Nieznany artysta lub artyści, którzy tworzyli wirujący kawałek odchodów z brązu na replice biurka byłej spikerki Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi – i niedawno umieszczonej w National Mall – wydaje się, że uderzyła ponownie.
Tym razem komentarz artystyczno-polityczny nie koncentruje się na ataku na Kapitol USA z 6 stycznia 2021 r. Donalda Trumpa zwolenników, podczas gdy uczestnik rzeczywiście wypróżnił się na biurku Pelosi. Zamiast tego wystawa w satyryczny sposób przywołuje osławioną paradę z pochodniami Tiki białych nacjonalistów „Zjednoczcie Prawicę” w kampusie Uniwersytetu Wirginii w Charlottesville w sierpniu 2017 r., podczas której niektórzy maszerujący skandowali „Żydzi nas nie zastąpią”.
W poniedziałek na Freedom Plaza w Waszyngtonie, kilka przecznic od Białego Domu, wystawiono pomnik z pochodnią tiki zatytułowany „The Donald J. Trump Enduring Flame”. Tablica pod artykułem nawiązuje do tego, jak były prezydent na wiecu, który doprowadził do zamordowania kontrprotestanta demonstrującego przeciwko białej supremacji, wspomniał o „kilku bardzo dobrych ludzi po obu stronach”.
„Ten pomnik jest hołdem dla Prezydenta Donalda Trumpa oraz „bardzo dobrych ludzi”, których odważnie bronił podczas marszu w Charlottesville w Wirginii” – głosi tablica.
Nawiązując do ówczesnych uwag Trumpa, że media potraktowały uczestników wiecu „całkowicie niesprawiedliwie”, na tablicy widnieje informacja: „Chociaż wielu nazywa ich zwolennikami białej supremacji i neonazistami, głos prezydenta Trumpa zabrzmiał ponad resztą, przypominając wszystkim że zostali „zupełnie potraktowani niesprawiedliwie”. Pomnik ten jest wiecznym przypomnieniem tej śmiałej proklamacji.”
Moment i rozmieszczenie dzieł skatologicznych i pochodni wynika z poszukiwania przez artystów sposobów na zinterpretowanie chwili poprzez satyrę. We wrześniu na autostradzie pod Las Vegas umieszczono ogromny model nagiego Trumpa, co wywołało skargi lokalnych urzędników republikańskich popierających jego drugą kandydaturę na prezydenta w wyborach 5 listopada przeciwko Kamali Harris.
Jednak pochodnia tiki jest bardziej bezpośrednim komentarzem do nurtów politycznych, które wypłynęły ponownie pod koniec wyborów w 2024 r., a wiceprezydent i jej demokratyczni sojusznicy ostrzegają, że powrót Trumpa do Białego Domu grozi popadnięciem w autorytaryzm.
Parady z pochodniami były cechą niemieckiego narodowego socjalizmu w latach trzydziestych XX wieku. Po okresie, który przywrócił tiki do celów niepolitycznych, w tym do rozpalania letnich grillów i odstraszania komarów, wiec w Charlottesville ponownie napełnił je złowrogimi konotacjami.
Po śmiercionośnym wiecu Unite the Right firma Tiki Brand Products z Wisconsin zorganizowała akcję oświadczenie że marka „nie była w żaden sposób kojarzona z wydarzeniami, które miały miejsce w Charlottesville i… była głęboko zasmucona i rozczarowana.
„Nie wspieramy w ten sposób ich przekazu ani wykorzystania naszych produktów” – dodała firma.
Civic Crafted LLC, producent biurek i elementów latarek tiki, otrzymał tymczasową licencję na ekspozycję od amerykańskiej obsługi parków. Agencja podała w zeszłym tygodniu, że wydając zezwolenia „nie bierze pod uwagę treści przekazu, który ma być przedstawiony”.
Wandale usunęli nazwisko Pelosi z biurka i kupy wkrótce po zainstalowaniu i przyciągnął tłumy. Napis na plakacie głosił, że miał on uhonorować „odważnych mężczyzn i kobiety, którzy włamali się do Kapitolu Stanów Zjednoczonych 6 stycznia 2021 r., aby grabić, oddawać mocz i kał w tych uświęconych salach, aby unieważnić wybory”, które Trump przegrał z Joe Bidena.
Ze swojej strony 9-metrowa latarka tiki pozostała w dużej mierze niezauważona po jej ustawieniu, według „Washington Post”.
„Myślę, że jest to doskonały kawałek satyrycznej rzeźby pod względem umiejscowienia, czasu i wykonania” – powiedział „The Post” Eric Brewer (56 l.). „To może być sygnał ostrzegawczy przed tym, co może nadejść”.
Zezwolenie na obsługę parku pozwala na pracę z pochodnią tiki do czwartku.


















