią zdjęcia. Szkoła znajduje się w pobliżu głównej drogi i obszaru komercyjnego. Po tym, jak jedna kobieta poszła obok linii policyjnej, powiedziała: „To po prostu sprawia, że jesteś chory”.
Pojazdy opancerzone i furgonetki taktyczne i policyjne SUV -ów z ich światłami migającymi po ulicach poza kościołem. Minneapolis Szef policji Brian O’Hara powiedział na popołudniowej konferencji prasowej, że dziesiątki funkcjonariuszy policji odpowiedziało na miejsce zdarzenia, a teraz zmagają się z tym, czego byli świadkami.
„Wielu z nich jest głęboko traumatyzowanych przez to, co widzieli, oczywiście, wszystkie dzieci, wszyscy członkowie personelu… wszyscy, którzy są na mszu dziś rano” – powiedział O’Hara.
Strzelanie szkolne jest czwartą strzelaniną w ciągu 24 godzin w mieście. Nadchodzi niecałe trzy miesiące po ukierunkowanym zabójstwom stanowego prawodawcy Melissy Hortman i jej męża Marka.
Strzelanie w kościele obok katolickiej szkoły wstrząsnęło tę społeczność. Zaatakowano dwa miejsca sanktuarium – środowisko uczenia się, duch duchowy – przebijając poczucie bezpieczeństwa. Sąsiedzi, którzy usłyszeli strzały, wyczerpali się z ich domów, aby pomóc. Rodzice pobiegli do szkoły, aby znaleźć swoje dzieci w środę rano. Jedna grupa sąsiedztwa założyła stacji pomocniczej tego popołudnia, aby ludzie mogli się zatrzymać, rozmawiać i gminy ze sobą wśród tragedii.
Biskup Harding Smith, pastor i adwokat przeciw przemocy, był na miejscu, stojąc przed linią policyjną. „Z powodu tego, co wydarzyło się dzisiaj, nasi młodzi chłopcy i dziewczęta będą bać się nawet przyjść do szkoły. Bały się opuścić dom. Wszystko, co nie słyszą, to dźwięk pocisków i pojazdów ratunkowych, powoduje to traumę”.
Student, który był w kościele podczas strzelania opowiedział lokalny kanał informacyjny telewizyjny FO x9 że przyjaciel leżał na nim, aby go chronić, a jego przyjaciel został trafiony. Weston Halsne powiedział The Outlet, że strzelanie jest „super przerażające” i że uczniowie nie praktykowali aktywnych ćwiczeń strzelców w kościele, tylko w szkole.
Dyrektor szkoły, Matt DeBoer, zwrócił się do swojej społeczności szkolnej na konferencji prasowej w środę po południu, mówiąc im: „Kocham cię, jesteś taki odważny i przepraszam, że to nam się dzisiaj przydarzyło”.
Powiedział, że nauczyciele i uczniowie byli dla siebie bohaterami. Szkoła straciła „dwóch aniołów”. Błagał ludzi, aby zobowiązali się do upewnienia się, że żadna inna społeczność, szkoła, osoba nie musi doświadczyć tego, czego doświadczyła jego szkoła.
„Błagam” – powiedział. „Proszę, proszę, abyście się modli, ale nie przestawaj się ze swoimi słowami. Zróbmy różnicę i popierajmy dzieci tej społeczności, te rodziny, te nauczyciele. Nigdy więcej nie możemy na to pozwolić”.