Robert F.Kennedy Jrsekretarz zdrowia i usług społecznych, planuje wydać wytyczne zachęcające Amerykanów do tego jedz więcej tłuszczów nasyconychsprzeczne dziesięcioleci zaleceń dietetycznych i niepokojący eksperci.
„Moją reakcją i swego rodzaju radą dla mnie było zachowanie spokoju i zobaczmy, co się stanie, ponieważ nie podano żadnych wskazówek, jak, dlaczego i kiedy nastąpi ta potencjalna zmiana” – powiedziała Cheryl Anderson, członkini zarządu American Heart Association i profesor na Uniwersytecie Kalifornijskim, szkole zdrowia publicznego i nauk o długowieczności człowieka w San Diego.
„Zalecenie dotyczące tłuszczów nasyconych jest jednym z najbardziej spójnych zaleceń od czasu pierwszej edycji wytycznych żywieniowych”.
Chociaż Ronald Krauss, profesor pediatrii i medycyny na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, który szeroko badał tłuszcze nasycone, odkrył, że tłuszcze nasycone mogą być mniej szkodliwe, niż wcześniej sądzono, wierzy, że jeśli „(Kennedy) rzeczywiście wyjdzie i powie, że powinniśmy jeść więcej tłuszczów nasyconych, myślę, że to naprawdę błędny komunikat”.
Kennedy wskazał, że nowe wytyczne żywieniowe „podkreślą potrzebę spożywania tłuszczów nasyconych znajdujących się w nabiale, dobrym mięsie, świeżym mięsie i warzywach… kiedy je wprowadzimy, dadzą wszystkim powód, aby wprowadzać je do naszych szkół”, zgodnie z ostatnim raportem opublikowanym w Wzgórze.
Badania Kraussa pokazują, że „tłuszcze nasycone są stosunkowo neutralne” w porównaniu z tym, w co wierzyli naukowcy w przeszłości.
Jego badania wykazały, że ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych jest korzystne tylko wtedy, gdy zastąpi się je właściwymi rzeczami. Zastępowanie tłuszczów nasyconych tłuszczami nienasyconymi, takimi jak oliwa z oliwek i „wielonienasycone tłuszcze z innych źródeł roślinnych mogą naprawdę poprawić zdrowie metaboliczne i zmniejszyć ryzyko chorób serca, ale to nie znaczy, że tłuszcze nasycone są koniecznie szkodliwe”. Jego badania wykazały również, że zastąpienie tłuszczów nasyconych cukrami i węglowodanami może w rzeczywistości zwiększyć ryzyko chorób serca.
Krauss stwierdził, że wytyczne określające konkretny punkt odcięcia dla tłuszczów nasyconych, takie jak obecne wytyczne wynoszące 10%, są zazwyczaj arbitralne.
Ale, wyjaśnił Anderson, „jeśli nie skupi się tak bardzo na tym, gdzie można wytyczyć granicę wokół ilości tłuszczów nasyconych, można zauważyć, że im więcej tłuszczów nasyconych jest spożywanych w populacji, tym większe ryzyko podwyższonego poziomu cholesterolu i tym więcej osób zapada na choroby układu krążenia”.
Choć Anderson zgadza się z Krauss, że to, co ludzie wybierają zamiast tłuszczów nasyconych, ma znaczenie, nie zgadza się, że tłuszcze nasycone same w sobie są „neutralne”.
„Jeśli spojrzeć na obecną amerykańską dietę, widać, że jest w niej za dużo tłuszczów nasyconych, dlatego obecnie nie ma to neutralnego wpływu na naszą populację” – stwierdziła.
Mimo to Anderson i Krauss zgadzają się, że wytyczne żywieniowe powinny odchodzić od skupiania się na określonych składnikach odżywczych, takich jak tłuszcze nasycone.
„Ludzie nie jedzą składników odżywczych. Jedzą żywność” – wyjaśnił Anderson. „Kiedy kogoś pytasz, co jadł, nie odpowiada: «Miałem tłuszcz, albo miałem węglowodany, albo miałem białko».
Koncentrowanie się na żywności, a nie na składnikach odżywczych, jest nie tylko mniej zagmatwane dla społeczeństwa, ale jest także bardziej uzasadnione naukowo, mówi Krauss. Na przykład istnieje wiele dowodów na to, że spożycie mięsa, zwłaszcza przetworzonego mięsa czerwonego, wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób serca.
„Teraz pytanie brzmi, czy jest to spowodowane tłuszczami nasyconymi, czy też innymi właściwościami tych mięs? I tak naprawdę nie mamy na to odpowiedzi” – powiedział Krauss.
po promocji w newsletterze
Nauka o żywieniu jest skomplikowana, częściowo ze względu na problemy etyczne i praktyczne związane z prowadzeniem badań klinicznych.
„Tak naprawdę nie można usprawiedliwić zwracania się do jakiejkolwiek instytucjonalnej komisji rewizyjnej z prośbą od ludzi o spożywanie dużych ilości żywności zawierającej dużą ilość tłuszczów nasyconych przez 20 lat w celu ustalenia, czy ma to wpływ na choroby serca” – stwierdził Krauss. Z tego powodu badacze żywienia muszą opierać się na latach danych obserwacyjnych, które mogą być trudniejsze do interpretacji.
Zazwyczaj, stwierdził Anderson, wytyczne żywieniowe powstają latami. To nie jest normalne, że sekretarz HHS zmienia je z dnia na dzień. Co pięć lat komitet doradczy ds. wytycznych żywieniowych publikuje Wytyczne żywieniowe dla Amerykanów raport oparty na rygorystycznym przeglądzie najnowszych badań. Najnowsza wersja tego raportu nie została jeszcze opublikowana, ale „oczekiwano, że będzie zawierała wytyczne na lata 2025–2030” – powiedział Anderson, dodając, że obecna administracja nie wydaje się przestrzegać zwykłego protokołu.
Krauss stwierdził, że wygląda na to, że raport jest „w pewnym sensie odrzucony” i nie jest pewien, jak będzie wyglądać zalecenie Kennedy’ego. Zauważył, że może to mieć bezpośredni wpływ na skład odżywczy obiadów szkolnych i racji wojskowych, szczególnie jeśli zawartość tłuszczów nasyconych w tych posiłkach wzrośnie do 18–19%.
Według Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych i Narodowego Instytutu Zdrowia zalecany procent dozwolony zarówno w obiadach szkolnych, jak i racje wojskowe stanowią obecnie mniej niż 10% całkowitej liczby kalorii pochodzących z tłuszczów nasyconych.
„To z pewnością może mieć niekorzystny wpływ na poziom cholesterolu w populacji i przewiduje się, że wpłynie to na ryzyko chorób serca” – wyjaśnił.
Krauss kontynuował: „Facet patrzy na dowody w bardzo przemyślany sposób. Jego zdaniem pewne rzeczy pasują do tego, co uważam za odpowiedzialne zalecenia dotyczące przetworzonej żywności itp., ale potem jest to pomieszane z inną rzeczą, co sprawia, że brzmi to tak, jakby całe zalecenie opierało się na dowodach, ale to po prostu nieprawda.”


















