Donald Trump powrócił do Pensylwanii, mówiąc uczestnikom wiecu, że ich stan ma kluczowe znaczenie dla jego możliwości odzyskania Białego Domu i zachęcając ich do pójścia na wybory, choć nazwał też wcześniejsze głosowanie „głupią rzeczą”.
„Jeśli wygramy Pensylwania„Wygrywamy wszystko” – powiedział Trump, wkrótce po wejściu na scenę ponad 45 minut później niż planowano. „To bardzo proste”.
Pensylwania stanęła po stronie Joe Bidena w 2020 r., zapewniając 20 głosów elektorskich i pomagając Bidenowi zapewnić sobie zwycięstwo w jednym z niewielu stanów, które pomagają rozstrzygnąć wybory w USA. W tym roku ankiety średnio pokazały, że wiceprezydent Kamala Harris ma niewielką przewagę nad Trumpem – choć stan ten wyraźnie wchodzi w grę, a obaj kandydaci często prowadzą tam kampanię w ostatnich dwóch miesiącach przed listopadem.
Trump w tym roku zorganizował znacznie mniej swoich sztandarowych wieców niż w 2016 r., twierdzi Axios niedawno zgłoszonektóry powiedział, że jego obietnice wyborcze Trumpa zakładają zwiększenie liczby wieców na ostatniej prostej. Wcześniej tego samego dnia Trump słuchał rozmawiał z rolnikami o problemach, z jakimi się borykają, i propagował pomysły dotyczące nakładania ceł na kraje zagraniczne jako sposobu na poprawę sytuacji gospodarczej w USA.
Choć rzadziej bierze udział w dużych wiecach, coraz częściej jest znany ze swoich częstych dygresji, od dawna będących stałym elementem stylu mówienia Trumpa, które w tym roku wydają się nasilać. Na wiecu na Indiana University of Pennsylvania w stanie Indiana w Pensylwanii w poniedziałek skakał w szalonym tempie i trudno było za nim nadążyć. Kiedy był spójny, malował mroczną wizję Ameryki pod rządami Demokratów i jasno przedstawiał, co zrobi, jeśli wygra, w tym masowe deportacje.
Trump ma zaczął się bronić jego kręte dywagacje jako technika opowiadania historii zwana „tkaniną” – znak jego błyskotliwego oratorstwa. Krytycy twierdzą, że jego dygresje na temat sprzedaży bekonu lub Hannibala Lectera oraz jego obrona ich jako celowych i inteligentnych, pokazują sprzedawcę próbującego zmienić markę swojego chaosu.
Po tym, jak na wiecu w poniedziałek Harris zaczęła od twierdzeń, że USA zamienią się w Wenezuelę, Trump przeszedł do kwestii „gdzie leczą smołę”, mówiąc: „Ekolodzy wiedzą, gdzie leczą smołę, gdzie biorą smołę i zamieniają ją w piękną ropę, w Houston w Teksasie, a wszystko to lata w powietrzu”.
Trump zażartował, że niemal nazwał Pensylwanię „stanem”, a nie wspólnotą, ratując się przed gafą, która, jak twierdził, wywołałaby negatywne nagłówki. Złapał się jednak na tym, zanim nazwał ją stanem, ponieważ „jestem bardzo silny poznawczo”. Nazwał też Harris „bardzo głupią osobą”.
„Winston Churchill był świetnym mówcą – świetnym” – powiedział w pewnym momencie. „Przyciągam znacznie większe tłumy niż on, ale nikt nigdy nie mówi, że jestem świetnym mówcą”.
Pomimo nieustannego miotania się w słowach, chwalił się brakiem scenariusza: „Czyż nie jest miło mieć prezydenta, który nie musi korzystać z promptera?”
Powtarzał serię fałszywych twierdzeń, takich jak to, że przestępczość wzrasta. Przestępczość jest w dół. Twierdził, że wygrał wybory w 2020 r. milionami głosów. Przegrał. Stworzył alternatywną rzeczywistość, w której wojny między Rosją a Ukrainą i między Izraelem a Hamasem nie istnieją, ponieważ wygrał w 2020 r.
Zaatakował Bidena i Harris. Powiedział, że znów nazywa Bidena „śpiącym Joe”, wracając do tej obelgi zamiast „skorumpowanego Joe”, ponieważ nie jest mądry i nie pełni już funkcji prezydenta. Harris ze swojej strony jest „bardzo głupią osobą”, powiedział Trump, i nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe pytania.
Przywołał niedawny wywiad Harris z Oprah Winfrey, o której Trump twierdził, że „kochała mnie, dopóki nie zdecydowałam się kandydować do polityki”. Powiedział, że niektórzy uważają, że były prezydent Barack Obama, którego Trump nazywał Barackiem Husseinem Obamą, kładąc nacisk na jego drugie imię, przewodzi krajowi zamiast Bidena. I ujawnił niepotwierdzone twierdzenie, że Harris tak naprawdę nie pracowała w McDonald’s jako studentka, co ostatnio go zirytowało, ponieważ prawicowe relacje rozsiewać plotki kwestionując jej przeszłość zawodową w branży fast food.
„Idę do McDonalda w przyszłym tygodniu” – powiedział Trump. „Idę do McDonalda i będę pracował jako frytkownica przez około pół godziny. Chcę zobaczyć, jak to jest”.
Poruszył kwestię aborcji, która jest kluczowym problemem dla Trumpa i innych Republikanie po uchyleniu orzeczenia Roe v Wade. Kilka stanów ma bezpośrednie środki głosowania, które chroniłyby dostęp do aborcji, a Demokraci uczynili dostęp do aborcji głównym punktem wyścigu w 2024 r. Pochwalił Sąd Najwyższy USA za uchylenie orzeczenia Roe, mówiąc, że decyzja ta wymagała „odwagi”. Dodał, że powinny istnieć nieokreślone „wyjątki” od zakazów aborcji.
„To wszystko, o czym mówią. Kraj się rozpada. Skończymy w trzeciej wojnie światowej, a oni potrafią tylko mówić o aborcji” – powiedział.
Zatrzymanie w kluczowym stanie wahadłowym nastąpiło po dwóch próbach zamachu, w tym jednej w Butler w Pensylwanii w lipcu. Trump będzie powracający do Butlera na początku października, jak donosiły niektóre media w poniedziałek. Wykazał wykres imigracyjny który, jak twierdzi, uratował mu życie przed strzelcem z Butler podczas poniedziałkowego wiecu, żartując, że „śpi z tą stroną” w nocy. „Imigracja uratowała mi życie” – powiedział.
Później w przemówieniu ponownie wystąpił przeciwko imigracji i migrantom, wspominając o miastach, które w ostatnich latach przyjęły wzrost liczby ludności i mówiąc, że te miejsca są „bezprawne”, pełne gangów i nieodwracalnie zniszczone. Obiecał, że wszystkie loty migrantów do Pensylwanii i innych miejsc zostaną zakończone, jeśli wygra.
„Trzeba ich stamtąd wyrzucić, do cholery” – powiedział Trump o migrantach.


















