Rozmieszczenie ponad 3000 federalnych imigracja funkcjonariusze do Minnesota zmienił życie w miastach Minneapolis i St Paul, a mieszkańcy zgłaszają, że byli świadkami starć między cywilami a agentami, noszą ze sobą paszporty i dowody osobiste w obawie przed zatrzymaniem, pozostają w domu tak często, jak to możliwe i martwią się dla bezpieczeństwa swoich dzieci będąc w miejscu publicznym.

„Nigdy nie byłem świadkiem czegoś takiego w USA” – powiedział Dan O’Kane, lat 69. Doszedł do takiego wniosku po obejrzeniu Imigracja i egzekwowanie prawa celnego (ICE) funkcjonariusze walczyli z uczniami i rzucali na ziemię nauczyciela w szkole średniej Roosevelta, trzy przecznice od jego domu.

The Administracja Trumpa rozpoczęła operację egzekwowania prawa imigracyjnego w grudniu, a w styczniu znacznie zwiększyła skalę działań. Więcej agentów przybyło pod koniec miesiąca, po tym jak funkcjonariusz ICE śmiertelnie postrzelił 37-letnią Renee Good w Minneapolis, co wywołało protest w mieście.

Protestujący reagują na gaz łzawiący wystrzelony przez funkcjonariuszy federalnych organów ścigania, aby trzymać ich z dala od wejścia do budynku federalnego Bishop Whipple w Minneapolis w dniu 15 stycznia 2026 r. Zdjęcie: Octavio Jones/AFP za pośrednictwem Getty Images

W ciągu ostatniego tygodnia ponad 150 Minnesota mieszkańcy rozmawiali z Guardianem o fundamentalnych zmianach w ich życiu od czasu przybycia wojsk federalnych do ich stanu. Zdecydowana większość z nich określiła sytuację w Miastach Bliźniaczych jako „napiętą”. Wielu z nich uważało, że ich miasta są „okupowane” lub opisywało je jako „oblężone”. Wielu zgodziło się zabrać głos jedynie pod warunkiem zachowania anonimowości w obawie przed zemstą ze strony rządu.

Marcus Kessler powiedział, że jego żona zaczęła wszędzie nosić swój plemienny dowód tożsamości pod naciskiem przywódców Narodu Ojibwe Białej Ziemi, którzy odnotowali przypadki profilowania rasowego obywateli plemiennych przez urzędników imigracyjnych.

„Ja i inni brązowi przyjaciele zachowujemy środki ostrożności: nosimy paszporty, linie telefoniczne są otwarte podczas jazdy, informujemy ludzi, dokąd jedziemy i kiedy spodziewamy się przybyć, oraz odprawiamy się po przyjeździe, aby się nie martwili” – powiedziała 57-letnia Latynoska mieszkanka St Paul, która prosiła o zachowanie anonimowości.

„Jestem w ciąży i mój lekarz położniczy odbył całą rozmowę na temat tego, co zrobić, jeśli zostanę oblany gazem łzawiącym lub gazem pieprzowym” – powiedziała pewna 38-letnia matka. „Unikam protestów, aby zachować bezpieczeństwo i zamiast tego skupiam swoje wysiłki na dostawach. Chcę bronić moich sąsiadów, ale muszę chronić moje dziecko. „

W miarę jak rodzice zastanawiają się, czy posłać swoje dzieci do szkoły czy przedszkola, nauczyciele zgłaszają mniejszą liczbę dzieci w klasie. Niektóre szkoły zaczęły oferować nauczanie online, tak jak miało to miejsce podczas pandemii Covid-19.

„Nie widziałem niektórych moich uczniów od dwóch tygodni. Z każdym dniem moja klasa jest coraz mniejsza” – powiedziała nauczycielka piątej klasy szkoły publicznej w St. Paul. „10-latkom trudno jest otrząsnąć się. Próbowali obliczyć, ile czasu Trumpowi pozostało na stanowisku, żeby wiedzieć, kiedy mogą wrócić na zewnątrz na przerwę”.

To samo dotyczy szpitali. Pomimo sezonu przeziębień i grypy jedna z lekarzy stwierdziła, że ​​widziała „puste oddziały ratunkowe i szpitale dziecięce”, ponieważ „rodziny zbyt boją się przyprowadzać chore dzieci”.

Federalny agent organów ścigania przed domem podczas nalotu w południowym Minneapolis, 13 stycznia 2026 r. Zdjęcie: Victor J. Blue/Bloomberg za pośrednictwem Getty Images

„Ludzie boją się wychodzić” – powiedział Gerard James, terapeuta. „Ludzie są wściekli, smutni i przestraszeni”.

Podczas gdy rodziny są świadkami brutalnych aresztowań i strzelanin oraz zmagają się z rozmieszczeniem w swoich dzielnicach środków chemicznych, takich jak gaz łzawiący i gaz pieprzowy, niektóre zastanawiają się, czy dalsze życie w Minnesocie jest bezpieczne.

„Moja żona i córeczka wyjechały do ​​moich rodziców do innego stanu. Nie mogłem znieść ich obecności w obliczu tej przemocy” – Seth, 33-letni Minneapolis mieszkaniec – stwierdził.

Pomimo tego wszystkiego – i pod wieloma względami dzięki temu, jak mieszkańcy Minnesoty zjednoczyli się podczas operacji – wielu mieszkańców, którzy rozmawiali z „The Guardian”, stwierdziło, że odczuwa głęboką dumę ze swojego domu.

Minneapolis od dawna ma silne sieci organizacyjne, zwłaszcza od czasu, gdy w mieście trwały tygodnie protestów po zabiciu George’a Floyda.

„Mieszkanie w Minneapolis przypomina obecnie czasy powstania George’a Floyda” – powiedział Jason C, 50-letni mieszkaniec południowego Minneapolis, który odmówił podania swojego nazwiska. „Z pewnością jest to ponowne wywołanie tych traum, ale jednocześnie społeczności i systemy wprowadzone w wyniku George’a Floyda zostały natychmiast przywrócone do Internetu, aby pomóc zmarginalizowanym społecznościom w naszym regionie”.

Nowa fala mieszkańców Minnesoty uczy się także strategii ochrony swoich sąsiadów, jak na przykład pewna 72-letnia mieszkanka Minnetonki, która szczegółowo uczyła się, jak nagrywać interakcje ICE na swoim telefonie pomimo gróźb ze strony urzędników imigracyjnych.

Agenci federalni pełnią wartę po użyciu gazu łzawiącego podczas protestu w Minneapolis, 15 stycznia 2026 r. Zdjęcie: Ryan Murphy/Reuters

Wielu respondentów stwierdziło, że zmieniło swoje zwyczaje, aby chronić swoich sąsiadów – nosząc gwizdki, aby ostrzec przechodniów o zbliżaniu się agentów ICE, zgłaszając się jako ochotnicy na zmiany nadzorujące przyprowadzanie do szkół lub kupując sprzęt ochrony osobistej na potrzeby protestów, podczas których funkcjonariusze federalni mogliby użyć gazu łzawiącego – inni podjęli kroki, aby się chronić.

„Każdy mieszkaniec Twin Cities powie wam, jakie są one wyjątkowe. Przeprowadziłem się tutaj w zeszłym roku, aby uciec przed dyskryminacją LGBTQ w moim rodzinnym stanie, a widok tętniącego życiem i życzliwości Minneapolis rozgrzewał moje serce” – powiedział Dan, 30-letni mieszkaniec. „Jest tu poczucie przynależności. Dlatego myślę, że Trump tak bardzo chce je zmiażdżyć. Sposób, w jaki Somalijczycy i inne grupy imigrantów wzbogacili to miasto, stanowi dla nich zagrożenie. „

Jednak w miarę trwania operacji ICE w Minnesocie wielu mieszkańców twierdzi, że ma wrażenie, że nie rozpoznaje już swojego domu. „Agenci federalni w biały dzień w naszych dzielnicach napadają i porywają obywateli amerykańskich i osoby niebędące obywatelami USA. Myślałem, że zdarza się to tylko w Iranie lub ZSRR” – powiedział Mike z St Paul.

Wiele osób obawia się, że miasta bliźniacze to dopiero początek. Jak powiedział jeden anonimowy mieszkaniec Minneapolis: „Wyraźnie jesteśmy poligonem doświadczalnym do zbadania, co ludzie w tym kraju będą tolerować, o ile nie dotyczy to ich bezpośrednio, a odpowiedź wydaje się brzmieć: dosłownie. Kurwa. Cokolwiek”.

Source link