The Wojsko USA w piątek przeprowadziły atak na rzekomą łódź przemytniczą narkotyków na wschodnim Pacyfiku, zabijając trzech mężczyzn w drugim ataku w tym tygodniu.
„Wywiad potwierdził, że statek przepływał znanymi szlakami przemytu narkotyków na wschodnim Pacyfiku i był zaangażowany w operacje związane z handlem narkotykami” – dowództwo południowe Stanów Zjednoczonych, które nadzoruje operacje w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, – powiedział na Twitterze/X.
Według Dowództwa Południowego, na którego czele stoi obecnie gen. Francis Donovan, żadne siły zbrojne USA nie odniosły obrażeń.
W wyniku piątkowego strajku łączna liczba osób zabitych od września w amerykańskich atakach na łodzie podejrzane o przemyt narkotyków wzrosła do co najmniej 148. Na początku tego tygodnia miał miejsce kolejny strajk wojskowy USA zabił 11 osóbco czyni go jednym z najbardziej śmiercionośnych ataków w tym roku.
16-sekundowy klip opublikowany w piątek przez Dowództwo Południe pokazuje pojedynczy atak na łódź, która później stanęła w płomieniach.
Strajk jest częścią gromadzenia przez administrację Trumpa sił amerykańskich w regionie w celu rzekomego przechwytywania handlarzy narkotyków.
Legalność tych strajków budzi coraz większe zaniepokojenie prawodawców i ekspertów prawnych, a niektórzy twierdzą, że Pentagon dokonuje pozasądowych zabójstw i dopuszcza się „nadużycia władzy z konsekwencjami życia lub śmierci”.
„Zarówno zgodnie z prawem amerykańskim, jak i międzynarodowym wykorzystywanie wojska do zabijania cywilów podejrzanych wyłącznie o przestępstwa jest rażąco nielegalne” – czytamy w grudniowym wydaniu oświadczenie Jeffrey Stein, prawnik pracujący w Amerykańskiej Unii Wolności Obywatelskich (ACLU) i Christopher Anders, dyrektor Wydziału Demokracji i Technologii w ACLU. „Cywile, w tym osoby podejrzane o przemyt narkotyków, nie są zgodnymi z prawem celami. To, że administracja Trumpa twierdzi, że te ataki są mocno uzasadnione prawnie, nie oznacza, że jest to prawdą.”
Donovan przejął Dowództwo Południowe Stanów Zjednoczonych po nagłym przejściu na emeryturę adm. Alvina Holseya, podobno w związku z nieporozumieniami dotyczącymi polityki strajku.