Donalda Trumpa oskarżony Kamala Harris prowadzenia kampanii nienawiści w swoim klubie Mar-a-Lago w ramach pokazu projekcji kilka dni po jego wiecu Nowy Jork uwikłał się w rasistowskie i wulgarne komentarze, które zaniepokojeni doradcy mogli przedostać się do wyborców w ostatnich dniach wyścigu prezydenckiego.

Wydarzenie było otwarte dla reporterów, ale Trump nie zadał żadnych pytań – prawie na pewno zapytano by go o zjadliwą retorykę wiecu – i próbując zmienić narrację, argumentował Kamala Harris był oddziałem podsycającym.

Była to także próba uprzedzenia tego, co może być szkodliwym dniem dla kampanii Trumpa. Później we wtorek Harris będzie przemawiał na wiecu w Ellipse w Waszyngtonie – w tym samym miejscu, w którym znajdował się wiec Trumpa tuż przed atakiem na Kapitol 6 stycznia – aby powiązać go bezpośrednio z zamieszkami.

„To naprawdę kampania zniszczenia, ale tak naprawdę, być może przede wszystkim, kampania nienawiści – to kampania nienawiści” – powiedział Trump, odnosząc się do Harrisa. „Powiedziałem wczoraj, że ona jest statkiem, to bardzo duża, potężna partia złożona z mądrych ludzi, ale jest ona okrutna i być może nawet próbuje zniszczyć nasz kraj.

„Bo kto chciałby otwartych granic, przez które miliony ludzi mogą napływać z więzień i gangów – najgorszych członków gangów na świecie – kto by tego chciał dla naszego kraju?” powiedział Trump. „Kto chciałby, aby operacje osób transpłciowych odbywały się wszędzie?” dodał stycznie.

Nie przegap ważnych relacji z wyborów w USA. Pobierz naszą bezpłatną aplikację i zapisz się na alerty wyborcze

Trump również ostro poczuł się urażony, gdy przeciwnicy porównali jego wiec do wiecu nazistów. „W pokoju panowała miłość” – powiedział Trump, kręcąc głową.

Brak pytań oznaczał jednak, że Trump nie był kwestionowany w związku z komentarzami pierwszego mówcy w niedzielę podczas sześciogodzinnego wiecu w Madison Square Gardenktóry opisał Portoryko jako pływającą wyspę śmieci i wspomniał o Czarnych rzeźbiących arbuzy.

Donald Trump przygotowuje się do przemówienia w sali balowej swojego klubu Mar-a-Lago we wtorek w Palm Beach na Florydzie. Zdjęcie: Joe Raedle/Getty Images

Trump podejmie próbę naprawienia wszelkich szkód później tego samego dnia, udając się do obowiązkowego stanu Pensylwania na wiec w Allentown, w którym mieszka duża populacja imigrantów z Puerto Rico i ich potomków, a na który to okręg wyborczy nie może sobie pozwolić wyobcować.

Procedura operacyjna kampanii Trumpa od lat polega na tym, aby nigdy nie przepraszać, ignorować jakiekolwiek szkody i kontratakować. Jednak zespół Trumpa przyznał, że komentarze z Portoryko stały się problemem, stwierdziło kilka osób zaznajomionych ze sprawą.

Reakcja ze strony celebrytów z Puerto Rico oraz, we wtorek, przewodniczący Partii Republikańskiej na wyspie był równie szybki, jak i dotkliwy, co skłoniło kampanię Trumpa do podjęcia rzadkiego kroku w postaci wydania oświadczenia potępiającego uwagi po wiecu mające na celu zatamowanie krwawienia.

„Ten żart nie odzwierciedla poglądów prezydenta Trumpa ani kampanii” – stwierdziła w oświadczeniu starsza doradczyni Trumpa, Danielle Alvarez.

pomiń poprzednią promocję w biuletynie

Rasistowskie i wulgarne komentarze wypełniły wiec, ale zaczęły się od pierwszego mówcy, Tony’ego Hinchcliffe’a, gospodarza podcastu Kill Tony. „W tej chwili na środku oceanu znajduje się dosłownie pływająca wyspa śmieci. Myślę, że nazywa się to Puerto Rico” – powiedział Hinchcliffe.

Zasugerował także, że Latynosi „uwielbiają robić dzieci… Nie ma mowy o wycofywaniu się. Wchodzą do środka, tak jak to robią do naszego kraju.

Harris i Demokraci wykorzystali tę chwilę jako okazję do zapakowania prezentu, aby podkreślić, że Trump powoduje podziały wśród wyborców. Trump „podsyca paliwo nienawiści i podziałów i dlatego ludzie mają go dość” – stwierdził Harris, podczas gdy grupy sprzymierzone z Harrisem wycięły już reklamy telewizyjne zawierające te uwagi.

Mimo to zespół Trumpa prywatnie wyraził zdumienie jego zdolnością do odwracania uwagi od kontrowersji i zasugerował, że problem Portoryko również szybko się skończy, biorąc pod uwagę gorączkowe tempo cyklu informacyjnego, który pozostał niecały tydzień do listopadowych wyborów.

Niektórzy członkowie zespołu Trumpa sugerowali również, że pozytywnym akcentem wiecu było to, że pozwoliło to utrzymać Harris z dala od wiadomości i pozbawiło ją tlenu – co od dawna postrzegali jako zarobione media lub bezpłatną reklamę – oraz że miało to miejsce wystarczająco daleko od dniu wyborów, aby można było o nim zapomnieć.

Source link