Bad Bunny i Kendrick Lamar zdobyli główne nagrody Grammy podczas wieczoru obciążonego politycznym buntem, gdy muzycy sprzeciwiali się śmiercionośnej rozprawie Donalda Trumpa z ICE. Billie Eilish, która zdobyła tytuł piosenki roku za utwór Wildflower, w swoim przemówieniu oznajmiła: „Nikt nie przebywa nielegalnie na skradzionej ziemi”. Nagroda dla najlepszego nowego artysty trafiła do Olivii Dean, wręczonej przez ubiegłorocznego zwycięzcę Chappella Roana. „Jestem tutaj jako wnuczka imigranta” – powiedział Dean, wywołując głośny aplauz


















