Wewnątrz starego rzemieślnika na północnym krańcu Kaliforniaw dolinie Sacramento Audrey Denney spędza dzień na telefonie – dzwoniąc do wyborców po wyborcach, aby omówić rosnące koszty opieki zdrowotnej, składki na ubezpieczenie od pożarów i obniżek świadczeń – a także zabiegać o datki.
To zwyczajny sposób, w jaki epicka i trudna walka o kontrolę nad… Kongres USA toczy się walka.
Denney, 41-latek Demokrata który zobowiązał się nie brać żadnych pieniędzy od korporacyjnych Paców, stara się zdobyć region, w którym panuje wygodna kontrola Republikanie przez prawie pół wieku. Próbuje ją wygrać nie raz, ale dwa razy w okresie, który można słusznie określić jako jeden z najbardziej chaotycznych i zagmatwanych lat wyborczych w tym wiejskim zakątku stanu.
W zeszłym roku pierwszy okręg kongresowy w Kalifornii, rozciągający się od sadów migdałowych i pól ryżowych w dolinie Sacramento po zalesione i podatne na pożary podnóża gór Sierra Nevada i Cascades, znalazł się w centrum politycznej burzy.
Dzielnica była jedną z kilku przerobiono w ramach śmiałej propozycji zmiany granic które przekształciło mapę głosowania stanu na faworyzującą Demokratów. Jej nowe granice obejmują hrabstwa na zachodzie i południu, co czyni ją konkurencyjną dla Demokratów po raz pierwszy od lat. Doug LaMalfa, republikanin od dawna sprawujący urząd w okręgu, przygotowywał się do dalekowzrocznych starań o reelekcję. Denney zauważył jej otwarcie.
Następnie, 6 stycznia, LaMalfa nagle zmarła.
Wyborcy w okręgu wybiorą teraz najpierw osobę, która będzie pełnić obowiązki LaMalfy do końca kadencji w wyborach, w których wykorzystany będzie stary plan okręgu. W listopadzie odbędą się nowe wybory na mandat, z wykorzystaniem nowej mapy Kongresu.
Stawką jest nie tylko reprezentacja okręgu, ale także równowaga Kongresu. Republikanie po rezygnacji Marjorie Taylor Greene i śmierci LaMalfy mają obecnie w Izbie Reprezentantów większość jedynie pięciu członków.
Denney, pedagog i konsultantka z doświadczeniem w rolnictwie, pilnie naciska na jej sprawę: „Wiele rodzajów ogromnych zagrożeń dzieje się jednocześnie” – stwierdziła. „Wszystkie są ze sobą powiązane. Systemy gospodarcze i polityczne, których jesteśmy częścią, służą chciwości korporacji i miliarderów kosztem zwykłych ludzi. To nie jest demokracja, w której chcemy żyć.”
„Musimy wybrać ludzi, którzy przeciwstawią się wszystkim tym siłom na raz”.
Regionowi nie brakowało wyzwań. Obszar ten borykał się już z poważnym niedoborem mieszkań, gdy kilka lat dużych pożarów zniszczyło tysiące domów, wypychając więcej ludzi na ulice. Pożary trawiły lasy prawie 40% gruntów na terenie powiatu w ostatniej dekadzie, powodując astronomiczny wzrost kosztów ubezpieczenia domu.
Jesienią ubiegłego roku jedna gmina w powiecie stracił jedyną izbę przyjęć po tym, jak rząd federalny wyeliminował specjalne oznaczenie, które pomogło mu utrzymać otwarte drzwi przez ponad dwie dekady. Ludzie zmagają się ze wzrostem składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Mieszkańcy wszystkich przekonań politycznych szybko zwracają się do Denney podczas protestów i wydarzeń społecznych, aby podziękować jej za kandydowanie lub podzielić się swoimi wyzwaniami – dodała. „Może dlatego, że byłem barmanem” – zażartował Denney.
Od czasu złożenia oświadczenia wykonała tysiące rozmów telefonicznych i przebyła niezliczoną ilość kilometrów po dzielnicy, odwiedzając społeczności zniszczone przez pożar i organizując wydarzenia w małych kawiarniach, podczas których ludzie opowiadali o swoich obawach związanych z pożarami, zdrowiem lasów i demokracją.
Powiedziała, że większość czasu spędza myśląc o ubezpieczeniu od pożarów lasów: oraz w jaki sposób kraj może znaleźć wolę polityczną do ustanowienia opieki zdrowotnej non-profit z jednym płatnikiem, jedynej rzeczy, która uratuje opiekę zdrowotną na obszarach wiejskich, argumentowała.
Chce zwiększenia i utrwalenia kluczowych funduszy dla szkół wiejskich oraz współpracy z agencjami federalnymi, aby zapewnić, że okręg, w którym prawie 42% gruntów stanowi własność federalną, jest „zdrowy i zdrowy ekologicznie”.
Denney bije w ten bęben od lat, już dwukrotnie rzucając wyzwanie LaMalfie o to miejsce. Jednak przez dziesięciolecia, mimo że Kalifornia stała się bardziej demokratyczna, obszar ten pozostał niezawodnie czerwony. Siedem razy wysyłała do Izby Reprezentantów LaMalfę, rolnika uprawiającego ryż w czwartym pokoleniu. Trump ma silną bazę poparcia, niezmiennie utrzymując obszar od 2016 r., a w 2024 r. uzyskał 61% głosów przy 36% Kamali Harris.
LaMalfa, który sprawował urząd publiczny przez ponad dwadzieścia lat, zajmował się przede wszystkim polityką wodną i leśną oraz był lojalnym zwolennikiem prezydenta. Cieszył się zaufaniem konserwatystów w regionie i często można go było widywać na wydarzeniach społecznych w jego rozległej dzielnicy, budując zaufanie w części stanu, która często czuje się ignorowana przez prawodawców w stolicy Kalifornii i DC.
Pojawiły się obszary rosnącego niezadowolenia. LaMalfa kwestionowała wynik wyborów w 2020 r., głosując przeciwko zatwierdzeniu wyniku, a także wyraziła sceptycyzm co do kryzysu klimatycznego i jego przyczyn. Szczególnie to ostatnie stanowisko wywołało frustrację części mieszkańców jego regionu, który wielokrotnie nawiedzały śmiercionośne pożary.
W 2018 roku Denney zmniejszył historyczną ponad 30-punktową przewagę LaMalfy w prawyborach do 9,5% i zebrał 1 milion dolarów, ale ostatecznie LaMalfa zwyciężyła i zrobiła to ponownie w 2020 roku. Denney zaczął postrzegać tę dzielnicę jako nie do wygrania.
Włączenie do okręgu obszarów z przewagą Demokratów po przyjęciu Prop 50 odnowiło nadzieje na zwycięstwo błękitnych. Jednak w czerwcowych wyborach, które mają zastąpić LaMalfę, Denneya czeka bardzo ciężka walka.
Zwycięstwo Demokraty w wyborach specjalnych jest „niemożliwe” – argumentował Matt Rexroad, republikański konsultant polityczny.
„Jestem pod wrażeniem (Denneya)” – powiedział. „(Ale) ta dzielnica jest w przeważającej mierze republikańska. Kochają prezydenta Trumpa i republikanin zdobędzie to miejsce. „
Przeciwko Denneyowi występuje prawodawca stanowy James Gallagher, członek zgromadzenia, który wcześniej był przywódcą mniejszości i był przyjacielem LaMalfy. Jill LaMalfa, żona zmarłego kongresmena, w oświadczeniu poparła Gallaghera.
„Nie można pozostawić niestrudzonej pracy i niewyobrażalnych godzin spędzonych z dala od rodziny przez Douga i cały jego personel na próżno” – Jill LaMalfa stwierdziła w oświadczeniu. „Wierzę, że dzięki wielu modlitwom istnieje dalsze rozwiązanie. Droga, która nie pozostawia wiele do zmiany w stosunku do tego, jak zrobiłby to Doug i jak troszczyłby się o was wszystkich w pierwszym okręgu kongresowym Kalifornii”.
Denney ma jednak nadzieję, że nawet mając silną konserwatywną bazę w okręgu uda jej się wygrać i zapewnić wyborcom stabilność i wsparcie.
„Walczę o nasze społeczności w północnym stanie, zwłaszcza gdy jest ciężko, szczególnie gdy są wyzwania. Chcę to nadal robić” – powiedziała.
Kraj znajduje się w niebezpiecznym momencie, argumentowała, mając prezydenta, który jest „orzeczonym przestępcą seksualnym i zbrodniarzem wojennym, który traktuje konstytucję jakby była irytacją, a nie obowiązującym prawem”.
Denney chciałby zobaczyć Demokraci wybrani, którzy „nie są kupowani i opłacani przez interesy korporacji (i) są gotowi zmierzyć się z autorytarnym prezydentem”, oprócz wyeliminowania wykorzystywania poufnych informacji na akcjach i poprawki do konstytucji unieważniającej Citizens United.
Urzędnicy w Waszyngtonie będą to obserwować. Mandat ma kluczowe znaczenie dla Republikanów próbujących utrzymać większość w Izbie Reprezentantów, powiedział Christopher Witko, politolog i dyrektor wykonawczy University of California Centre Sacramento.
Margines Republikanów w okręgu jest znaczny i choć kandydat Demokratów ma „niewielkie szanse” na zwycięstwo w wyborach specjalnych, to jeśli pokaże siłę w tym wyścigu, może mieć większe szanse w listopadzie, powiedział.
„Wydaje mi się, że jeśli (Denney) poradzi sobie zaskakująco dobrze, wzbudzi to duże zaniepokojenie wśród Republikanów w Waszyngtonie” – powiedział Witko.
Przed nią dwa wybory i harmonogram kampanii Denney jest wypełniony wydarzeniami, forami kandydatów i oczywiście rozmowami telefonicznymi. „Politycy biorą pieniądze od korporacji Pac, bo to łatwe. Korporacje i Pac przyjdą z czekiem na 5000 lub 10 000 dolarów i to będzie jeden telefon.”
„W międzyczasie spędzam wiele godzin, dzwoniąc do osób mieszkających w naszych społecznościach, prosząc ich o jednorazową kwotę 50 dolarów i prosząc, aby uwierzyli, że zasługujemy na głos i zasługujemy na reprezentację, która jest odpowiedzialna tylko przed nami. Jej najlepszy dzień to około 128 telefonów, co jest niemałym wyczynem, biorąc pod uwagę, że jest „gadatliwą” – zażartowała.
„W warunkach gospodarczych, w jakich żyjemy, ludzie nadal są skłonni powiedzieć: ’Oto moja miesięczna składka wynosząca 10 dolarów, ponieważ biorę w tym udział. Uważam, że to piękne, inspirujące i jestem zaszczycona” – powiedziała.
Potem wróciła do rozmów.


















