Najwyższy dowódca straży granicznej ogłosił w niedzielę dziesiątki aresztowań w największym mieście Karoliny Północnej, po tym jak mieszkańcy Charlotte zgłosili gwałtowny wzrost liczby spotkań z federalnymi agentami imigracyjnymi w pobliżu kościołów i kompleksów mieszkalnych.
The Administracja Trumpa sprawiło, że liczące około 950 000 mieszkańców miasto pod przewodnictwem Demokratów staje się najnowszym celem środków egzekwowania prawa imigracyjnego, które, jak twierdzi, zwalczą przestępczość, pomimo ostrych sprzeciwów ze strony lokalnych przywódców i faktu, że wskaźniki przestępczości w mieście stale spadają.
Niektóre firmy w Charlotte zdecydowały się pozostać zamknięte w weekendy, a w wielu obszarach, które często tętniły życiem w sobotnie popołudnie, panowała cisza, ponieważ ludzie pozostawali w domu w obawie przed antyimigracyjny napady i przeszukania.
Gregory Bovino, który dowodził setkami agentów amerykańskiej służby celnej i ochrony granic (CBP) w podobnej operacji w Chicagozamieścił w mediach społecznościowych dokument, w którym udokumentował niektóre z aresztowań, których liczba przekroczyła 80. Zamieścił zdjęcia osób, które administracja Trumpa powszechnie nazywa „nielegalnymi cudzoziemcami-przestępcami”, jako potępiającą charakterystykę osób mieszkających w USA bez prawnego pozwolenia, które mają rzekomą przeszłość kryminalną. Wśród nich znalazł się jeden z mężczyzn, z rzekomą historią wyroków skazujących za jazdę pod wpływem alkoholu.
„Aresztowaliśmy go i zabraliśmy z ulic Charlotte, aby nie mógł w dalszym ciągu ignorować naszych przepisów i jeździć pod wpływem alkoholu po tych samych drogach, którymi podróżujesz Ty i Twoi bliscy” – napisał Bovino w X.
Najnowsze przedsięwzięcie federalnych organów ścigania zostało nazwane „Operacją Charlotte’s Web” jako gra tytułu książki dla dzieci, ale przywołująca obraz ludzi złapanych w pułapkę.
W Camino, organizacji non-profit oferującej usługi społecznościom latynoskim, niektórzy twierdzili, że za bardzo boją się wychodzić z domów, aby udać się do szkoły, na wizytę lekarską lub do pracy. Rzeczniczka Paola Garcia poinformowała, że w piątek w klinice dentystycznej prowadzonej przez grupę odwołano dziewięć wizyt.
„Latynosi kochają ten kraj. Przyjechali tutaj, aby uciec od socjalizmu i komunizmu, są ciężko pracującymi i ludźmi wiary” – powiedział Garcia. „Kochają swoją rodzinę i to bardzo smutne, że ta społeczność ma teraz na karku ten cel”.
Niedawne operacje prowadzone przez Bovino w Chicago i Los Angeles wywołały lawinę procesów sądowych i dochodzeń w związku z pytaniami dotyczącymi użycia siły, w tym szerokiego użycia środków chemicznych przeciwko protestującym.
Przywódcy Partii Demokratycznej w obu miastach stwierdzili, że obecność agentów zaogniła napięcia społeczne i w rzeczywistości doprowadziła do przemocy.
Bovino i inni urzędnicy administracji Trumpa uznali użycie siły za właściwe, powołując się na rosnące zagrożenie życia agentów.
Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS), który nadzoruje CBP, nie odpowiedział na zapytania dotyczące aresztowań Charlotte. W niedzielę rzecznik Bovino nie odpowiedział na prośbę o komentarz.
DHS nie podaje wielu szczegółów na temat tego, kogo aresztuje. Na przykład w Chicago agencja podała nazwiska i szczegóły jedynie kilku z ponad 3000 aresztowań w regionie metropolitalnym od września do ubiegłego tygodnia.
Do niedzieli doniesienia o działalności CBP w Charlotte były „przytłaczające” i trudne do oszacowania, powiedział w e-mailu Greg Asciutto, dyrektor wykonawczy grupy rozwoju społeczności CharlotteEast.
„W ciągu ostatnich dwóch godzin otrzymaliśmy niezliczone raporty o działalności CBP w kościołach, kompleksach mieszkalnych i sklepach z narzędziami” – powiedział.
Członek rady miejskiej, elekt, JD Mazuera Arias, powiedział, że atakowanie domów modlitwy jest „po prostu okropne”.
„Są to sanktuaria dla ludzi, którzy szukają nadziei i wiary w mrocznych czasach, takich jak obecny, i którzy nie mogą już czuć się bezpiecznie z powodu rażącego naruszenia prawa ludzi do kultu” – powiedział.


















