Poniedziałek

W polityce zdarzały się gorsze gafy – przychodzi mi na myśl Joe Biden nazywający Wołodymyra Zełenskiego „prezydentem Putinem” na lipcowym szczycie NATO – ale poniedziałkowe zapewnienie Keira Starmera, że ​​Hamas musi wypuścić „kiełbaski” był jednym z przyjemniejszych ostatnich poślizgów, dodającym odrobinę Alfreda Jarry’ego-jak surrealizm, ku poważnemu wzruszeniu premiera. (Starmer natychmiast się poprawił, ale było już za późno.)

O ogólnym stanie rzeczy świadczy fakt, że wypuszczenie kiełbasy było w poniedziałek dopiero drugim najdziwniejszym momentem w polityce. Pierwszą nagrodę otrzymała Liz Truss, która nie jest już posłanką, ale nadal bardzo stara się o miano najdziwniejszej osoby, jaka kiedykolwiek postawiła stopę w Westminster, która, urażona wielokrotnymi odniesieniami Rachel Reeves do „czarnej dziury o wartości 22 miliardów funtów” w sercu Westminsteru, finansów państwa, przesłała wideo do X, aby bronić swojego rekordu. (Nawiasem mówiąc, w biografii Truss X opisuje siebie jako „pisarkę bestsellerów Sunday Times”, a w drugiej kolejności „byłą premier Wielkiej Brytanii”, trafnie umieszczając swoje umiejętności w malejącej kolejności zasług).

Podobnie jak wszyscy najlepsi pisarze, Truss, która sfilmowała siebie siedzącą przed półką z książkami, wydaje się układać swoje książki według kodów kolorów. Tak czy inaczej, „gdyby minibudżet nie został podważony przez establishment gospodarczy” – powiedziała w przemówieniu przed kamerą – „gospodarka rosłaby”. Jak być może pamiętacie, „minibudżet Trussa” to szereg obniżek podatków na rok 2022, które zachwiały gospodarką, osłabiły wartość funta szterlinga, doprowadziły do ​​podwyżki stóp procentowych i zostały cofnięte 10 dni po ich ogłoszeniu przez Trussa, a wkrótce potem jej własną rezygnację.

To nie była jej wina, stwierdziła Truss, i gdybyśmy się jej trzymali, płacilibyśmy teraz niższe rachunki za energię – „dzięki zajęciu się szczelinowaniem” – brzmiało ciekawe uzasadnienie. Zamiast tego, stwierdziła była premier, znaleźliśmy się w „pętli zagłady gospodarczej” – zdanie to powtarzała kilka razy, aż „pętla zagłady” zaczęła brzmieć jak przygnębiające płatki innej marki, które kładziesz dzieciom, gdy zabrakło Mateysa. Wszystko to oczywiście przekazane tak, jakby… było… wielokropek… wpisany w… scenariusz… co kilka… słów. Klasyczna Liz!

Wtorek

W tym tygodniu pojawia się przesłanka do zaskakującej komedii o dziwnych parach, wraz z wiadomością, że Sean „Diddy” Combsraper oskarżony o handel ludźmi w celach seksualnych, jest przetrzymywany w tym samym pokoju przypominającym akademik w okrytym złą sławą areszcie metropolitalnym na Brooklynie, co Sam Bankman-Fried, skazany za kryptooszust! (Byli goście tego lokalu: Ghislaine Maxwell i R. Kelly.)

MDC, jak wiadomo, to potężny obiekt położony na południe od Park Slope, na który każdy, kto lubi rozkosze bougie w Industry City – przebudowanym kompleksie magazynowym pełnym butików i straganów z piwem rzemieślniczym – może bezczynnie patrzeć i zastanawiać się, co dzieje się w środku . Czy Combs i Bankman-Fried, jako dwaj najsłynniejsi więźniowie, połączą siły, czy będą rywalami? Czy ułożą biznesplany mające na celu wykorzystanie otaczających ich mniejszych śmiertelników, czy też odkryją, że w więzieniu ich status się odwróci?

Tymczasem biedny Karolina Ellison – może „biedny” jest nie na miejscu; Była dyrektor generalna Alameda Research została uznana za współwinną oszustwa swojego byłego chłopaka Bankmana-Frieda, ale od czasu aresztowania wygląda na tak wyczerpaną, że trudno jej nie współczuć – została we wtorek skazana na zaskakujące dwa lata więzienia , mimo że był głównym świadkiem rządu. Oczekując na wyrok, Ellison spędzała czas na pisaniu podręcznika do matematyki i pisaniu noweli, której akcja rozgrywa się w edwardiańskiej Anglii, „luźno opartej na wyimaginowanych miłosnych wyczynach jej siostry Kate” – szczegółami udostępniła sądowi jej matka, wyraźnie próbując rzucić jej wyzwanie jako dziwna kaczka, która wyszła z jej głębin i wzbudziła współczucie, o Boże, ona jest skazana na zagładę.

Przetrawione zdjęcie tygodnia 2: „Październikowa podwyżka kosztów energii powoduje powrót do starych zwyczajów”. Zdjęcie: Aaron Chown/PA

Środa

Szczegóły castingu pojawiły się w tym tygodniu dla: nowa filmowa wersja Wichrowych Wzgórz – nigdy nie zapominaj o potędze programu nauczania na poziomie A, jeśli utkniesz w pomysłach – wyreżyserowany przez Emerald Fennell i wystąpią, ku uciesze wszystkich, Margot Robbie i Jacob Elordi. Tak, to kapryśny akcent, prawda, obsadzenie słonecznej gwiazdy ze Złotego Wybrzeża jako wilgotnej i skrzywionej Catherine Earnshaw naprzeciwko bijącego serca Australijczyka z Saltburn w roli Heathcliffa.

Czy to genialne, czy straszne? W przypadku produkcji Fennella zawsze trudno to ocenić, ale mylę się w stronę genialnej i oczywiście jest wiele pytań. Czy Elordi pójdzie drogą Oliviera jako Othello, by schwytać „ciemnoskórego Cygana” Heathcliffa? Jak makijaż poradzi sobie z zębami gwiazdy filmowej Robbiego wartej milion dolarów? I, co najważniejsze, czy zaprezentują akcenty z Last of the Summer Wine?!

Czwartek

To ważny tydzień dla branży dziedzictwa kulturowego Brontë, ponieważ w czwartek konserwatorzy udali się do Opactwa Westminsterskiego, aby naprawić straszliwe zło, jakie wyrządzono Pomnik Brontë w Kąciku Poetów. Zainstalowany w 1939 r. kamienny pomnik ku czci trzech sióstr Charlotte, Emily i Anne, ale – jak nóż w serce pedantów produkcyjnych na całym świecie – pominięto dwie kropki nad „e” w nazwisku.

Dowiadujemy się, że kropki te nazywane są diaereses, a po udanym apelu do opactwa Sharon Wright, redaktorki Brontë Society Gazette, przywrócono poprawną pisownię nazwy nad legendą pomnika „odwaga przetrwania”. Podżeganie, o którym, jak się czuje, członkowie Towarzystwa Brontë będą musieli uważnie pamiętać, kiedy na ekranach pojawią się Wichrowe wzgórza Fennella.

Piątek

Alpaka z „teksturowaną frędzlą”. Zdjęcie: Geoffrey Swaine/Rex/Shutterstock

Jest to trend w Wielkiej Brytanii od lat, ale w końcu „cięcie alpaki” – ukochany przez piłkarzy Premier League i brytyjskich nastolatków – podbił Amerykę, gdzie przyjęli go między innymi rozgrywający Kansas City Chiefs Patrick Mahomes i gwiazda popu Bad Bunny (też nie mam pojęcia). Operacja ta polegająca na goleniu boków głowy w celu pozostawienia na czubku małej puszystej powierzchni, przypominającej główkę brokułu lub alpaki, jest oficjalnie nazywana „frędzlami teksturowanymi” i Amerykanie nałożyli na nie całe mnóstwo krycia – bez, jak można się było spodziewać, pozwalając, że było to pierwsze gdziekolwiek indziej na świecie.

Source link