Podczas gdy większość 18-latków martwi się papierami na studia i planami ferii wiosennych, Cesar Vasquez jedzie przez wybrzeże Kalifornia miasteczka rolnicze skanują przed świtem nieoznakowane SUV-y. Opuszcza osłonę fotela kierowcy, aby spojrzeć na naklejoną taśmą listę tablic rejestracyjnych, które już zidentyfikował Imigracja i egzekwowanie prawa celnego (ICE) i zapisuje kilka nowych, które według niego mogą być. Jego telefon ciągle wibruje – wskazówki od sąsiadów, łańcuchy SMS-ów od wolontariuszy ostrzegających o aktywności ICE – a wszystko to po to, aby chronić jego społeczność przed wciągnięciem w rosnącą sieć agentów federalnych.
Tak wygląda organizowanie się tego syna nielegalnych imigrantów. W swoim rodzinnym mieście Święta Mariamałym rolniczym miasteczku na środkowym wybrzeżu Kalifornii, gdzie ponad 80% pracowników rolnych nie ma dokumentów, Vasquez stało się zarówno kluczowym ratunkiem dla społeczności, jak i znanym celem ataków federalnych imigracja egzekwowanie.
Vasquez rozpoczął wolontariat w sieci szybkiego reagowania dla imigrantów 805 jako uczeń ostatniej klasy szkoły średniej. W sierpniu ubiegłego roku został zatrudniony na pełny etat jako organizator szybkiego reagowania, obejmujący hrabstwa North Santa Barbara i San Luis Obispo, nadzorujący wolontariuszy, wspierający rodziny i śledzący działalność ICE.
Regularnie odwiedza rodziny zatrzymanych imigrantów. „Wiele razy przechodziłem przez drzwi, a dziecko oczekiwało ojca lub matki” – powiedział tęsknie Vasquez. „I to tylko ja musiałam wyjaśnić, co stało się z ich rodzicami”.
Innym razem dla Vasqueza rzeczywistość jest osobista. Przypomniał sobie, jak w grudniu rozmawiał z rodzinami czekającymi na wieści o swoich zatrzymanych krewnych przed urzędem ds. egzekwowania prawa imigracyjnego w Santa Maria, kiedy przed nimi zwolnił pojazd ICE. Z głośnika samochodu trzaskał głos agenta, na tyle donośny, że niósł się przez otwarte okno: „Jak się ma twoja mama, Cesar? Wkrótce ją odwiedzimy”.
Vasquez pojechał prosto do domu i zastał matkę piorącą ubrania.
„Wziąłem jej kluczyki do samochodu i powiedziałem, żeby przestała robić wszystko, co robi. Ręce mi się trzęsły” – powiedział Vasquez. „Następnie przeniosłem ją w tajne miejsce, które mam na tę chwilę”.
Dorastanie jako obywatel z urodzenia, którego rodzice nie mają dokumentów
Matka Vasqueza jest jedną z tysięcy nielegalnych pracowników rolnych w Santa Maria, których on stara się chronić. Opuściła swój dom w maleńkim miasteczku w Meksyk przekroczyć granicę amerykańsko-meksykańską w wieku 13 lat w poszukiwaniu lepszego życia. Biologiczny ojciec Vasquez był jedną z pierwszych osób, które spotkała – Amerykanin z Gwatemali, którego rodzina osiedliła się w Kalifornii i posiadał obywatelstwo amerykańskie. Vasquez powiedział, że stosował także przemoc i nigdy się z nią nie ożenił, co uniemożliwiało jej uzyskanie obywatelstwa amerykańskiego. Kiedy Vasquez był niemowlęciem, jego matka uciekła z trójką dzieci do Santa Maria, miasta położonego około 240 km na północ od Los Angelesgdzie znalazła pracę na polach truskawek. Od kilkunastu lat stara się o zabezpieczenie dokumentacji.
Zbieranie truskawek to praca wymagająca wysiłku fizycznego, a płaca jest minimalna. Zbieracze spędzają godziny pochyleni na polach w kalifornijskim słońcu, bez świadczeń, bez dni chorobowych i bez gwarancji pracy, gdy sezon zacznie zwalniać od października do marca. Zmiana klimatu uczyniło rynek pracy jeszcze bardziej niepewnym, zakłócając cykle wzrostu i zmniejszając wypłaty. Rosnące koszty życia – czynsz, żywność, transport – jeszcze bardziej uciskają rodziny. W Santa Maria, gdzie dwupokojowe mieszkanie może kosztować 3000 dolarów miesięcznie, wiele rodzin tłoczy się w pokojach jednoosobowych lub garażach.
Zbudowana w oparciu o gospodarkę truskawek, sałaty i winogron, Santa Maria od dawna jest zależna od nielegalnej siły roboczej, czyniąc jej pracowników w dużej mierze niewidocznymi. Wielu przybyło podczas fal migracji do Meksyku w latach 80. i 90. XX wieku, osiedlając się w społeczności, w której egzekwowanie prawa imigracyjnego i wyzysk w miejscu pracy stały się rutyną. Przed niedawnymi priorytetami imigracyjnymi Donalda Trumpa egzekwowanie przepisów ICE w regionie było zwykle bardziej ukierunkowane – koncentrowało się na osobach z wyrokami skazującymi lub skierowaniach z lokalnych więzień, a nie na szerokich akcjach społecznych. ICE nie miał nawet ośrodka przetrzymywania Santa Maria do 2015 roku.
Jednak od 2025 r. egzekwowanie prawa uległo dramatycznej intensyfikacji, a narzędzia śledzące szybkiego reagowania dokumentują ponad 620 aresztowań imigracyjnych w hrabstwach Santa Barbara, Ventura i San Luis Obispo, a Santa Maria często znajduje się w centrum codziennych obaw. Te głośne naloty – często przeprowadzane przy użyciu nieoznakowanych pojazdów i sprzętu taktycznego, wywołując protesty i krytykę ze strony przywódców społeczności – odzwierciedlają szerszy ogólnokrajowy wzrost egzekwowania prawa imigracyjnego pod rządami Trumpa.
Gdy Atut został wybrany po raz pierwszy, Vasquez miał zaledwie dziewięć lat. Był już dobrze zaznajomiony z konsekwencjami dorastania w gospodarstwie domowym o mieszanym statusie.
„To znaczy, większość dzieci imigrantów często robi dla rodziców takie rzeczy, jak wypełnianie formularzy prawnych, prawda?” – powiedział Vasquez. „Ale w czwartej klasie musiałam dowiedzieć się, jak wygląda nakaz i jakie mam prawa”.
W wieku 14 lat był w sklepie z kostiumami na Halloween i nagle okazało się, że jego lęki i obawy nie są tylko jego własnymi. Podsłuchał, jak kobieta w kasie mówiła, że oszczędzała cały rok, żeby kupić synowi kostium, ale ten nie pasował. Sklep by tego nie przyjął. Jej koszula była poplamiona truskawkami, widać było zmęczenie. Niezliczoną ilość razy widział, jak jego matka robiła to samo, więc zaproponował, że kupi kostium synowi tej kobiety.
Budowa sieci w 14
W wieku 14 lat Vasquez założył La Cultura Del Mundo, organizację kierowaną wyłącznie przez młodzież, która eliminuje to, co nazywa „biurokracją” związaną z tradycyjną pomocą. Priorytetowo traktują bezpośrednie, nieograniczone wsparcie dla potrzebujących rodzin, zadając pytanie: „Ile potrzebujesz?” zamiast wymagać formularzy. Następnie grupa szybko mobilizuje wszystko, o co prosi rodzina, niezależnie od tego, czy chodzi o pomoc pieniężną, zakupy spożywcze, pomoc w opłaceniu czynszu czy inne niezbędne wsparcie.
W sierpniu La Cultura Del Mundo przyciągnęła uwagę całego kraju, gdy zorganizował się Vasquez Marsz La Pueblaogólnokrajowy protest przeciwko nalotom ICE, w którym wzięło udział prawie 30 miast w 17 stanach i przyciągnął około 10 000 uczestników.
Siedemnastoletnia Claudia Santos jest jedną z wielu młodych osób, które zainspirowały Vasqueza. „Moja siostra i ja usłyszeliśmy o strajku w szkole i po prostu postanowiliśmy pojechać. Potem Cesar powiedział nam o spotkaniu w ratuszu i tak się zaangażowałem” – powiedział Santos. „Zrobiłem to, ponieważ czuję, że dzieci przyjeżdżające tutaj z Meksyku również zasługują na dobrą przyszłość”.
Kiedy Vasquez organizował się w szkole średniej, jednocześnie zmagał się z własnym zdrowiem psychicznym. Dojeżdżał autobusem w jedną stronę przez godzinę do szkoły w dzielnicy przeważnie białej, z dobrymi perspektywami akademickimi.
Kiedy powiedział swojej doradczyni, że ma stany lękowe, „nie mogła zrozumieć, że czułem się niekomfortowo, ponieważ byłem brązowy w białej szkole, gdzie dyrektor był rasistą, a uczniowie byli rasistami. To doprowadziło mnie do poważnych myśli samobójczych”.
Niezrozumienie zbliżyło go do społeczności. Przeniósł się do lokalnej szkoły i wcześnie ją ukończył. Pomimo przyjęcia na Uniwersytet Stanowy w San Diego odłożył rejestrację.
Większość dzieci dorastających w Santa Maria nie może się doczekać wyjazdu. Jedna ze starszych sióstr Vasqueza została nauczycielką w Los Angeles, druga studentką w Wielkiej Brytanii. Ale Vasquez lubi, gdy efekt jego pracy jest natychmiastowy.
Tina van den Heever, jedna z jego nauczycielek w liceum w Santa Maria, stwierdziła, że było jasne, że Vasquez to przywódca o wielkim potencjale: „Szczerze mówiąc, martwię się o jego bezpieczeństwo, ponieważ, jak widzimy, Stany Zjednoczone mają tendencję do uciszania ludzi, którzy sprzeciwiają się temu tak jak on”.
„Myślę o dzieciach, które zostały pozostawione”
Podczas czterodniowy nalot pod koniec grudnia wuj Vasqueza znalazł się wśród 118 zatrzymanych osób.
„Myślę o dzieciach, które zostały pozostawione” – powiedział Vasquez. „Dzieci wracały do domu na ferie zimowe, których rodzice nigdy nie wrócili z powodu grudniowych nalotów. I nie było sposobu, aby dowiedzieć się, co się z nimi stało, ponieważ szkoła została ponownie otwarta dopiero kilka dni później.”
Podczas nalotów z ulic zniknęli handlarze kwiatami. Kiedy Vasquez odwiedził później tę okolicę, dzieci rodziny, z którą był blisko, powiedziały mu, że weszły do środka po usłyszeniu jego ostrzeżenia. Byli bezpieczni.
Praca – ciągła czujność, telefony o każdej porze, ciężar wiedzy o rodzinie zależnej od jego sieci – zebrała żniwo. Ale nie widzi alternatywy.
„Nieustannie przygotowuję się na najgorsze” – powiedział Vasquez. W samochodzie trzyma „torbę na wynos”, dodatkowe ubrania i gotówkę.
Za każdym razem, gdy ICE zabiera kogoś z doliny Central Coast, Vasquez puszcza w swoim samochodzie tę samą piosenkę: Hasta La Piel (Down to My Skin) meksykańsko-amerykańskiej artystki Carli Morrison. Teksty mówią o posiadaniu i utracie, pragnieniu i niemożności powiedzenia, intensywnej miłości i desperackim strachu przed stratą – hołd złożony tym, którzy zostali zatrzymani.
„Chcą, żebyśmy się bali” – powiedział. „Ale strach jest tym, co trzyma ludzi w izolacji”.
Jennifer Chowdhury opisała tę historię, uczestnicząc w funduszu Kristy Hammam Fund for Health Journalism przy USC Annenberg Center for Health Journalism


















