Administracja Donalda Trumpa oświadczyła, że zaprzestanie pobierania ceł przed Sądem Najwyższym orzekł, że są nielegalne, ponieważ zostały nałożone przy użyciu uprawnień nadzwyczajnychpodczas gdy inwestorzy próbowali przetrawić ostatnią falę opłat zastępczych zaproponowaną przez amerykańskiego prezydenta.
Dolar amerykański spadł w poniedziałek o 0,4% w stosunku do koszyka innych walut po tym, jak amerykańska agencja celna i ochrony granic (CBP) oświadczyła, że od wtorku o północy (5:00 czasu brytyjskiego) dezaktywuje wszystkie kody taryfowe związane z zamówieniami związanymi z Międzynarodową ustawą o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA).
Złoto podskoczyło o 0,6% do 5135 dolarów za uncję, najwyższego poziomu od końca stycznia, gdy inwestorzy zaczęli gromadzić się w bezpiecznych aktywach, podczas gdy bitcoin spadł aż o 4,8% do 64 300 dolarów, po czym nieco odbił i wyniósł 65 734 dolarów. W poniedziałek rano kontrakty terminowe na amerykańską giełdę S&P 500 spadły o 0,5%.
W zeszłym tygodniu Sąd Najwyższy orzekł, że Trump tak przekroczył swoje uprawnienia prawne w zeszłym roku nałożyć swoje środki „dnia wyzwolenia”, pogrążając rynki finansowe w nową fazę niepewności co do kierunku, w jakim zmierza amerykańska polityka handlowa.
Trump w odwecie w weekend wypuścił nowe ryczałtowa stawka globalna w wysokości 15% podlegające odrębnej władzy prawnej w celu zastąpienia tych, które zostały zniszczone. Nowe opłaty wejdą w życie we wtorek i na mocy odrębnych uprawnień mogą obowiązywać do 150 dni.
„Ogłoszenia wydane od czasu wyroku Sądu Najwyższego zdecydowanie potwierdzają, że Trump nie ma zamiaru usuwać swojego stanowiska „najpiękniejsze słowo” ze słownika angielskiego” – napisali ekonomiści ING.
„Powróciła niepewność, a biorąc pod uwagę ostatnie zaostrzenia polityki europejskiej przez przywódców, ryzyko eskalacji jest obecnie wyższe niż rok temu”.
W poniedziałek rano CBP poinformowało spedytorów, że przestanie pobierać cła na mocy ustawy o uprawnieniach nadzwyczajnych od wtorkowej godziny 12:01, ponad trzy dni po uznaniu ich przez Sąd Najwyższy za nielegalne.
Aktualizacja wysłana za pośrednictwem usługi przesyłania wiadomości Cargo Systems (CSMS) zbiega się z nałożeniem przez Trumpa zaktualizowanego podatku importowego na mocy innego organu prawnego. Nie podała żadnych nowych informacji na temat możliwych refundacji dla importerów.
Dzieje się tak pomimo decyzji Sądu Najwyższego, zgodnie z szacunkami ekonomistów Penn Wharton Budget Model, zgodnie z którymi ponad 175 miliardów dolarów (130 miliardów funtów) poprzednich dochodów skarbu USA podlega potencjalnym zwrotom.
„CBP przekaże społeczności branżowej dodatkowe wytyczne za pośrednictwem komunikatów CSMS, jeśli będzie to konieczne” – stwierdziła agencja.
Dociera do urzędników amerykańskich w pośpiechu próbował uspokoić inne kraje że w niedzielę ich ostatnie umowy handlowe z tym krajem pozostały nienaruszone.
„Chcemy, aby zrozumieli, że te umowy będą dobre, powiedział wczoraj wieczorem przedstawiciel handlowy USA Jamieson Greer w rozmowie z CBS. „Będziemy ich popierać. Oczekujemy, że nasi partnerzy będą ich wspierać.”
W oświadczeniu wskazano, że Trump rozpraw się z Keirem Starmerem, ogłoszona w maju ubiegłego roku, pozostanie niezmieniona, a nie brytyjska stawka celna wzrośnie z 10% do 15%. Jednak Bridget Phillipson, sekretarz edukacji, przyznała w niedzielę, że brytyjskie firmy stoją w obliczu „niepewności” po ostatnich wydarzeniach.
Indeks FTSE 100, który w ostatnich miesiącach osiągnął serię rekordowych poziomów, spadł w poniedziałek na początku notowań o 0,2%.
Susannah Streeter, główna specjalistka ds. strategii inwestycyjnej w firmie inwestycyjnej Wealth Club, powiedziała: „Zawrotne wyniki Footsie zostały przerwane, gdy w partii zapanował nowy chaos handlowy.
„Euforyzm, który zapanował na światowych rynkach po tym, jak amerykański sąd najwyższy odrzucił cła Trumpa jako niezgodne z konstytucją, wyparowuje”.
W poniedziałek Ministerstwo Handlu Chin wezwał Waszyngton do zniesienia ceł i stwierdziła, że przeprowadza „kompleksową ocenę” wpływu orzeczenia sądu. „W wojnie handlowej nie ma zwycięzców, a protekcjonizm prowadzi donikąd” – dodał.