Donald Trump wygłosi rocznik Orędzie o stanie Unii We wtorek wieczorem ma ogłosić sukces swojego pierwszego roku urzędowania przed amerykańską opinią publiczną, która – jak pokazują sondaże – negatywnie wpływa na sposób, w jaki podchodzi do spraw, na których im najbardziej zależy.

Przemówienie na wspólnej sesji Kongresu będzie kluczowym momentem przed listopadowymi wyborami śródokresowymi, w których republikańscy sojusznicy Trumpa bronią swojej niewielkiej kontroli nad Senatem i Izbą Reprezentantów. Nastąpi to w obliczu spadku poparcia Trumpa spowodowanego niezadowoleniem z jego sposobu, w jaki podchodzi do gospodarki i imigracjaa obie kwestie stanowią centralny element jego udanej kampanii reelekcyjnej w 2024 r.

Prezydent wygłosi swoje przemówienie w kontekście zgromadzeń wojskowych w związku z Iranem, które zwiększają możliwość zarządzenia przez Trumpa ataków na wieloletniego amerykańskiego przeciwnika, zaledwie kilka tygodni po tym, jak jego siły specjalne pojmały prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i postawiły go przed sądem na amerykańskiej ziemi.

W poniedziałek prezydent oznajmił, że planuje wygłosić długie przemówienie.

„To będzie długie przemówienie, bo mamy o czym rozmawiać” – powiedział Trump.

Demokratom adres zapewnia im własną, choć mniejszą platformę, na której mogą przedstawić swoje racje wyborcom. Po tym, jak partia została wyśmiana za to, że prawodawcy trzymali znaki protestu w kształcie wiosła, gdy Trump adresowane W zeszłym roku na Kongresie przywódcy Demokratów zmienili swoje podejście, zastępując Abigail Spanberger, która w listopadzie ubiegłego roku została wybrana na gubernatora Wirginii miażdżącą większością głosów, do przedstawienia tradycyjnej odpowiedzi na przemówienie prezydenta, podczas gdy senator z Kalifornii Alex Padilla przedstawi wersję hiszpańskojęzyczną.

Przywódca mniejszości w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries powiedział, że większość jego prawodawców wybrałaby jedną z dwóch opcji, jeśli chodzi o przemówienie: „Przyjdź, wyrażając cichy sprzeciw, albo nie bierz udziału i wyślij wiadomość do Donalda Trumpa w ten sposób.”

Wśród osób, które planują pominąć, jest senator z Arizony Ruben Gallego, potencjalny kandydat na prezydenta w 2028 r. „Ta administracja w dalszym ciągu lekceważy praworządność i konstytucję, nie obniżając jednocześnie kosztów dla amerykańskich rodzin. Mam bardziej produktywne sposoby na spędzenie dwóch godzin niż słuchanie większej liczby kłamstw. Zgadzam się” – stwierdził w oświadczeniu.

Gallego ma znaleźć się wśród demokratycznych prawodawców biorących udział w wydarzeniu przeciwdziałającym programowaniu zorganizowanym przez postępowe media MeidasTouch i liberalną grupę MoveOn.

Inni zdecydowali się używać plusów jako sposobu na zasygnalizowanie dezaprobaty dla polityki Trumpa lub skupienie uwagi na niewygodnych tematach. Wielu Demokratów zdecydowało się zaprosić jako gości osoby, które przeżyły Jeffreya Epsteina, zmarłego finansistę i dawnego przyjaciela prezydenta, który znalazł się w centrum wirującej intrygi politycznej po tym, jak Kongres nakazał upublicznienie akt związanych z jego oskarżeniami o handel ludźmi w celach seksualnych.

„Administracja Trumpa na każdym kroku walczy z naszym dążeniem do sprawiedliwości, za pomocą tuszowania. To zaszczyt gościć rodzinę Virginii Roberts Giuffre podczas orędzia o stanie Unii, aby w widoczny sposób przypomnieć Trumpowi, że nie poddajemy się ani nie poddajemy” – powiedział kongresmen Suhas Subramanyam, który zaprosił krewnych wybitnego ocalałego z Epsteina.

W ukłonie w stronę twardej polityki imigracyjnej Trumpa kongresmenka z Arizony Adelita Grijalva oświadczyła w oświadczeniu, że zamiast uczestniczyć w spotkaniu, dała swój bilet innej kongresmence, aby mogła przyprowadzić obywatelkę USA pochodzenia somalijskiego aresztowaną przez agentów imigracyjnych.

„Jeśli Trump chce się pochwalić swoim lekkomyślnym i niezgodnym z konstytucją egzekwowaniem prawa imigracyjnego, powinien to zrobić w obecności ludzi, którym ta polityka bezpośrednio zaszkodziła” – stwierdziła Grijalva.

Oczekuje się, że przemówienie w Izbie Reprezentantów będzie licznie uczęszczane przez sojuszników Trumpa w Kongresie, a także niektórych sędziów Sądu Najwyższego, których interakcje z prezydentem mogą być odkrywcze.

Konserwatywna większość w Trybunale generalnie nie stawała na przeszkodzie wysiłkom prezydenta na rzecz rozszerzenia władzy wykonawczej w ciągu ostatniego roku aż do zeszłego tygodnia, kiedy to powalony jego próby jednostronnego nałożenia ceł na wielu partnerów handlowych. Wywołało to tyradę ze strony Trumpa, który nazwał sędziów, którzy się z nim nie zgadzali, „głupcami” i stwierdził, że „wstydzi się” ich.

Sędziowie, którzy wezmą udział w posiedzeniu, zasiądą w pierwszym rzędzie, tuż obok gabinetu Trumpa.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj