A W Niemczech trwają represje dotyczące sprzeciwu politycznego. W ciągu ostatnich dwóch lat instytucje i władze anulowały wydarzenia, wystawy i nagrody za oświadczenia dotyczące Palestyny ​​lub Izraela. Istnieje wiele przykładów: targi książki Frankfurt Nieokreślone odroczenie Ceremonia wręczenia nagród dla Adania Shibli; Fundacja Heinrich Böll Wycofanie nagrody Hannah Arendt od Mashy Gessen; University of Kolonne Odsunięcie profesora dla Nancy Fraser; No inni dyrektorzy ziemi Basel Adra i Yuval Abraham zniesławienie przez niemieckich ministrów. A ostatnio filozof Omri Boehm Odłączanie się Od przemówienia w rocznicę wyzwolenia Buchenwalda.

W prawie wszystkich tych przypadkach oskarżenia o antysemityzm wydobywają się duże – mimo że Żydzi często należą do tych, którzy są celem. Częściej niż nie, to liberałowie prowadzą lub milcząco akceptują te odwołania, podczas gdy konserwatyści i skrajnie prawicy odchylają się i pocieszają. Podczas gdy czujność wobec rosnącego antysemityzmu jest bez wątpienia uzasadniona – szczególnie w Niemcy – Ta obawa jest coraz bardziej uzbrojeni jako polityczne narzędzie do uciszywania lewicy.

Niemcy niedawno zrobiły nowy przerażający krok, sygnalizując gotowość do wykorzystania poglądów politycznych jako podstaw do ograniczenia migracji. Władze przechodzą teraz do deportacji obcokrajowców w celu uczestnictwa w działaniach pro-palestyńskich. Jak ja Zgłoszone w tym tygodniu Przechodni cztery osoby w Berlinie – trzech obywateli UE i jeden obywatel USA – mają zostać deportowane w związku z ich zaangażowaniem w demonstracje przeciwko wojnie Izraela z Gazą. Żaden z czterech nie został skazany za przestępstwo, a jednak władze starają się po prostu wyrzucić je z kraju.

Oskarżenia wobec nich obejmują naruszenie pokoju i utrudnianie aresztowania policji. Raporty z ubiegłego roku sugerują, że jedno z działań, w które rzekomo byli zaangażowani, obejmowało włamanie się do budynku uniwersyteckiego i groźby osób z przedmiotami, które mogły być używane jako potencjalna broń.

Ale zamówienia na deportację idą dalej. Przytaczają szerszą listę domniemanych zachowań: intonowanie haseł, takich jak „Wolna Gaza” i „Od rzeki na morze, Palestyna będzie wolna”, dołączając do blokad drogowych (taktyka często używana przez działaczy klimatycznych) i nazywanie policjanta „faszystą”. Przeczytaj uważnie, że realna opłata wydaje się być czymś bardziej podstawowym: sam protest.

Wszystkie cztery są również oskarżone-bez dowodów-o wspieranie HAMA i intonowanie haseł antysemickich lub antyizraelskich. Trzy zamówienia na deportację wyraźnie cytują krajowe zobowiązanie Niemiec w obronę Izraela, jego tak zwane Stosuneklub powód państwa, jako uzasadnienie.

Eksperci prawni powiedzieli mi, że wywołują Stosunek W postępowaniu deportacyjnym jest prawnie wątpliwe. Niedawny przegląd parlamentarny doszedł do podobnego wniosku, zauważając, że Stosunek – Często cytowane w celu uzasadnienia niemieckiej polityki zagranicznej wobec Izraela, w tym plan nadchodzącego kanclerza, Friedrich Merz, aby Zaproś Benjamina Netanjahu Pomimo aktywnego międzynarodowego nakazu aresztowania sądu karnego – nie ma żadnej prawnej wagi.

Ten rodzaj represji nie jest nowy w Niemczech. Prawnik Alexander Gorski powiedział mi, że poradził sobie z podobnymi przypadkami, w których prawo migracyjne było wykorzystywane przeciwko ludziom pochodzenia arabskiego lub palestyńskiego – często wywoływanego przez post w mediach społecznościowych, komentarze, a nawet „podobają”.

Dziś politycy w całym spektrum politycznym Niemiec rutynowo wzywają historię kraju, aby uciszyć krytykę polityki izraelskiej – popierając państwo oskarżone egzekwowanie apartheidu na Zachodnim Brzegu i, jako rosnący konsensus wśród ekspertów praw człowieka popełnianie ludobójstwa W Gazie.

Korzystanie z prawa imigracyjnego do protestu politycznego policyjnego wysyła wyraźne przesłanie do osób niebędących obywatelami w Niemczech: mów i możesz ryzykować utratę statusu-lub deportowanie. Zakres, w jakim gra się w ręce skrajnie prawicowej alternatywnej Für Deutschland (AFD), wydaje się zagubiony w znacznej części tak zwanego centrum politycznego Niemiec. Dla AFD, Stosunek stał się wygodną tarczą: sposób na urazę przeciwko migrantom rzekomo „importowanie” antysemityzmu i odpychanie się przeciwko szerszej, bardziej integracyjnej kulturze pamięci, często odrzucana redukcyjnie jako „postkolonializm”. Wszystko to jest ukryte w języku niezachwianego wsparcia dla Izraela.

AFD niedawno zabezpieczył około 20% głosów w wyborach federalnych Niemiec. Na kilka tygodni przed wyborami Elon Musk wyraził poparcie dla partii podczas dyskusji na żywo z jej liderem, Alice Weidel. W pewnym momencie Weidel absurdalnie nazwał Adolfa Hitlera „komunistą” i twierdził, że „„Lewicowni Palestyńczycy„W Niemczech są antysemickie. Choć obu uwagi, odzwierciedlają szerszy trend, że centrum liberalne niechętnie pomogło normalizacji-dryf, który wykorzystuje nastroje antypalestyńskie do napędzania skrajnie prawicowego rewizjonizmu.

Podczas gdy ustalone strony Niemiec nadal formalnie odrzucają współpracę z AFD, ich rosnące zakwaterowanie retoryki w stylu AFD-szczególnie w zakresie migracji-opowiada inną historię. Podczas ucieczki do wyborów partie w całym spektrum, od Zielonych po Christian Demokratyczną Unię (CDU), mówiły o migracji jako zagrożenia bezpieczeństwa i obiecały deportacje i ściślejsze kontrole. W tym klimacie Palestyna zamieniła się w nieco test lakmusowy dla polityki azylowej.

W ubiegłym roku Merz oświadczył, że Niemcy nie zaakceptują uchodźców z Gazy, stwierdzając: „Mamy już wystarczającą ilość antysemickich młodych mężczyzn w tym kraju”. Po nowo wybranym posła Linke Cansın Köktürk pojawił się niedawno w parlamencie w szaliku przypominającym keffiye, członkowie konserwatywnego CDU, aby zakazać takich symboli w parlamencie. Żaden sprzeciw nie został wzbudzony, gdy MP AFD Torben Braga nosił niebieski Cornflower – A użyty symbol przez austriackich nazistów w latach 30. XX wieku – w tej samej komorze. Braga powiedział, że nie był to kwiat kukurydzy i nazwał oskarżenie „absurdalnym”.

Z nowym konserwatywnym rządem u władzy, represje wobec Palestyńczyków i migrantów-już w trakcie tak zwanej koalicji drogowej światła-ma jeszcze bardziej eskalować. Niemcy są na rozdrożu: może zdecydować się na utrzymanie zasad, za które twierdzi, że oznacza, lub kontynuować ścieżkę autorytaryzmu. Na razie kierunek wydaje się niewątpliwie jasny.

  • Hanno Hauenstein jest berlińskim dziennikarzem i autorem. Pracował jako starszy redaktor w Berliner Zeitung’s Culture Department, specjalizujący się w sztuce współczesnej i polityce

  • Czy masz opinię na temat kwestii poruszonych w tym artykule? Jeśli chcesz przesłać odpowiedź maksymalnie 300 słów według e -maila, aby zostać rozpatrzonym do publikacji w naszym beletrystyka sekcja, proszę Kliknij tutaj.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj