Breanna Stewart zdobyła 34 punkty, a Sabrina Ionescu 21 i pomogły drużynie New York Liberty pokonać Las Vegas Aces 87:77 w niedzielę w pierwszym meczu serii półfinałów.
Jonquel Jones dodał dla Liberty 13 punktów i 12 zbiórek. Drugi mecz do trzech zwycięstw odbędzie się we wtorek wieczorem w Nowym Jorku. Kelsey Plum zdobył 24 punkty, a A’ja Wilson dodał 21 dla Aces.
Był to rewanż za ubiegły sezon WNBA finały, które Aces wygrali w czterech meczach, w tym zdobycie mistrzostwa w Nowym Jorku. The Liberty powiedzieli, że mają bliznę po tej porażce i traktują ją jako motywację przez cały sezon. Nowy Jork miał najlepszy wynik w lidze i zajął pierwsze miejsce w play-offach.
W zeszłym sezonie drużyna Aces była rozstawiona z numerem 1, więc Nowy Jork musiał udać się do Las Vegas na dwa pierwsze mecze finału. Liberty wrócili do domu przegrywając 0:2 i nie byli w stanie odzyskać dynamiki.
W niedzielę Nowy Jork mocno wypadł za Stewartem i po jednej kwarcie prowadził 28-21. Las Vegas zakończyło się wynikiem 37-34 na 4:11 do końca połowy, a Nowy Jork zakończył drugą kwartę serią 11-4, by do przerwy zwiększyć się o 10. Stewart, który miał 20 punktów w pierwszych 20 minutach, w tej serii miał sześć punktów. W pierwszej połowie trafiła osiem z dziesięciu strzałów.
Liberty zdobyli pierwsze pięć punktów w trzeciej kwarcie, a prowadzenie wzrosło do 62-44 po trójce Stewarta. Po przerwie Asy zdobyły kolejne 12 punktów i zmieściły się w granicach sześciu. Courtney Vandersloot ostatecznie zakończyła suszę dla Nowego Jorku układem, który zapoczątkował serię odzyskania dziewięciopunktowej przewagi pod koniec trzeciej tercji.
Las Vegas nie traciło czasu na grę i przegrywało tylko 75:67, dopóki Ionescu nie trafił za trzy punkty na 7:34 przed końcem meczu i szybko odwrócił się, by wskazać na Spike’a Lee, który siedział na boisku w swojej koszulce. W drugim meczu pierwszej rundy zwycięstwa nad Atlantą superfan koszykówki przybił piątkę ze strażnikiem Liberty, co jej zdaniem „wstrzyknęło mi Nowy Jork w żyły”.


















