IWydaje się, że w niecałe dwa tygodnie dramatyczna ofensywa rządu syryjskiego zniweczyła ponad dziesięcioletnią samorządność Kurdów na północnym wschodzie i rozszerzyła kontrolę prezydenta Ahmeda al-Sharai. Zdominowane przez Kurdów Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) kontrolowały około jednej czwartej kraju i wiele kluczowych zasobów, ale w ciągu kilku dni zostały zmuszone do ich opuszczenia. Chociaż SDF zasadniczo zgodziła się na rozwiązanie, nie pokazała, że ​​zrobi to w praktyce: niepokojący znak kruchego rozejmu. Pokojowe rozwiązanie leży w interesie wszystkich. Przymusowa integracja Damaszku groziłaby wywołaniem powstania.

Stany Zjednoczone polegały na SDF w walce z Państwem Islamskim. Ale Donald Trump tak objął „atrakcyjnego, twardego” pana Sharaę – były dżihadysta, za którego głowę wyznaczono 10 mln dolarów amerykańskiej nagrody do końca 2024 roku. Administracja amerykańska była coraz bardziej sfrustrowana faktem, że SDF nie wywiązała się z wiosną ubiegłego roku porozumienia w sprawie integracji z nową armią, najwyraźniej z powodu wewnętrznych podziałów. Tom Barrack, specjalny wysłannik USA w Syrii i ambasador w Turcji, napisał w tym tygodniu uzasadnienie partnerstwa z SDF „w dużej mierze wygasło”, ponieważ Damaszek był gotowy przejąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo.

Jeśli Stany Zjednoczone odwróciły się od SDF, drugim porzuceniem w czasie tego kryzysu jest niepowodzenie Zachodu w uporaniu się z dziesiątkami tysięcy podejrzanych członków IS i ich rodzin przetrzymywani w obozach jenieckich prowadzonych wcześniej przez SDF, takich jak al-Hawl – łącznie z własnymi obywatelami. UE twierdzi, że rzekome ucieczki budzą „najwyższe obawy”. W kraju, który już walczy o odzyskanie sił po dziesięcioleciach dyktatury rodziny Assada i latach wojny domowej, które to widziały brutalna przemoc na tle religijnym w zeszłym roku z udziałem rządu lub sił sojuszniczych, ryzyko jest ogromne – i wykraczać poza region.

Stany Zjednoczone twierdzą, że przenoszą do 7 000 najbardziej zatwardziałych bojowników do aresztów w Iraku. Cokolwiek zrobili, należy ich chronić przed torturami, przymusowymi przyznaniami się do winy i egzekucją. Według doniesień kobiety należą do najbardziej fanatycznych więźniów i zgodnie z tym wychowywały swoje dzieci. Ale lata strasznych warunków, bez poważnych inwestycji w deradykalizacjęzwiększyły zagrożenie, jakie stwarzają dla innych. Niektórzy z przetrzymywanych cudzoziemców – jak Shamima Begum, która miała 15 lat, kiedy opuściła Wielką Brytanię, aby dołączyć do IS – byli pozbawieni obywatelstwa. Jednak państwo brytyjskie nie może tak łatwo uchylić się od odpowiedzialności. Ponieważ kraje miały nadzieję, że problem pozostanie sprawą kogoś innego, zagrożenie tylko wzrosło. Więźniowie powinni zostać repatriowani, a ich własne rządy powinny się nimi zająć.

Bez względu na zdolność bezpieczeństwa państwa syryjskiego – a siły Sharaa zaatakowały IS jako rywali, a następnie obrały go za cel jako grupę powstańczą – długoterminowe perspektywy kraju będą ponure bez jaśniejszego horyzontu politycznego. Oznacza to inkluzywność, dialog, sprawiedliwość okresu przejściowego i wybory. Damaszek słusznie potwierdził prawa językowe i kulturalne Kurdowie w ostatnich dniach, ale wykazuje niewielkie oznaki tolerowania organizacji politycznych mniejszości, które mogłyby zagrozić scentralizowanej władzy, do której dąży.

Zmienność sytuacji w Syrii uwypukla haniebność trzeciego porzucenia: traktowania przez Europę Syryjczyków, którym udało się uciec z kraju. Podczas gdy przyszłość kraju pozostaje pod poważnym znakiem zapytania, Austria i inne kraje stoją teraz pod znakiem zapytania nalegając na ich repatriację do miejsca, którego odbudowa będzie kosztować szacunkowo 200 miliardów dolarów, gdzie ich bezpieczeństwo i prawa będą w najlepszym wypadku niepewne. Te rządy muszą jeszcze raz pomyśleć.

Source link