mixecutive Towers oferuje siłownię, basen i ogrzewany parking podziemny. Wybudowany w 1963 roku przez czołowego w kraju producenta luksusowych apartamentów, zapewnia doskonały dojazd Ohiocentrum Toledo i sąsiednie dzielnice czyniły go atrakcyjnym miejsce żyć.
Z tych i wielu innych powodów Kwiona Sprott przeprowadziła się w lipcu ze swoim nastoletnim synem do Executive Towers, płacąc 851 dolarów miesięcznie.
„Byłam podekscytowana przeprowadzką tutaj, ponieważ powiedzieli, że mają siłownię, basen, pralnię i pomieszczenie z automatami; to niecałe kilometr od mojej pracy i szkoły, w której mój syn gra w piłkę nożną” – mówi.
Ale dzisiaj daleko mu do łask. Balkony na 12 piętrach są pomalowane na rdzawo-pomarańczowo, podobnie jak duża część fasady przedpokoju. Jego parking to morze lodu i kruszonego śniegu po dużej burzy śnieżnej.
Wewnątrz jest gorzej.
Sprott, która pracuje w domu grupowym dla osób z niepełnosprawnością rozwojową, mówi, że sześć miesięcy od przeprowadzki było koszmarem. Mówi, że żaden sprzęt w siłowni nie działa, a basen nie nadaje się do użytku. Bardziej niepokojący jest jednak wyciek wody z klimatyzatorów i grzejników, który utworzył się na środku jadalni i sypialni jej syna. Mokry dywan nie został wymieniony.
„Z grzejników wydobywa się zapach pleśni” – mówi.
Nieruchomość obejmująca ponad 140 lokali jest własnością spółki M1M6 Executive Towers Holdings LLC, która ma adresy pocztowe w Indianie i Kolorado. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością powiązana jest z korporacjami m.in. Monarch Investment and Management Group, do której należy m.in oskarżony o nielegalne pobieranie opłat od najemców posiadanych przez siebie nieruchomości w Minnesocie.
The Guardian skontaktował się z kilkoma firmami zarządzającymi i właścicielami nieruchomości w Toledo, ale nie otrzymał odpowiedzi.
W czasach, gdy posiadanie domu ma nigdy nie było trudniejsze do osiągnięcia dla Amerykanów z klasy robotniczej inwestorzy międzynarodowi i spoza stanu zjechali do Toledo w stanie Ohio, niepozornego regionalnego miasta nad brzegiem jeziora Erie, aby masowo wykupywać domy, co jest trendem, który wycenia lokalnych mieszkańców, takich jak Sprott.
Spółki LLC z tak odległych krajów kupiły ponad 3000 nieruchomości w hrabstwie Lucas Arabia Saudyjska, Australia i Izrael.
W kwietniu ubiegłego roku „Wall Street Journal” zadzwonił Toledo „punkt zerowy” dla inwestorów na Wall Street. W grudniu został uznany przez Realtor.com za czwarty najlepszy rynek mieszkaniowy w kraju w roku 2026, ze średnią ceną domów skoki 13,1% rok do roku, czyli w tempie znacznie wyższym niż w innych miastach.
Jednak dla mieszkańców Toledo zmieniło się z niedrogiego i stosunkowo bezpiecznego miejsca na założenie rodziny w zawyżone miejsce na nieruchomości inwestycyjne. Jej doświadczenia są typowym przykładem szerszego kryzysu mieszkaniowego, przed którym stoją mniejsze miasta w USA, zjawiska, które staje się coraz bardziej widoczne podczas pandemii Covid-19 i po niej, i w związku z którym wielu inwestorów na rynku nieruchomości wyceniło ceny na poziomie drogich, nadmorskich miast.
Podobnie jak wiele przemysłowych miast w USA, Toledo mocno ucierpiało w wyniku Wielkiej Recesji w 2008 roku. W ciągu ostatnich 20 lat zlikwidowano dziesiątki tysięcy stanowisk pracy w branży motoryzacyjnej i produkcyjnej. Gdy zniknęły miejsca pracy, odeszli także mieszkańcy, w wyniku czego tysiące domów w mieście stało pustych przez lata.
Obecnie średni dochód gospodarstwa domowego w Toledo wynosi 49 724 dolarów, czyli o ponad 30 000 dolarów mniej niż stawka krajowa.
Przy stawce mieszkań zajmowanych przez właścicieli wynoszącej nieco ponad 53%Toledo pozostaje daleko w tyle za miastami o podobnej wielkości w całym kraju.
Przez cały czas liczba osób niezamieszkanych w hrabstwie Lucas w Toledo nadal rośniea schroniska zgłaszają pełną pojemność podczas niedawnej arktycznej pogody.
„(Mieszkańcy) w dalszym ciągu słyszą, że mamy najgorętszy rynek mieszkaniowy już dwa lata z rzędu, ale mają trudności z przetrwaniem, a dla wielu posiadanie domu nie jest rzeczywistością” – mówi Theresa Gadus, radna miasta Toledo.
„Od 2021 r. czynsze mieszkańców Toledo wzrosły o 43%. W tym czasie populacja osób niemieszkających w Toledo podwoiła się. Rosnąca różnica między zarobkami a czynszem sprawiła, że amerykański sen stał się nieosiągalny dla większości moich mieszkańców.”
Dla Noaha Woodsa, prawnika zatrudnionego w Fair Mieszkania Centre w Toledo, inwestorzy na rynku nieruchomości spoza stanu i spekulanci, tacy jak ci, którzy są właścicielami Executive Towers, znacznie pogorszyli sytuację. Liczba postępowań sądowych prowadzonych przez Fair Housing Centre w imieniu najemców wzrosła z 20 w 2023 r. do 74 w zeszłym roku.
Jedna firma, SFR3która jest właścicielem i operatorem spółki z branży nieruchomości American Ave, posiada transzę spółek LLC, które zostały wykorzystane na zakup ponad 100 nieruchomości w Toledo, według system informacji o nieruchomościach prowadzony przez audytora hrabstwa Lucas.
„Widzieliśmy, że często polegają na zautomatyzowanych systemach, aby, jak sądzę, zmniejszyć koszty ogólne. Ale z drugiej strony systemy te są całkowicie nieskuteczne” – mówi Woods. Mówi, że najemcy czasami zostaną obciążeni nieoczekiwaną opłatą, która w przypadku niezapłacenia może skutkować opłatami sięgającymi setek dolarów.
„Lokatorzy stoją w obliczu konieczności zapłacenia takiej kwoty lub ryzykują eksmisją, ponieważ nie mogą skontaktować się z żywą osobą. To szybka przepustka w jedną stronę do sądu eksmisyjnego.”
Sprott, której rodzina należała do tysięcy dzierżawców, którzy ponad sto lat temu udali się na północ z Alabamy podczas Wielkiej Migracji, twierdzi, że skontaktowała się z Denizen Management, firmą zarządzającą nieruchomością, prosząc o zajęcie się wodą wyciekającą na dywan w jej mieszkaniu.
W styczniu ona i inni mieszkańcy Executive Towers pozwał Denizen Management do sądu za rzekomy brak rozwiązania problemów związanych z przenikaniem wody.
Co więcej, miesięczny rachunek za wodę Sprott gwałtownie wzrósł do ponad 200 dolarów miesięcznie.
„Mój rachunek stale rośnie – co miesiąc o 50 dolarów. Nie zarabiam tak dużo, są te wszystkie dodatkowe opłaty. To pochłania moją pensję” – mówi.
Sprott twierdzi, że opuściła swoje poprzednie miejsce zamieszkania w zeszłym roku, ponieważ jego właścicielka nie chciała naprawiać zepsutych przedmiotów w domu.
„Ale w tej okolicy ciężko znaleźć przyzwoite miejsce z obiecanymi udogodnieniami, blisko mojej pracy. Nie jeżdżę samochodem (więc) muszę tu zostać. „
Jest to pierwsze z dwuczęściowego badania dotyczącego sytuacji mieszkaniowej w USANajbardziej przystępne cenowo miasta są coraz bardziej niedostępne dla pracujących mieszkańców. W części drugiej badamy, jak inwestorzy wyceniają mieszkańców Toledo z klasy robotniczej.


















