Aopadał delikatnie nad dzielnicą Historic Highlands w Pasadenie, Kaliforniaw czwartek, gdy mieszkańcy zaczęli zmagać się ze żniwami pożaru w Eaton, który wciąż toczył się w górach powyżej.
W środę nakazano ewakuację tego obszaru, a następnego dnia ulice nadal były zasłane gałęziami opadłymi po wtorkowej wichurze. Ogień wybuchł wczesnym wieczorem i szybko rozprzestrzenił się wśród silnych podmuchów wiatru, zabijając co najmniej ludzi cztery osoby oraz zniszczenie ponad 5000 obiektów na tym obszarze, w tym w dzielnicach Altadena i Sierra Madre. Do czwartkowego popołudnia pożar strawił 13 690 akrów i był opanowany w 0%.
W Historic Highlands wiele domów zostało całkowicie zachowanych. Inne zostały zamienione w popiół i gruz. Sąsiad powiedział mi, że w jednym bloku pięć domów zostało uszkodzonych, a pozostałe stoją.
Intensywny wiatr we wtorek rozrzucił żar po pożarze szalejącym nad miastem na ogromnym obszarze krajobrazu, wywołując pożary i niszcząc domy daleko poza linią ognia – powiedział mieszkaniec. To spowodowało pozornie samowolne zniszczenie: jeden dom zapalił się, sąsiad ocalał.
„Spójrzcie, jakie to przypadkowe” – powiedział później mieszkaniec Carlos. „Są domy stojące tuż obok siebie w nienaruszonym stanie, a inni ludzie stracili wszystko”.
Po drugiej stronie ulicy inny stary dom był zwęglony i nadal dymił, a dwóch sąsiadów z bloku za nim stwierdziło, że obawiają się, że inne domy mogą się podpalić, zwłaszcza jeśli wieczorem ponownie wzmaga się silny wiatr. Drzwi do nowo wyremontowanego domu były otwarte, a za progiem porzucony dziecięcy but. Wewnątrz wszystko było zwęglone.
W pobliskiej Altadenie bulwar nad jeziorem biegnie prosto w górę, w góry – a w czwartek w gęste kłęby dymu. Niewielkie tłumy ludzi zebrały się po obu stronach ulicy, patrząc na dymiące wzgórza i próbując ocenić sytuację.
Grupa trzech przyjaciół na rogu stwierdziła, że była przytłoczona liczbą pożarów, które w ciągu ostatnich 24 godzin nawiedziły Los Angeles. Mieszkali i pracowali w różnych lokalizacjach w hrabstwie Los Angeles, w tym w pobliskich Pasadenie, Koreatown, Santa Monica, Beverly Hills i dolinie San Fernando. Wszystkim tym różnym lokalizacjom zagrażały pożary, które miały miejsce we wtorek i środę.
„Widziałem naprawdę straszne pożary, ale ten jest najgorszy, jaki kiedykolwiek widziałem” – powiedział Harley, lat 28, który nie podał swojego nazwiska. „Moja mama mieszka tu od 40 lat i to najgorsze, co kiedykolwiek widziała”.
Przyjaciele twierdzili, że było to przerażające doświadczenie i uważali, że winni są wybrani urzędnicy Los Angeles, zwłaszcza burmistrz Karen Bass.
Harley powiedział, że był wściekły, że Kalifornia, jedna z największych gospodarek na świecie, była „tak nieprzygotowana” na kryzys. „Brak zasobów, brak przygotowania i brak koordynacji. To nie powinno dojść do tego momentu.”
Dlaczego wciąż walczymy?” zapytał.
Matthew (32 l.) zgodził się z tym: „W ogóle nie ma wiary w rząd”.
Z drugiej strony – dodał – bardzo wierzyli w odwagę osób udzielających pierwszej pomocy. I powiedział: „Widziałem wielkie poczucie wspólnoty – wszyscy sprawdzali się nawzajem”, co przywróciło „wiarę w ludzkość”.
