Przez dziesięciolecia rząd witryn sklepowych w Jeffersonville, Ohioliczące 1200 mieszkańców miasto położone 40 minut na południowy zachód od Columbus, było puste.
Ale teraz miejscowi ciężko pracują remont śródmieścia oraz brukowanie ulic w oczekiwaniu na potencjalny boom gospodarczy napędzany nową, ogromną fabryką produkującą akumulatory do pojazdów elektrycznych.
Dwie mile na południe od Jeffersonville koreańskie i japońskie firmy LG Energy Solution i Honda są w trakcie inwestowania 3,5 miliarda dolarów w zakład, którego produkcja ma rozpocząć się w nadchodzących miesiącach.
Przy budowie zakładu zatrudniono setki osób, a ponad 525 osób zatrudniono w zakładzie na stanowiskach inżynieryjnych i innych stanowiskach produkcyjnych. Oczekuje się, że na terenie, który jeszcze kilka lat temu był otwartymi polami uprawnymi, znajdzie zatrudnienie około 2200 osób.
Ale niektórzy mieszkańcy są zaniepokojeni.
Szereg polityk administracji Trumpa – środki taryfowe oraz koniec ulg podatkowych od ekologicznie czystych pojazdów o wartości tysięcy dolarów dla nabywców samochodów – powodują, że międzynarodowe firmy produkcyjne rozważają wstrzymanie setek milionów dolarów w przyszłych inwestycjach, co szczególnie mocno uderzyłoby w małe miasta z większością republikanów, takie jak Jeffersonville.
Co więcej, nalot przeprowadzony przez funkcjonariuszy imigracyjnych ICE na fabrykę akumulatorów Hyundai-LG w Ellabell, małym miasteczku w południowo-wschodniej Gruzji we wrześniu, w wyniku którego zatrzymano i odesłano do domu ponad 300 pracowników z Korei Południowej, wywołał falę szoku w takich miejscach jak Jeffersonville i kadry kierownicze międzynarodowych firm.
„Proces budowy zwalnia. Obawiam się, że całość się zatrzyma, a na zewnątrz pozostanie jedynie niedokończony beton” – mówi Amy Wright, mieszkanka hrabstwa Fayette, z będącej w budowie fabryki akumulatorów.
„Co więcej, wiele osób zatrudnionych do budowy elektrowni to nie miejscowi. Pochodzą spoza stanu. Spotkałem ich na siłowni.”
Podczas gdy w zeszłorocznych wyborach prezydenckich 77% wyborców w hrabstwie Fayette poparło Trumpa, ostatnie sondaże wskazują, że jego popularność na wiejskich terenach Ameryki spadła.
Jedna z ankiet sugeruje, że spadła jego ocena poparcia wśród Amerykanów zamieszkujących obszary wiejskie 59% w sierpniu do w październiku 47%.. Wykres innych jego wskaźnik poparcia netto w stanach, które wygrał w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich – Ohio, Michigan i Indianie – był ujemny aż o 18,9 punktu.
Wright twierdzi, że jej syn, który pracuje dla lokalnej firmy dostarczającej części do Hondy, otrzymał niedawno zawiadomienie o wycofaniu wcześniejszej obietnicy dotyczącej pracy w nadgodzinach. Mówi, że wierzy, że Honda boryka się z wydatkami z powodu polityki rządu USA.
„Taryfy mają wpływ na wszystko” – mówi Wright.
To, co dzieje się w Jeffersonville, odbija się na całym Środkowym Zachodzie.
W Kentucky, Michigan i innych miejscach światowi giganci Toyota i Stellantis wydali miliardy dolarów w małych społecznościach, z czego większość pochodziła z ulg podatkowych na czystą energię na mocy ustawy o redukcji inflacji przyjętej przez administrację Bidena w 2022 r.
Największy zakład produkcyjny Toyoty na świecie znajduje się w małym miasteczku Georgetown w Kentucky, gdzie firma zatrudnia ponad 10 000 osób i od końca lat 80. zainwestowała 11 miliardów dolarów w lokalną gospodarkę. Każdego roku pracownicy ci produkują prawie pół miliona pojazdów i setki tysięcy silników.
Jednakże w sierpniu Toyota ostrzega że grozi mu strata finansowa o wartości 9,5 miliarda dolarów dla siebie i swoich dostawców w wyniku ceł nałożonych przez administrację Trumpa, co stanowi największe szacunki spośród wszystkich producentów samochodów. W lipcu gubernator Kentucky Andy Beshear powiedział Cła Trumpa podważały inwestycje w tym państwie, takie jak Toyota, nazywając je „chaosem”.
Sześćdziesiąt trzy procent wyborców w hrabstwie Scott w Georgetown poparło Trumpa w zeszłorocznych wyborach prezydenckich.
W kwietniu ubiegłego roku Stellantis zwolnił 900 pracowników w lokalizacjach na środkowym zachodzie ze względu na cła Trumpa.
W stanie Indiana jest jednym z największych pracodawców w stanie szwajcarska firma farmaceutyczna Roche podobno rozważa wycofanie się z wartego 50 miliardów dolarów inwestycji w nadchodzących latach, jeśli Trump zastosuje się do swojego zarządzenia, aby obrać za cel firmy, które nie obniżają cen leków.
„Nie (producent) chciał zniechęcić klientów, ale te czasy już minęły. Zatem większość podwyżek cen taryfowych uderzy w nadchodzących miesiącach. Ma to znaczenie, ponieważ zatrudnienie w fabrykach stanowi znaczną część wiejskich hrabstw na środkowym zachodzie – około 30% w Indianie i podobnie w Illinois, Ohio, Michigan i Wisconsin „, mówi Michael Hicks, ekonomista i profesor na Ball State University w stanie Indiana.
„Te rzeczy z pewnością będą miały skutek polityczny, ale moje przeczucia nie są w pełni przeczucia przez kilka miesięcy. Na to wszystko nakłada się ryzyko znacznego (gospodarczego) pogorszenia koniunktury, w którym cła łączą się z bańką finansową, która z pewnością bardzo mocno uderzy w społeczności wiejskie – czerwone”.
Inni jednak uważają, że w dłuższej perspektywie cła przyniosą korzyści małym amerykańskim miastom.
„Toyota radzi sobie dobrze i nie sądzę, aby (taryfy) były dla nas wielką krzywdą tutaj, w Georgetown” – mówi Robert Linder, współwłaściciel restauracji Porch, która znajduje się milę na północ od ogromnego obiektu i który pracował w fabryce przez 29 lat.
W kwietniu Toyota zasugerowała, że może przenieść większą produkcję pojazdów do Georgetown, aby pokonać cła, choć jest to możliwe lata w przygotowaniu. Sprzedaż marek Toyoty w USA rośnie w tym roku, a firma na razie zjada koszty ceł, zamiast przerzucać je na konsumentów.
„Właśnie ogłosili inwestycję o wartości 10 miliardów dolarów w Stanach Zjednoczonych w budowę kolejnych fabryk Toyoty. Gdyby Toyota martwiła się (cłami), nie rozwijałaby się” – mówi Linder. Z ostatnich doniesień wynika jednak, że chodzi o kwotę 10 miliardów dolarów, o której mowa wcześniej zapowiadanych inwestycjach.
Jednakże duże międzynarodowe korporacje mają doświadczenie w ogłaszaniu dużych projektów tylko po to, aby rzeczywistość potoczyła się zupełnie inaczej.
W stanie Wisconsin tajwańska firma technologiczna Foxconn twierdziła, że wyda 10 miliardów dolarów na obiekt poza miastem Mount Pleasant. Zamiast tego lokalni podatnicy dzisiaj znajdują się na haczyku za 1,2 miliarda dolarów wydane na autostrady, prawników i inną infrastrukturę dla obiektu, który nigdy nie powstał.
W Arizonie działa tajwańska firma Semiconductor Manufacturing Company (TSMC), wspierana bezpośrednio przez Trumpa nękany procesami sądowymi związane z bezpieczeństwem i innymi kwestiami oraz niedotrzymane terminy realizacji projektów po obietnicach zostania głównym pracodawcą lokalnych talentów.
Pomimo, że gubernator Ohio, Mike DeWine, niedawno twierdził nie trzeba było martwić się o przyszłość fabryki akumulatorów LG-Honda, 28 października Honda ogłosiła, że ogranicza produkcję w fabrykach w całym Ohio ze względu na niedobór chipów półprzewodnikowych.
Chociaż w zakładzie w Jeffersonville dostępnych jest ponad dwa tuziny stanowisk pracy, według strony internetowej fabryki LG-Honda poświęconej rekrutacjom, jest to dalekie od ponad 2000 stanowisk cytowanych wcześniej przez urzędników.
Dla Amy Wright polityka wychodząca z Białego Domu ma wyraźny wpływ na mieszkańców wiejskich obszarów Ohio. Jako organizator czterech lokalnych Żaden król nie protestuje wbrew polityce Trumpa zauważyła zmianę wśród ludzi przychodzących na wiece.
„Coraz więcej osób, które głosowały na (Trumpa), pojawia się i mówi: «To niedobrze, nie na to głosowaliśmy»” – mówi.


















