Co roku rolnicy z KaliforniaCentral Valley w dużym stopniu opiera się na pracy setek tysięcy imigrantów-robotników rolnych przy uprawie i zbiorach plonów.

Ale dla wielu mieszkańców regionu, który produkuje jedną czwartą krajowej żywności, prezydent-elekt Donalda Trumpaobietnica deportacji milionów nielegalnych imigrantów – co może skutkować zwiększeniem krajowej produkcji rolnej spadnie aż do 60 miliardów dolarów – nie stanowi zagrożenia dla ich źródeł utrzymania.

Niektórzy po prostu mu nie wierzą. „Nie sądzę, że będzie zachęta do ścigania każdego, kto chce pracować na farmie” – mówi Tom Barcellos, który na swoim gospodarstwie doi 1600 krów rasy holsztyńskiej. gospodarstwo w hrabstwie Tulare.

W miarę jak Trump nawołuje do ceł i groźby deportacji, staje się coraz głośniejszy, wielu Amerykanów nie może zrozumieć, dlaczego wyborcy w hrabstwach zależnych od rolnictwa w całych Stanach Zjednoczonych są tak lojalni wobec prezydenta-elekta, wspierając go margines trzy do jednego w listopadowych wyborach prezydenckich.

Rolnicy tacy jak Barcellos twierdzą jednak, że ufają Trumpowi.

Podczas swojej pierwszej oferty w Białym Domu Trump osobiście spotkał się z Barcellosem i innymi plantatorami z Central Valley, aby poznać ich obawy dotyczące dostępu gospodarstw do wody. W tamtym czasie przepisy dotyczące ochrony środowiska oznaczały, że rolnicy i hodowcy w regionie musieli borykać się z większymi ograniczeniami w dostępie do wody, częściowo ze względu na wysiłki na rzecz ochrony ryb i innych dzikich zwierząt.

„Rozumiał naszą sytuację z wodą; rozumiał, jaki jest klimat biznesowy w rolnictwie i że istnieje tak wiele przepisów, które utrudniają nam jakiekolwiek działania” – mówi.

„Obiecał wprowadzenie ulepszeń”.

Trzy lata po objęciu jego rządów w 2020 r. Trump dokładnie to zrobił.

Pracownicy migrujący zbierają truskawki podczas żniw na południe od San Francisco w Kalifornii. Zdjęcie: Joe Sohm/Visions of America/Universal Images Group/Getty Images

Gdy era Bidena dobiega końca, rolnicy tacy jak Barcellos twierdzą, że toną w wydatkach i biurokracji wynikających z rygorystycznych przepisów dotyczących ochrony środowiska i emisji wprowadzonych przez przywódców Demokratów na szczeblu federalnym i stanowym, w czasie, gdy amerykańskie rolnictwo znajduje się w fazie spadku. .

A susza w pasie kukurydzianym, niskie ceny zbóżoraz odejście Chin od swojej niegdyś długotrwałej zależności od amerykańskiej kukurydzy i soi ma ich wiele Amerykańscy rolnicy na kolanach. W latach 2017–2022 liczba gospodarstw w USA spadła o 141 000, według Dane ze spisu ludności Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych.

Pomimo jego gróźb i awanturnictwa rolnicy postrzegają Trumpa jako bastion przeciwko postępowemu ruchowi na rzecz ochrony środowiska, który – zdaniem niektórych z nich – stworzył poważne problemy dla rolnictwa, nie zapewniając rozwiązań.

„Problem emisji podniósł koszty całego naszego sprzętu do absurdalnego poziomu” – mówi Barcellos, rolnik w trzecim pokoleniu.

Mówi, że ten sam model ciężarówki, który kupił pięć lat temu, jest dziś o 100 000 dolarów droższy. Niektóre raporty sugerują że eksploatacja dużych wiertnic elektrycznych kosztuje dwa razy więcej niż ich odpowiedniki z silnikiem Diesla. W zeszłym roku Kalifornijska Rada ds. Zasobów Powietrznych głosowałem za zakazem sprzedaż nowych samochodów ciężarowych z silnikiem Diesla do 2036 r.

„Nie stać mnie na elektryczną ciężarówkę. Kropka” – mówi Barcellos.

Jeśli chodzi o cła, wielu rolników uważa, że ​​Trump ostatecznie ich poprze. Chociaż jego poprzednia wojna celna kosztowała amerykańskie rolnictwo około 27 miliardów dolarów w latach 2018 i 2019, Trump podobno przekazał rolnikom rekordowe datki o wartości 32 miliardów dolarów w bezpośredniej pomocy rolniczej w celu przeciwdziałania skutkom. Czy Trump powinien wznowić wojnę handlową w przyszłym roku? niektórzy obserwatorzy uważają podobne wysiłki mogą ponownie zostać podjęte.

Inni uważają jednak, że przewidywane wysiłki Trumpa mające na celu nałożenie ceł na zagraniczne towary mogą nie mieć takiego samego skutku jak poprzednio.

Ponieważ Chiny nie są już tak zależne od amerykańskiej kukurydzy i soi – dwóch najważniejszych towarów eksportowych Ameryki – jak miało to miejsce podczas pierwszej wojny handlowej Trumpa, specjaliści branżowi twierdzą, że Chiny są lepiej przygotowane i zamiast tego obawiają się, że nowa wojna handlowa może w dłuższej perspektywie uderzyć w amerykańskich rolników .

„Chociaż możliwe jest przekierowanie eksportu do innych krajów, popyt ze strony reszty świata nie jest wystarczający, aby zrównoważyć poważną utratę eksportu soi do Chin” – dodał. raport z października przez Krajowe Stowarzyszenie Plantatorów Kukurydzy.

Inni zastanawiają się, czy wysyłanie rolnikom czeków w celu zrównoważenia potencjalnych strat w dochodach jest trwałe.

„Cła i kompleksowe deportacje wpłyną na gospodarkę i będą oznaczać gorsze skutki dla rynków zbóż, krajowej produkcji i przetwórstwa żywności, a także długu publicznego, niż to, co wydarzyło się za rządów Demokratów” – mówi Bill Wiley, rolnik z hrabstwa Shelby , Ohio, który każdej jesieni zatrudnia niewielką liczbę pracowników z Nikaragui do zbioru tykw i dyń na swoim gospodarstwie w ramach programu wiz rolniczych H-2A.

„Wszystko to powinno zniechęcać rolników”.

Podczas gdy Harris nosiła pod ręką swój rodzinny stan Kalifornia, w w dużej mierze rolniczym hrabstwie Tulare w Barcellos, zaledwie 300 km od jej rodzinnego miasta Oakland, Trump wygrał ponad 20%.

Nie wszyscy rolnicy, w tym Wiley, głosowali na Trumpa, a biorąc pod uwagę widoczne zagrożenia ze strony prezydenta-elekta dla rolnictwa i produkcji żywności, nie potrafi on wyjaśnić, dlaczego wielu rolników by to zrobiło.

Tak czy inaczej to, co stanie się po objęciu urzędu przez Trumpa w przyszłym miesiącu, prawdopodobnie będzie miało wpływ na miliony ludzi.

„Jeśli założymy, że połowa naszej siły roboczej w rolnictwie nie posiada dokumentów, możemy śmiało powiedzieć, że najlepszym scenariuszem masowych deportacji jest zmniejszenie o połowę amerykańskiej produkcji i dostaw żywności” – mówi James O’Neill z Amerykańskiej Koalicji na rzecz Imigracji Biznesu . Około 45%, czyli 1 milion, amerykańskich pracowników rolnych nie posiada dokumentów.

„Potrzebujemy ustawodawstwa, które legalizuje ciężko pracujących pracowników rolnych, na których już polegamy – tych, którzy nie byli karani, a którzy okazali swoje zaangażowanie na rzecz Stanów Zjednoczonych i amerykańskich rolników”.

Barcellos, który jest także prezydentem okręgu irygacyjnego rzeki Dolna Tule, utrzymuje, że szereg polityk i przepisów Demokratów szkodzi rolnictwu.

Zamiast pomagać pracownikom-imigrantom, uważa, że ​​kalifornijska płaca minimalna wynosząca 15,50 dolarów dla rolników i 19,75 dolarów za godzinę dla pracowników H-2A przyspiesza przejście branży w stronę mechanizacji, „a pracownicy tego nienawidzą”.

„Kalifornia wymusza mechanizację, próbując zatrzymać pracę sprzętu ze względu na wytwarzaną przez niego emisję” – mówi.

„Rządzą nami miasta nadmorskie. Nie mamy szans na walkę.”

Source link