A stosunkowo nieznany trzydziestokilkulatek zesłany na spadochronie na scenę narodową i na wysokie stanowiska polityczne. Dodaje energii części bazy Demokratów, ale brakuje mu wsparcia ze strony establishmentu partyjnego. Nie Zohran Mamdani, ale Lina Khan, którą Joe Biden mianował na przewodniczącą Federalnej Komisji Handlu (FTC) w 2021 r., gdy miała zaledwie 32 lata. Khan, która opuściła stanowisko w FTC po powrocie Trumpa do Białego Domu, jest obecnie jedną z pięć kobiet mianowany burmistrzem-elektem zespołu przejściowego Nowego Jorku.
Khan jest najbardziej ekscytującym wyborem z kilku powodów. Rozpoczęła pracę w FTC z ambitnym zadaniem przekształcenia agencji rządowej, poszerzenia jej zakresu działań w celu zwiększenia kontroli fuzji przedsiębiorstw i zrobienia więcej na rzecz ochrony konsumentów – i osiągnęła rezultaty. Obniżyła ceny inhalatorów (sprzedawanych rutynowo po setki dolarów), walcząc z zawyżaniem cen przez firmy farmaceutyczne. Zablokowała ogromną fuzja supermarketów i wrócił ponad 60 milionów dolarów kierowcom Amazon w formie nieodpłatnych napiwków. Wszystkie jej osiągnięcia zostały osiągnięte w ciągu czterech lat, gdy radziła sobie z biurokracją, która czasami była wroga jej przywództwu.
Mamdani ma mandat od nowojorczyków, ale może spodziewać się sprzeciwu ze strony bogatych i wpływowych, a także wielu Demokratów, wobec niektórych jego sztandarowych polityk. Khan, która zyskała sławę, nazywając wielkie monopole technologiczne, wie z pierwszej ręki, jak to jest mieć wpływowych przeciwników. Po potwierdzeniu jej stanowiska w FTC przy wsparciu obu stron Meta i Amazon próbowały nakłonić ją, aby wycofała się ze śledztwa w ich sprawie. Podczas wyścigu prezydenckiego w 2024 r. dwóch miliarderów-darczyńców Demokratów publicznie wezwało Kamalę Harris do zwolnienia Khana, jeśli zostanie prezydentem. Gospodarz Daily Show Jon Stewart stwierdził, że Apple sprzeciwiał się mu nawet podczas rozmowy z przewodniczącym FTC w swoim podcaście ze względu na jej poglądy. Szefowie wielkich technologii i Wall Street już to zrobili narzekałem o swoim ostatnim spotkaniu, postrzegając je jako „strzał w dziesiątkę”. Czy jest lepszy znak, że burmistrz-elekt jest na dobrej drodze?
