AW tym tygodniu minął ostateczny termin zawarcia przez Donalda Trumpa porozumienia pokojowego na Ukrainie w Święto Dziękczynienia, stwierdził ekspert ds. Rosji Mark Galeotti spiczasty do wymownego wskaźnika tego, jak Kreml traktuje najnowszą falę dyplomacji Białego Domu. W rządowej gazecie Rossijskaja Gazieta badaczka polityki zagranicznej bliska reżimowi Władimira Putina bez ogródek zauważyła: „Dopóki trwają działania wojenne, wpływ pozostanie. Gdy tylko ustaną, Rosja zostanie osamotniona (nie mamy złudzeń) w obliczu skoordynowanej presji politycznej i dyplomatycznej”.
Putin nie jest zainteresowany zawieszeniem broni, po którym nastąpią rozmowy, w ramach których obronione i ponownie wzmocnione zostaną prawa Ukrainy jako suwerennego narodu. Dąży do kapitulacji i ponownego wchłonięcia sąsiada Rosji w orbitę Moskwy. To, czy zostanie to osiągnięte poprzez wyczerpanie pola bitwy, czy poprzez wspierane przez Trumpa porozumienie narzucone Ukrainie, jest kwestią względnej obojętności. W czwartek prezydent Rosji powtórzył żądał od Ukrainy oddania dalszego terytorium na wschodzie, dodając, że alternatywą byłaby jego utrata „siłą zbrojną”. Po raz kolejny określił rząd Wołodymyra Zełenskiego jako „nielegalny” i zakwestionował prawnie wiążący charakter przyszłego porozumienia.
Jednoczesne twierdzenie, że plan pokojowy omawiany w tym tygodniu przez USA i Ukrainę może „być podstawą przyszłych porozumień”, jest zatem równie fałszywe, jak puste pochwały Putina dla wcześniejszych wysiłków dyplomatycznych Trumpa. Plan – który pojawił się jako sprzeciw wobec Białego Domu propozycje skutecznie kopiowane i wklejane z kremlowskiej listy życzeń – podobno wzywa do zakończenia walk jako warunku wstępnego rozmów terytorialnych. To jest właśnie ta droga, której Kreml z determinacją przeciwstawia się. Wiadomość o rezygnacji szefa sztabu Zełenskiego Andrija Jermaka po objęciu go obowiązkiem dochodzenie przez władze antykorupcyjne – szkodliwe wydarzenie, które prawie nie mogło nastąpić w gorszym momencie dla prezydenta Ukrainy – sprawia, że przekonanie Putina do ustępstw, o których nigdy wcześniej nie myślał, jest jeszcze mniej prawdopodobne.
Trump znowu daje się nabrać. Jednak wyraźne i aktualne niebezpieczeństwo polega na tym, że połączenie „naczelny rozjemca„” Próżność prezydenta, chęć robienia interesów z Rosją i nagła bezbronność polityczna Zełenskiego będą go kusić do wykonania za niego brudnej roboty za Putina. Po czterech latach oporu, poświęceń i cierpień Ukraina nie może zostać zastraszona w celu cynicznego podziału, co na zawsze naraziłoby ją na agresję Rosji, zagroziłoby przyszłemu bezpieczeństwu Europy i zainspirowało autorytarne reżimy na całym świecie.
Odpowiedzialność za dopilnowanie, aby tak się nie stało, leży po stronie Europy. Chociaż siły rosyjskie w dalszym ciągu osiągają niewielkie, stopniowe zyski na wschodzie Ukrainy, ich postęp jest boleśnie powolny i ogromny. koszt. Sygnalizując zobowiązanie do zapewnienia Kijowowi wystarczających zasobów finansowych i wojskowych, aby w średnim okresie móc stawić opór, europejscy przywódcy mogą zacząć zmieniać obecną dynamikę negocjacji.
Czy taka pomoc ma pochodzić z „pożyczki reparacyjnej” gwarantowane poprzez zamrożenie aktywów rosyjskich, z budżetu UE lub w drodze wspólnych pożyczek państw członkowskich, należy szybko rozwiązać po miesiącach opóźnień. Należy wysłać sygnał zarówno do Putina, jak i Trumpa, że Europa będzie zdecydowanie bronić prawa Ukrainy do sprawiedliwego pokoju. Ponieważ Kreml szuka wpływów na polach śmierci we wschodniej Ukrainie i w korytarzach Białego Domu, Zełenski musi pilnie zdobyć część swoich wpływów.
-
Czy masz opinię na temat kwestii poruszonych w tym artykule? Jeśli chcesz przesłać odpowiedź zawierającą maksymalnie 300 słów e-mailem, aby uwzględnić ją w publikacji w naszym beletrystyka odcinek, proszę kliknij tutaj.


















