Miliony ludzi na całym świecie wybrało pilota Alaska w tym miesiącu w parku narodowym obchody „Tygodnia Grubego Niedźwiedzia”, podczas którego urzekający materiał z kamer transmitowanych na żywo uchwycił pulchne drapieżniki pożerające łososia i tuczące na zimę.

Ale w rozległym stanie znanym z obfitej dzikiej przyrody magiczny, a czasem brutalny świat dzikich zwierząt można znaleźć blisko domu.

W promieniu pół mili od gęsto zaludnionej dzielnicy Anchorage, największego miasta stanu, kilka kamer terenowych regularnie rejestruje zwierzęta różnej wielkości, od rosomaków po łosie. Grupa na Facebooku skupiająca zwierzęta uchwycone kamerami internetowymi odnotowała niemal sześciokrotny wzrost liczby obserwujących od września, kiedy opublikowała materiał przedstawiający watahę wilków pożerających roczniaka łosia.

Ale to nie wszystkie filmy przedstawiające zagładę i mrok na tej stronie, a faktyczna śmierć cielęcia łosia nie została pokazana. Grupa o nazwie Muldoon Area Trail Photos and Videos zawiera także wesołe momenty, takie jak dwa młode niedźwiedzie brunatne stojące na tylnych łapach i entuzjastycznie pocierające grzbietami po obu stronach drzewa, aby to zaznaczyć.

Widok z kamery tropicielskiej łosia i cielęcia 14 lipca 2020 r. w Anchorage na Alasce. Zdjęcie: Donna Gail Shaw/AP

Dziesięć kamer rejestruje rysie, wilki, lisy, kojoty, orły oraz niedźwiedzie czarne i brunatne – „właśnie wszystko, co tu jest” – powiedziała Donna Gail Shaw, współadministratorka grupy na Facebooku.

Oprócz około 290 000 ludzi zamieszkujących Anchorage, domem dla niego jest prawie 350 niedźwiedzi czarnych, 65 niedźwiedzi brunatnych i 1600 łosi.

Joe Cantil, emerytowany pracownik służby zdrowia plemiennego, powiedział, że pomysł na stronę zrodził się, gdy patrzył z samolotu na rozległe otwarte tereny podczas polowania w pobliżu Fairbanks.

„Jesteśmy na odludziu, więc widzimy zwierzęta zachowujące się tak, jak się zachowują, gdy nas nie ma w pobliżu” – powiedział.

Później spotkał się z urzędnikami zajmującymi się dziką fauną i florą w parku Anchorage, przeprowadzając inwentaryzację drapieżników. Widział, jak zastawili pułapkę i trzy kamery internetowe w miejscu zabicia łosia.

„Kiedy to zobaczyłem, pomyślałem: «Tak, mogę to zrobić»” – powiedział.

Cantil skonfigurował zaawansowany technologicznie aparat i uchwycił nim swoje pierwsze zwierzę, rosomaka, co rozpaliło jego pasję, która doprowadziła do powstania strony na Facebooku w 2017 roku.

Donna Gail Shaw sprawdza kamerę obserwacyjną 26 września 2024 r. w pobliżu zaludnionej dzielnicy Anchorage na Alasce. Zdjęcie: Mark Thiessen/AP

Następnie podczas wędrówki poznał Shawa, emerytowanego profesora nauk ścisłych i prodziekana szkoły pedagogicznej na Uniwersytecie Alaska Anchorage.

Shaw był zaintrygowany kamerami do gier i zaczął go namawiać, aby zobaczył materiał.

„No cóż, w końcu znudziło mu się to, że go dręczę, i pewnego dnia powiedział: «Wiesz, możesz sobie kupić własny aparat» i tak zaczęło się moje hobby” – powiedział Shaw, pochodzący z Teksasu.

Zaczęła od przywiązania do drzewa pojedynczego aparatu za 60 dolarów. Teraz ma dziewięć kamer, z których siedem działa w Far North Bicentennial Park, parku o powierzchni 4000 akrów (1619 hektarów), rozciągającym się kilometrami wzdłuż przedniego pasma gór Chugach po wschodniej stronie Anchorage.

Jej kamery są rozmieszczone w odległości od ćwierć mili do pół mili (402–804 metrów) od dzielnicy Chugach Foothills i często publikuje posty na stronie grupy na Facebooku. Cantil publikuje także filmy ze swoich trzech kamer.

Widok z kamery tropicielskiej kojota 15 marca 2022 r. w Anchorage na Alasce. Zdjęcie: Donna Gail Shaw/AP

„Wiedziałem, że żyje tu dzika przyroda, bo od czasu do czasu wpadałem na łosia lub niedźwiedzia na szlaku, ale nie wiedziałem, ile jest tu dzikich zwierząt, dopóki nie uchwyciłem ich kamerami” – powiedział Shaw.

Mniej więcej raz w tygodniu wymienia baterie i karty pamięci. Idzie do lasu, uzbrojona w klakson sygnalizujący swoją obecność, dwie puszki sprayu na niedźwiedzie i pistolet kalibru .44 dla ochrony.

Wielu obserwujących stronę to mieszkańcy Anchorage, którzy szukają informacji o tym, które zwierzęta mogą obecnie wędrować po popularnym systemie szlaków. Inni użytkownicy dołączają, aby zobaczyć, co rejestrują kamery, i są wśród nich ludzie z innych stanów, którzy „lubią patrzeć na dziką przyrodę, którą tu mamy” – powiedziała.

Shaw powiedziała, że ​​co kilka lat jej kamery łapią jednego lub dwa wilki, a czasem nawet stado. W tym roku była zaskoczona, gdy obok przeszło stado pięciu wilków, idących cicho gęsiego.

Zdjęcie z kamery terenowej przedstawiające wilki atakujące łosie 12 września 2024 r. w Anchorage na Alasce. Zdjęcie: Donna Gail Shaw/AP

W zeszłym miesiącu, gdy zbierała karty pamięci, dwoma aparatami zauważyła futro łosia leżące na ziemi po drugiej stronie strumienia. Po tym, jak zauważyła coś, co wyglądało na zniekształconą plamę ziemi, w której niedźwiedź mógłby zakopać swoją zdobycz, założyła, że ​​to kolejny łoś zaatakowany przez czarnego niedźwiedzia, podobnie jak to miało miejsce wcześniej niedaleko.

Ale kiedy sprawdziła kartę pamięci, zamiast tego pokazała, jak wilki zabijają roczniaka łosia, podczas gdy matka łosia próbowała chronić swoje potomstwo, próbując odkopać wilki swoimi długimi nogami.

Obecnie zapotrzebowanie na stronę rośnie, ale Shaw stwierdziła, że ​​skończyła z dodawaniem kamer.

„Myślę, że mój aparat osiągnął maksimum” – powiedziała. „Dziewięć wystarczy!”

Source link