Tnie jest to sezon 2015-16, kiedy Leicester City wygrało ligę, ale ten sezon ma pewne podobieństwa. Po 22 meczach w tym sezonie Arsenal był liderem tabeli pod względem różnicy bramek w stosunku do Leicester, mając Manchester City o punkt do tyłu i cztery Tottenham za nimi. W następny weekend Leicester zaczął przejmować kontrolę nad ligą, pokonując Stoke, Manchester City zremisował z West Ham, a Arsenal przegrał u siebie z Chelsea. Zwycięstwa nad Manchesterem City i Liverpoolem w dwóch kolejnych meczach umocniły prowadzenie, którego nigdy nie oddały.

Nie umniejszając osiągnięć Leicester, należy wskazać, że skorzystali na tym, że wiele elitarnych drużyn miało rozczarowujące sezony: Arsenal zajął drugie miejsce mając zaledwie 71 punktów. Teoria była wówczas taka, że ​​ogólny poziom zamożności Premier League – fakt, że według danych Deloitte z 2024 r. Aston Villa, Brighton, Fulham, Leeds, Crystal Palace i Everton należą do 30 najbogatszych klubów na świecie pod względem przychodów – oznaczał że elita stanęła przed zbyt konsekwentnym wyzwaniem zdobycia ponad 85 punktów w sezonie, aby stanowić realny cel co roku. Pomyślano, że kwitnąca klasa średnia pomogła wyrównać ligę, przynajmniej w jej górnej części.

Jak się okazało, sukces Leicester pobudził do działania większe kluby. Wygrali ligę z 81 punktami: od tego czasu żadna drużyna nie wygrała jej mając mniej niż 86. Od tego czasu tylko dwa razy mistrzowie zdobyli mniej niż 90 punktów. W sezonie 2017-18 City zdobyło 100 punktów. W następnym sezonie Liverpool zdobył 97 punktów, przegrał tylko jeden mecz i nadal zajmował drugie miejsce. Oznacza to, że mądrze jest nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków na podstawie jednego sezonu. Ale czuję się trochę jak dziewięć lat temu.

Dużą różnicą, dla której Nottingham Forest raczej nie zagra z Leicesterem, jest to, że Liverpool, pomimo braku inwestycji latem, mają sześciopunktową przewagę nad Forest i Arsenalem z grą w ręku. W tym sezonie nie spisali się perfekcyjnie i stracili punkty w czterech z siedmiu poprzednich meczów, ale wykształcili w sobie szczęśliwy nawyk łapania remisów w meczach, które mogli przegrać, i zwycięstw w meczach, które mogli zremisować. Sobota była tego przykładem Darwin Núñez strzelił dwa gole w doliczonym czasie gry, aby rozbić zawziętego Brentford.

Tymczasem Arsenal ma odwrotny nawyk i podobnie jak w meczu przeciwko Evertonowi i Fulham zremisował mecz, który powinien był wygrać, beztrosko tracąc prowadzenie 2:0 u siebie z Aston Villą. Są na dobrej drodze do zdobycia 76 punktów, co byłoby ich najniższym wynikiem od czterech sezonów. Ponieważ Manchester City, Manchester United i Tottenham mają nieoczekiwanie słabe sezony, Chelsea nie do końca odnajduje spójność w swoim ogromnym składzie, a Villa stara się sprostać podwójnym wymaganiom krajowych rozgrywek i Europy, historie tego sezonu przypominają historię Premier League średnie szeregi.

Forest oczywiście się wyróżniał, radośnie denerwując bardziej chwalonych przeciwników, grając bez piłki, podczas gdy Chris Wood cieszy się sezonem swojego życia. Kwalifikacja do Ligi Mistrzów wydaje się teraz wyraźną możliwością. Brighton przeszło trudny okres – częściowo spowodowany najgorszym kryzysem kontuzji w lidze – aby po zwycięstwie w Ipswich wygrać w niedzielę na Old Trafford. Ale być może najbardziej imponujące ze wszystkich Bournemouth.

Przeżywają własny kryzys związany z kontuzjami, do tego stopnia, że ​​na ławce rezerwowych w Newcastle w niedzielę rozegrali łącznie 39 występów w Premier League, w tym 23 rozegrane przez rezerwowego bramkarza Marka Traversa. Mimo to ograli zmęczonego Newcastle, pokonując ich 4-1. Na początku sezonu główną obawą było to, jak poradzą sobie po sprzedaży środkowego napastnika Dominica Solanke, ale Evanilson natychmiast się zgodził. Złamał kość stopy, a Dango Ouattara, częściej skrzydłowy, spisał się znakomicie. Antoine Semenyo stanowi ciągłe zagrożenie ze strony skrzydłowego, ale kluczem do zwycięstwa w sobotę był Justin Kluivert, który przyczynił się do zdobycia drugiego hat-tricka w sezonie.

Z tyłu Dean Huijsen i Milos Kerkez byli wyjątkowi. Bournemouth dobrze rekrutuje, a Andoni Iraola ma menedżera, który wydaje się, że dzięki kontrolowanemu pressingowi poprawił każdego zawodnika w składzie. Bournemouth dołączyło do Brighton i Brentford jako przykłady dla każdego nieelitarnego klubu: rekrutuj mądrze, graj według systemu i czerp korzyści – w przypadku Brighton doprowadziło to do znacznych wydatków zeszłego lata, reinwestycji rekordowych zysków.

To, czy oznacza to, że minęły czasy, gdy do zwycięstwa w lidze potrzeba było ponad 95 punktów, to inna sprawa. Na razie wystarczy powiedzieć, że niezwykła liczba drużyn w Premier League jest konkurencyjna i fajnie się ją ogląda, a nawet jeśli najwyższa liga nie jest na tym samym poziomie, co wcześniej, musi to wyjść na dobre całej lidze .

Tego dnia

Garrincha obok Pelé jest jednym z dwóch najbardziej ukochanych graczy w historii Brazylii. Był gwiazdą Mistrzostw Świata w 1962 roku, a kiedy obaj grali razem, Brazylia nigdy nie przegrała. Ale tam, gdzie Pelé radził sobie stosunkowo dobrze z gwiazdami, Garrincha był nieziemski. Wiele legend na jego temat było przesadzonych lub nieprawdziwych – nie sądził na przykład, że radio, które kupił w Szwecji, będzie działać tylko w języku szwedzkim – ale jednocześnie jego życie było niemożliwie chaotyczne. Kiedy dziennikarz, słysząc, że ma problemy finansowe, odwiedził go w wiosce Pau Grande, znalazł banknoty w różnych walutach wepchnięte do szuflad i misek z owocami, niektóre zgniłe, a inne niebędące już prawnym środkiem płatniczym. Jednak dzisiejsze pieniądze nadal liczyły około 250 000 dolarów.

pomiń poprzednią promocję w biuletynie

Obrońca Anglii Ray Wilson podejmuje daremną próbę zatrzymania brazylijskiego Garrinchy na Mistrzostwach Świata w 1962 roku. Zdjęcie: Stowarzyszenie Topham Picturepoint/Press Association Images

Był genialnym, instynktownym graczem, a wygięte nogi, które miał od urodzenia, sprawiały, że obrońcy prawie nie mogli odczytać jego zwodów. Jednak desperacko zmagał się z alkoholizmem. Prowadził pod wpływem alkoholu, zabił teściową, a później zaatakował żonę, piosenkarka Elza Soaresw pijackiej wściekłości. Czując się źle po upiciu się w wieku 49 lat, zgłosił się do szpitala, zapadł w śpiączkę i zmarł następnego dnia, 20 stycznia 1983 r.

Source link