Pierwsza w historii replika w pełnej skali Annę FrankAneks na poddaszu zostaje pokazany Nowy Jork w przyszłym tygodniu jako część ciągłych wysiłków mających na celu podnoszenie świadomości na temat antysemityzmu i zwalczanie go w obliczu konfliktu na Bliskim Wschodzie i napięć politycznych w USA.
Osiemdziesiąt lat po śmierci Franka w wieku 15 lat w obozie koncentracyjnym Bergen-Belsen w 1945 roku wystawa w Centrum Historii Żydów w centrum Manhattanu ma na celu przedstawienie nowej publiczności jednej z najsłynniejszych ofiar „ostatecznego rozwiązania” Adolfa Hitlera .
Otwiera się na International Całopalenie Dzień Pamięci, który w tym roku upamiętnia 80. rocznicę wyzwolenia Auschwitz, jednego z największych miejsc zagłady w okupowanej Europie, przez który przeszedł Frank.
Wystawa w Nowy Jork następuje po ubiegłorocznej wystawie przedstawiającej artefakty pochodzące z ataku Hamasu na festiwal muzyczny Nova i okoliczne społeczności, który miał miejsce 7 października 2023 r., i który spowodował kontrinwazję, w wyniku której zginęło dziesiątki tysięcy Palestyńczyków w Gazie, w tym wiele kobiet i dzieci, zrównanych z ziemią znacznej części terytorium i doprowadziło niektóre grupy do oskarżenia Izraela o dokonanie ludobójstwa.
Zawiera ponad 100 oryginalnych artefaktów związanych z rodziną Frank, w tym holenderską wersję planszy Monopoly, na której grała, oraz list nowojorskiego wydawcy z 1947 r. do jej ojca, Otto Franka, który odmówił publikacji jej pamiętników, The Diary of a Young Girl”, która od czasu publikacji w tym samym roku sprzedała się w ponad 35 milionach egzemplarzy w 70 językach.
Organizatorzy twierdzą, że nie próbowali naśladować tego, co można zobaczyć na wystawie Annę Frank Dom w Amsterdamie, ale zanurzenie w środowisku domowym i wydarzeniach na świecie, które ukształtowały życie młodej kobiety.
„Musimy szukać nowych sposobów mediacji tej historii i dbania o to, aby była ona istotna dla młodego pokolenia i przyszłych pokoleń. Mamy nadzieję, że koncepcja i projekt tej wystawy to początek poszukiwania nowego sposobu na zaangażowanie. To nie jest standardowa wystawa o Holokauście, z tekstem i teorią, ale osobista podróż, która dotyka serc” – powiedział Tom Brink, szef publikacji i prezentacji w Domu Anny Frank.
Brink dodał: „Chodzi o przeszłość i wiedzę o Holokauście, ale także o teraźniejszość i ogólnie o walkę z antysemityzmem, rasizmem i nienawiścią”.
Opublikowano badanie w czwartek przez Konferencję ds. żydowskich roszczeń materialnych przeciwko Niemcom lub Konferencję ds. roszczeń stwierdziła, że wiedza na temat podstawowych faktów dotyczących Holokaustu zanika.
W badaniu oszacowano, że w ośmiu krajach, w tym w USA i Wielkiej Brytanii, 76% dorosłych wierzy, że coś takiego jak Holokaust może się powtórzyć; że osoby w wieku 18–29 lat częściej uważają, że liczba zabitych Żydów została przesadzona; a prawie połowa (48%) Amerykanów i jedna czwarta dorosłych w Wielkiej Brytanii, Francji i Rumunii nie potrafiła wskazać obozu koncentracyjnego ani getta.
Niektórzy naukowcy, nie chcąc umniejszać doświadczeń Frank ani jej opublikowanych pośmiertnie pamiętników, obawiają się, że jej doświadczenie zostało zuniwersalizowane i reprezentuje uogólniony opis ludzkiej niesprawiedliwości i idealizację siły ludzkiego ducha.
Hannah Pick-Goslar, jedna z najlepszych przyjaciółek Franka od przedszkola do gimnazjum, wspominała później, że dostrzegła swoją przyjaciółkę w Bergen-Belsen. „To nie była ta sama Anna, którą znałam” powiedziała. „Była załamaną dziewczyną. Ja pewnie też, ale to było okropne.
„Jednym z aspektów jej historii jest to, że ponieważ jest pozbawiona jawnie religijnych tonów – jej rodzina nie była pobożnymi Żydami – a także dlatego, że brakuje w niej szczegółów tego, co przydarzyło się Żydom w obozach i gettach, stała się postacią uniwersalną, niemal obnażoną żydowskich elementów jej życia” – powiedziała dr Lauren Strauss, dyrektor studiów licencjackich w ramach programu studiów żydowskich na Uniwersytecie Amerykańskim w Waszyngtonie.
„Ania została przyjęta i zaadaptowana przez każdy rodzaj kultury popularnej. Stała się wszechstronna. Jest przyzwyczajona do reprezentowania naruszeń praw człowieka w jeszcze większym stopniu niż konkretnie do przedstawiania antysemityzmu”.
W katalogu wystawy uwzględniono obserwacje, że „młodzieńczy optymizm” Anny został zawłaszczony w sposób minimalizujący znaczenie tego przełomowego wydarzenia, ale uzasadniono, że „problem nie polega na tym, czy Anna Frank była właściwą osobą do reprezentowania ofiar Holokaustu, ale na tym, że żadna pojedyncza osoba kiedykolwiek mogłem”.
Wystawa pojawia się w szczególnym momencie, w którym w USA toczy się debata na temat antysemityzmu – a także implikacji niektórych symboli nazistowskich.
po promocji w newsletterze
Startup technologiczny SchoolAI z siedzibą w Utah jest badany pod kątem wykorzystania sztucznej inteligencji do wygenerowania symulacji Anny Frank, którą historyk Henrik Schönemann powiedział unikała zrzucania winy za swoją śmierć na nazistów. Nazwał eksperyment „rodzajem okradania grobów”, który „narusza wszelkie założenia edukacji o Holokauście”.
Uniwersytet Harvarda, jeden z wielu uniwersytetów, które doświadczyły zeszłorocznych protestów propalestyńskichrozstrzygnął dwa pozwy, w których zarzucano szkole brak ochrony żydowskich uczniów przed antysemickim zastraszaniem i molestowaniem na terenie kampusu.
Harvard zgodził się zaostrzyć swoją politykę przeciwko antysemityzmowi na kampusie i oświadczył, że przyjmie zmienioną definicję antysemityzmu, obejmującą m.in. Izrael do „podwójnych standardów” lub opisywania powstania Izraela jako „przedsięwzięcia rasistowskiego”.
Ale jednocześnie antysemityzm – wraz z innymi formami dyskryminacji – jest rośnie w USApojawia się również w związku z oskarżeniami niektórych organizacji i prominentnych osobistości proizraelskich o utożsamianie antysemityzmu z uzasadnioną krytyką rządu izraelskiego, w szczególności w związku z jego polityką prowadzenia wojny w Gazie.
Niektórzy twierdzą, że dyskusja na temat Gazy – i wyrazy poparcia dla praw Palestyny – zostały stłumione przez powszechne oskarżenia, że takie wypowiedzi mają charakter antysemicki.
Doszło do jednej z najbardziej widocznych potyczek Elona Muska wielokrotnie salutował w pozornie faszystowskim stylu: Donalda Trumpa inauguracyjnym, co wywołało falę szoku i oburzenia. Musk, który jest zdecydowanie proizraelski, zaprzeczył szkodliwym zamiarom i był wspierany przez żydowską instytucję praw obywatelskich, Ligę Przeciwko Zniesławieniom, która stwierdziła, że należy przyznać mu „korzystność wątpliwości”.
To stanowisko samo w sobie wywołało ostry sprzeciw wobec ADL. „Żeby było jasne, bronicie Państwo salutowania Heil Hitler, które zostało wykonane i powtórzone dla podkreślenia i przejrzystości” – powiedziała lewicowa kongresmenka Demokratów Alexandria Ocasio-Cortez.
Następnie Musk drwił ze swoich oskarżycieli nazistowskimi kalamburami. „Nie mów Hess na nazistowskie oskarżenia! Niektórzy ludzie wkurzą Goebbelsa! Przestań Gőringiem wobec swoich wrogów” – Musk napisał na X. „Jego zaimki brzmiałyby He/Himmler! Założę się, że zrobiłeś to nazistom” – dodał ze śmiejącym się emoji.
To wystarczyło, aby w końcu wywołać dreszcze na dyrektorze naczelnym ADL, Jonathanie Greenblatcie: „Powiedzieliśmy to już setki razy i powtórzymy jeszcze raz: Holokaust był wyjątkowo złym wydarzeniem i niewłaściwe i obraźliwe jest ubliżanie tego” – napisał w X. „@elonmusk, Holokaust to nie żart”.
















