Po tym wydarzeniu może pojawić się groźba wojny amerykańsko-irańskiej Donalda Trumpa ostrzegł, że Teheranowi kończy się czas i powiedział, że ogromna armada amerykańska szybko zbliża się do kraju „z wielką siłą, entuzjazmem i celem”.

Pisze w mediach społecznościowych prezydent USA powiedział flota, na której czele stał lotniskowiec USS Abraham Lincoln, była większa niż ta wysłana do Wenezueli przed usunięciem Nicolása Maduro na początku tego miesiąca i była „przygotowana do szybkiego wypełnienia swoich misji, w razie potrzeby z szybkością i przemocą”.

Trump powiedział: „Mam nadzieję Iran szybko „podejdzie do stołu” i wynegocjuje uczciwe i godziwe porozumienie – ŻADNEGO Z BRONI JĄDROWEJ – dobre dla wszystkich stron. Czas ucieka, to naprawdę najważniejsze!

„Jak już raz powiedziałem Iranowi, ZWRÓĆCIE UKŁAD! Nie zrobili tego i miała miejsce „Operacja Midnight Hammer”, czyli poważne zniszczenie Iranu. Następny atak będzie znacznie gorszy! Nie róbcie tego więcej.

Jest to jak dotąd najwyraźniejsza wskazówka ze strony Trumpa, że ​​zamierza wspiąć się na szczyt jakiś strajk wojskowy nieuchronnie, jeśli Iran odmówi negocjacji porozumienia w sprawie przyszłości swojego programu nuklearnego. Europejscy dyplomaci tego oczekiwali kryzys się rozwinie w weekend i wykryła oznaki izraelskiej nerwowości w związku ze skalą możliwych irańskich represji.

Publiczne uzasadnienia Trumpa dla zorganizowania ataku zmieniły się w porównaniu z sytuacją sprzed trzech tygodni, kiedy przysięgał irańskim protestującym, że pomoc USA jest już w drodze. Później powiedział, że wstrzymał się z atakami po tym, jak Iran zgodził się nie dokonywać egzekucji na żadnym z protestujących. Spekuluje się, że Trump faktycznie się powstrzymywał, ponieważ nie miał wystarczających zasobów wojskowych na tym obszarze, państwa Zatoki Perskiej nalegały na powściągliwość, a Izrael doradził, że potrzebuje więcej czasu na przygotowanie się na prawdopodobny odwet rakietowy ze strony Iranu.

Od tego czasu państwa Zatoki Perskiej wraz z Turcją rozmawiają z obiema stronami, próbując znaleźć wspólną płaszczyznę między Iranem a USA, lecz Teheran upiera się, że nie będzie negocjować pod przymusem lub pod warunkami wstępnymi.

Specjalny wysłannik Trumpa Steve Witkoff przemawiając w Davos w Szwajcarii na Światowym Forum Ekonomicznym powiedział, że powinno dojść do porozumienia z Iranem. Powiedział CNBC: „Oczywiście umowa dotyczy rakiet. Ma związek ze wzbogacaniem. Ma związek z pełnomocnikami podmiotów niepaństwowych. Ma związek z materiałem (irańskimi zapasami materiałów nuklearnych).”

W ostatnich dniach stało się jasne, że Trump jest zainteresowany nie tylko ograniczeniem pozostałości irańskiego programu nuklearnego, ale także jego zdolności do wystrzeliwania rakiet dalekiego zasięgu, zawsze postrzeganej jako centralny element irańskiej projekcji wojskowej. W ostatnich tygodniach Trump zasugerował również, że najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei musi opuścić scenę światową, a żądanie to Iran odrzuci.

Niektórzy uznają nagły wzrost zagrożenia za pożyteczny sposób na odwrócenie uwagi w czasie, gdy Trump znajduje się pod wewnętrzną presją polityczną w związku z przemocą stosowaną przez funkcjonariuszy bezpieczeństwa wewnętrznego w Minnesocie.

Irańska misja przy ONZ w Nowym Jorku stwierdziła: „Ostatnim razem, gdy Stany Zjednoczone wmieszały się w wojny w Afganistanie i Iraku, zmarnowały 7 bilionów dolarów i zginęło ponad 7 000 Amerykanów. Iran jest gotowy do dialogu opartego na wzajemnym szacunku i interesach, ale jeśli zostanie popchnięty, będzie się bronił i zareaguje jak nigdy dotąd. „

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział, że nie jest przygotowany na negocjacje pod groźbami, ale jest skłonny rozmawiać bez warunków wstępnych – warunki te przekazał Witkoffowi za pośrednictwem licznych pośredników.

Abbas Araghchi przemawia w tym miesiącu w Teheranie. Zdjęcie: Abedin Taherkenareh/EPA

W ciągu ostatnich 24 godzin Araghchi lub prezydent Iranu Masoud Pezeshkian rozmawiali z dyplomatami z Arabii Saudyjskiej, Kataru i Egiptu.

Wszystkie trzy państwa arabskie będą gorączkowo poszukiwać sposobów na wznowienie rozmów bez konieczności akceptowania przez Iran z góry uwarunkowanego wyniku. Odegrali kluczową rolę w przekonaniu Trumpa, aby trzy tygodnie temu powstrzymał się od zorganizowania ataku, ale teraz Trump ma większą elastyczność w zakresie opcji wojskowych i wydaje się bardziej skupiony na porozumieniu nuklearnym, a nie na karaniu Iranu za krwawe stłumienie protestów ulicznych.

W Teheranie panuje głębokie podejrzenie co do rozmów z USA, ponieważ obie strony były w trakcie rozmów w czerwcu ubiegłego roku, kiedy Izrael otrzymał od USA zgodę na zorganizowanie ataku na Iran, mającego na celu pozbawienie głowy jego przywódców i zniszczenie jego cywilnych obiektów nuklearnych.

Hakan Fidan, minister spraw zagranicznych Turcji, nalegał, aby Stany Zjednoczone odłączyły od dokumentacji nuklearnej swoje szersze żądania dotyczące irańskiego programu rakietowego i wsparcia dla bojówek w regionie. Powiedział, że jego zdaniem, gdyby Witkoff nalegał, aby wyłożyć wszystkie sprawy na raz, Iran nie odpowiedziałby.

Trump nalega, aby Iran porzucił swój krajowy program wzbogacania broni jądrowej, zezwolił inspektorom ONZ na powrót i przekazanie zapasów wysoko wzbogaconego uranu stronie trzeciej, najprawdopodobniej Rosji.

Iran zawsze sprzeciwiał się porzuceniu swoich krajowych możliwości wzbogacania uranu, ale był skłonny ustalić sztywne limity swoich zapasów.

Odkąd ostatnia runda negocjacji zakończyła się izraelskim i amerykańskim atakiem, w którym zginęło 1000 osób i poważnie uszkodził jego kluczowe obiekty nuklearne, Iran jest dodatkowo osłabiany przez spadek waluty i szalejącą inflację.

Ponieważ obiekty nuklearne są już zniszczone, kluczowymi celami będą prawdopodobnie przywódcy Iranu. Czerwcowy atak ujawnił, że Izrael miał niemal całkowitą dominację w niebie nad Iranem.

Prawie wszystkie państwa Zatoki Perskiej, obawiając się represji ze strony Iranu, oświadczyły, że nie chcą pozwolić Stanom Zjednoczonym na wykorzystanie ich przestrzeni powietrznej lub baz do zorganizowania ataku na Iran.

Irańscy urzędnicy powiedzieli: „Będziemy atakować tę samą bazę i ten sam punkt, z którego rozpoczynają się przeciwko nam operacje powietrzne, i nie będziemy atakować krajów, ponieważ nie uważamy ich za kraje wrogie. Zwiększymy nasz poziom gotowości obronnej przed Wojsko USA budowanie na najwyższym poziomie. Jeśli Amerykanie chcą negocjacji bez z góry ustalonych wyników, Iran je zaakceptuje”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj