Keir Starmer oskarża Donalda Trumpa „zmniejszania” poświęcenia poległych żołnierzy brytyjskich poprzez twierdzenie, że ci, którzy walczyli w Afganistanie, unikali linii frontu, podczas gdy amerykański prezydent spotkał się z ostrą reakcją ze strony wszystkich stron brytyjskiego spektrum politycznego, a także rodzin weteranów.

Sugestia Trumpa, że ​​wojska NATO pozostawał „trochę poza linią frontu” w Afganistanie powrócił do pytań dotyczących własnego uchylania się od służby wojskowej w Wietnamie.

Oficjalny rzecznik Starmera powiedział: „Prezydent nie miał racji, zmniejszając rolę wojsk NATO, w tym sił brytyjskich w Afganistan (…) Jesteśmy niesamowicie dumni z naszych sił zbrojnych i poświęcenia, jakie ponieśli”.

Uwagi Trumpa spotkały się z potępieniem ze strony całego spektrum politycznego, a krytycy zwrócili uwagę na 457 Brytyjczyków, którzy zginęli w Afganistanie oraz brak historii wojskowej Trumpa. Trump był już wcześniej krytykowany za to, że po zdiagnozowaniu choroby uniknął powołania do wojska w Wietnamie kościste ostrogi w piętach – roszczenie medyczne, które budziło poważne wątpliwości.

Zasugerował to amerykański prezydent w czwartkowym wywiadzie dla Fox News NATO nie poprze USA, jeśli zostanie o to poproszony. „Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali trochę żołnierzy do Afganistanu… i rzeczywiście to zrobili, trzymali się trochę z tyłu, trochę poza linią frontu” – powiedział.

Przemawiając w środę w Davos, wysunął podobne zarzuty przeciwko 32-osobowemu sojuszowi wojskowemu, mówiąc: „Znam ich wszystkich bardzo dobrze. Nie jestem pewien, czy tam byli. Wiem, że my bylibyśmy tam dla nich. Nie wiem, czy oni byliby tam dla nas.”

W sumie w trwającym 20 lat konflikcie w Afganistanie zginęło 3486 żołnierzy NATO, z czego 2461 stanowili pracownicy służby amerykańskiej. Kanada odnotowała 165 zgonów, w tym cywilów.

Liderka Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch oskarżyła Trumpa o „oczernianie” brytyjskich żołnierzy i stwierdziła, że ​​jego komentarze to „bezczelny nonsens”, natomiast Liberalni Demokraci namawiali Starmera do wezwania ambasadora USA „w związku z tą obrazą naszych dzielnych żołnierzy”. Rozumie się, że między numerem 10 a Trumpem nie było żadnej rozmowy telefonicznej, a Wielka Brytania nie rozważa upomnienia ambasadora USA.

Sekretarz obrony John Healey powiedział, że Wielka Brytania i sojusznicy z NATO „odpowiedzieli na wezwanie USA”, a poległych w wojnie należy „pamiętać takimi, jakimi byli: bohaterami, którzy oddali życie w służbie naszemu narodowi”.

Nie podając nazwiska Trumpa, minister sił zbrojnych Al Carns, były żołnierz piechoty morskiej, który służył i dowodził podczas czterech podróży do Afganistanu i został odznaczony krzyżem wojskowym w 2011 r., stwierdził, że te twierdzenia są „całkowicie absurdalne” i zaprosił każdego, kto wierzy w te uwagi, na spotkanie z nim i niektórymi rodzinami pogrążonymi w żałobie. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych powiedział: „Wraz z moimi amerykańskimi kolegami przelaliśmy razem krew, pot i łzy i nie wszyscy wrócili do domu”.

Dania, która pokłóciła się z USA Plany Trumpa wobec Grenlandiimiał 44 ofiary śmiertelne w Afganistanie, najwięcej na mieszkańca poza Stanami Zjednoczonymi.

Pismo w GuardianieAdam Price, duński pisarz, twórca serialu telewizyjnego Borgen, powiedział: „To całkowicie obraźliwe dla rodzin, które wciąż opłakują swoich zmarłych, słyszeć o niewdzięczności prezydenta USA, który nie zdaje sobie sprawy z ich straty”.

„Mamy wyraźne czerwone linie”: premier Grenlandii uważa, że ​​żądania Trumpa są nie do przyjęcia – wideo

Diane Dernie, której syn Ben Parkinson odniósł potworne obrażenia, gdy w 2006 roku wojskowy Land Rover najechał na minę w pobliżu Musa Qala, stwierdziła, że ​​komentarze prezydenta są „nie do uwierzenia” i nalegała, aby Starmer „zadzwonił do niego”.

Powiedziała: „Przyjdź i spójrz na nas, na życie, jakie Ben wiedzie 19 i pół roku, wciąż walcząc o swoją opiekę, wciąż walcząc o to, by miał godne życie, dochodząc do siebie po niedawnej operacji.

„Słyszeć, jak ten człowiek mówi: «No cóż, po prostu szalełeś za linią frontu»… To największa zniewaga”.

Calvin Bailey, poseł Partii Pracy i były oficer RAF, który służył u boku amerykańskich jednostek specjalnych w Afganistanie, powiedział, że twierdzenie Trumpa „nie ma żadnego podobieństwa do rzeczywistości, jakiej doświadczyli ci z nas, którzy tam służyli”.

Konserwatywny poseł do parlamentu Ben Obese-Jecty, który służył w Afganistanie jako kapitan Królewskiego Pułku Yorkshire, powiedział, że „smutne jest widzieć poświęcenie naszego narodu oraz naszych partnerów z NATO, tak tanio poniesione przez prezydenta Stanów Zjednoczonych”.

Tan Dhesi, przewodniczący Komisji Obrony Izby Gmin, stwierdził, że komentarze amerykańskiego prezydenta były „przerażające i obrazą naszych dzielnych brytyjskich żołnierzy i kobiet, którzy ryzykowali życie i zdrowie, aby pomóc naszym sojusznikom, a wielu z nich poniosło ostateczne poświęcenie”.

Przewodnicząca Komisji Spraw Zagranicznych, Emily Thornberry, określiła te komentarze jako „coś więcej niż błąd” i „obrazę” wobec rodzin zmarłych.

Stephen Stewart, były żołnierz, autor i dziennikarz, powiedział: „Komentarze Trumpa są w równym stopniu obraźliwe, co niedokładne. To niezwykle ironiczne, że ktoś, kto rzekomo uchylał się od poboru do wojny w Wietnamie, wygłosił tak haniebne oświadczenie.

„Sprotestował pamięć setek brytyjskich żołnierzy, którzy złożyli najwyższą ofiarę w Afganistanie, ludzi, których nazywaliśmy przyjaciółmi i towarzyszami. Gdyby był człowiekiem honoru, uklęknąłby, prosząc o przebaczenie rodziny poległych.”

Przywódca Liberalnych Demokratów, Ed Davey, powiedział w X: „Trump pięciokrotnie unikał służby wojskowej. Jak śmiecie kwestionować ich poświęcenie. Farage i wszyscy inni, którzy wciąż schlebiają się Trumpowi, powinni się wstydzić”.

Stany Zjednoczone pozostają jedynym krajem, który powołał się na artykuł 5 postanowień NATO dotyczących bezpieczeństwa zbiorowego, wprowadzonych po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku.

Source link