Hto ostatnie słowa wypowiedziane do kobiety, która została powalona na ziemię i spryskana gazem pieprzowym przez pobliskich agentów ICE, brzmiały: „Czy wszystko w porządku?” Alex Pretti była pielęgniarką na oddziale intensywnej terapii w szpitalu VA; ci, którzy go znali, pamiętają między innymi jego oddanie swojemu starszemu psu Joule, który zmarł około rok temu.
Na nagraniach wideo nagranych przez osoby postronne przedstawiające śmierć Prettiego można zobaczyć, jak trzyma telefon, aby nagrywać agentów ICE działających w Minneapolis i macha samochodami wokół siebie, aby uniknąć funkcjonariuszy atakujących innych gapiów. Po tym, jak zostaje odciągnięty od kobiety, której próbował pomóc, grupa funkcjonariuszy ICE otacza Prettiego i zmusza go do upadku na ziemię, bijąc i przytrzymując go, gdy ten próbuje się uwolnić.
Co najmniej 10 strzałów wydają się zostać wystrzelone w ciągu pięciu sekund. Pretti leży nieruchomo na asfalcie. „Co do cholery, oni go zabili” – na jednym z kilku filmów z tego zdarzenia można usłyszeć krzyk świadka. – Czy oni, kurwa, zabili tego gościa? Podobnie jak jego koleżanka z Minneapolis, Renee Good, która również została zabita przez ICE w tym miesiącu, Alex Pretti miał 37 lat.
Administracja Trumpa i funkcjonariusze straży granicznej natychmiast starali się obsadzić Prettiego, podobnie jak Gooda, w roli złoczyńcy. Po tym, jak amerykańska senator z Minnesoty Amy Klobuchar zamieściła w X informację o zabójstwie Prettiego, mówiąc: „Donald Trump i wszyscy twoi porucznicy, którzy zarządzili tę falę ICE: obejrzyjcie dzisiejsze przerażające wideo z zabójstwa” – Stephen Miller, wyższy rangą urzędnik Białego Domu, odpowiedział mówiąc: „Krajowy terrorysta próbował zamordować federalne organy ścigania i to jest twoja odpowiedź?” Miller nie przedstawił żadnych dowodów na etykietę terroryzmu ani na twierdzenia o próbie zamachu.
Kristi Noem, sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, również określiła pielęgniarkę Pretti jako „krajowego terrorystę”, nie przedstawiając dowodów. Tymczasem dowódca straży granicznej Gregory Bovino, ubrany w oliwkowozielony płaszcz Niemieckie media przypomina „nazistowski mundur”, stwierdził, że „wygląda, jakby” Pretti „chciał wyrządzić maksymalne szkody i dokonać masakry organów ścigania”. Nie przedstawił także żadnych dowodów na swoje twierdzenia.
Administracja twierdziła również, że Pretti, który miał pozwolenie na noszenie legalnej broni, zaatakował funkcjonariuszy ICE. Twierdzeniu temu zaprzecza materiał wideo, na którym Pretti filmuje ICE – czynność chronioną konstytucyjnie – i stara się pomóc innym obserwatorom, którzy zostali skrzywdzeni przez agentów, jedną ręką trzymając telefon, a drugą zasłaniając twarz przed gazem pieprzowym.
Możemy wierzyć w to, co sugerują zarówno nagrania wideo, jak i przeszłe zachowania ICE: że Pretti obserwował działania agentów federalnych zaangażowanych w okupację wojskową jego rodzinnego miasta; że chciał uczynić pracę agentów polegającą na czystkach etnicznych swoich sąsiadów bardziej uciążliwą, ale nie miał zamiaru angażować się w przemoc; że w sposób pokojowy korzystał ze swojego prawa do obserwowania agentów Trumpa i wyrażania swojego sprzeciwu wobec tego, co robią. I że został za to zabity. Filmy ze strzelaniny Prettiego są niepokojące. Kiedy dysydentom w reżimie totalitarnym grożą zbiorowe egzekucje dokonywane przez uzbrojonych, zamaskowanych bandytów, zwykle czytane są im oskarżenia w pozorowanym procesie, zanim staną przed plutonem egzekucyjnym. Pretti nawet tego nie zrozumiał.
Pretti był jednym z tysięcy mieszkańców Minneapolis, którzy zostali wezwani do przeciwstawienia się okupacji ich miasta przez ICE. Każdego dnia, gdy rodziny imigrantów w Twin Cities ukrywają się w swoich domach, osoby posiadające obywatelstwo wychodzą na ulice, aby przynieść im artykuły spożywcze i lekarstwa. Patrole lokalnych rodziców pilnują przyjęć do szkół i przedszkoli, aby dzieci i rodzice nie zostali porwani przez agentów; inni podążają swoimi samochodami za pojazdami ICE i starają się nagrać jak najwięcej aresztowań na wideo, aby można było skontaktować się z rodzinami zaginionych. Wielu zwykłych ludzi w Minneapolis nosi teraz gwizdki na szyi, próbując wykonywać codzienne czynności, aby w przypadku pojawienia się gangów mężczyzn mogli zaalarmować innych przenikliwymi dźwiękami. „Oni tu są!” tych mieszkańców Minnesoty można usłyszeć na filmach, które teraz codziennie pojawiają się w oblężonym mieście. „Zostań w środku!”
Ci ludzie chronią swoich sąsiadów, starając się pomóc tym bardziej bezbronnym za pomocą zwyczajnych, pełnych wysiłku i życzliwych gestów. Te gesty również stały się niebezpieczne. Wraz z rzezią Gooda, a teraz Prettiego, stało się jasne, że ICE nie chce być obserwowana. Wydaje się, że ich celem są zwykli mieszkańcy Minnesoty – zwłaszcza pomocnicy, obserwatorzy i rosnące masy, które występują, aby się im przeciwstawić. Rezultatem są zabójstwa obywateli w biały dzień.
Zarówno w przypadku zabójstw Gooda, jak i Prettiego funkcjonariusze ICE zareagowali na spokojnego obserwatora oburzoną przemocą. Filmy pokazują, jak funkcjonariusze ICE eskalują sytuację i wyciągają broń z niepotrzebną gorliwością. Zarówno w przypadku zabójstw Gooda, jak i Prettiego reakcja administracji zdawała się sugerować, że sprzeciwianie się brutalnej okupacji i masowym czystkom etnicznym, do przeprowadzenia których ICE wykorzystuje się, zasługuje na wyrok śmierci.
Wiadomo już oczywiście, że agenci ICE nie chcą, żeby ich widziano. Zakrywają twarze; jeżdżą nieoznakowanymi samochodami; Własne przywódcy nakazali im, aby nie nosili insygniów informujących, że pracują dla którejkolwiek agencji deportacyjnej, gdy nie pracują. Gangi zamaskowanych, uzbrojonych mężczyzn dopuszczających się anonimowej przemocy na ulicach Minneapolis oczywiście przywołują przeszłe przypadki terroru rasowego w Ameryce – podobnie jak zamaskowani mężczyźni z Ku Klux Klanu, którzy również dołożyli wszelkich starań, aby wykorzenić niepożądane rasowo ze społeczności amerykańskich.
Być może mordercza wściekłość ICE na Amerykanów, którzy ich filmują, reprezentuje tę samą odmowę zaakceptowania bycia widzianym, bycia świadkiem i dokumentowania tego, co robią niewinnym ludziom. W tym sensie być może ich działania wobec obserwatorów takich jak Good i Pretti wyrażają poczucie wstydu. Niektórzy, jak Tom Nolan, były komendant bostońskiej policji i profesor kryminologii, który kiedyś doradzał DHS w kwestiach praw obywatelskich, nazywają śmierć Prettiego z rąk ICE morderstwo na zimno. Można to również nazwać eliminacją świadka.
Agenci ICE wiedzą, podobnie jak my wszyscy, że pewnego dnia reżim Trumpa dobiegnie końca. I wiedzą – jak coraz więcej, nawet niegdyś powściągliwych Amerykanów, zaczyna rozumieć, że nie może być spokojnego odejścia od ery Trumpa ani spokojnej, wybiegającej w przyszłość determinacji, by rozgrzeszyć reżim Trumpa i jego agentów z ich działań.
Każda droga powrotu do stabilności politycznej w Stanach Zjednoczonych musi wiązać się z rozliczeniem z tym, co robi ICE – na ulicach, w swoich obozach i wobec ludzi takich jak Pretti i Good. Jakiekolwiek przywrócenie czegoś na kształt republiki w Ameryce będzie wymagało, jako warunek wstępny, dochodzeń, ścigania i trybunałów w celu oceny i ukarania osób odpowiedzialnych za te działania.
Agenci ICE, którzy zastrzelili Gooda i Prettiego, wiedzą, że widzi ich cały świat; wiedzą, że ich rodacy, wściekli i wezwani do bohaterstwa i świadectwa, nie odwrócą wzroku. Jeśli próbują wyeliminować świadków, nie mogą wyeliminować nas wszystkich. Pewnego dnia nastąpi rozliczenie i choć Pretti i Good nie dożyją tego, wielu z nas to zrobi – wielu agentów ICE, którzy obecnie terroryzują Amerykę, również to zrobi. jako poeta napisał„Jakie przebaczenie po takiej wiedzy?” Ci zabójcy w głębi duszy muszą wiedzieć, że nie zostanie im wybaczone.
Niewielkim pocieszeniem dla tych, którzy go kochali, jest fakt, że w swoim ostatnim akcie świadczenia Pretti wezwał teraz tysiące kolejnych osób, aby były świadkami okropności swoich czasów – bez względu na konsekwencje, jakie grozi taka ocena. Po jego śmierci ci, którzy znali go jako pielęgniarza w pracy, w szpitalu VA, opublikowali wideo przedstawiające Prettiego. Tam zwyczajem jest, że personel czyta na głos hołd złożony weteranom, gdy ktoś umiera pod ich opieką.
Na nagraniu widać, jak Pretti czyta ostatnie pozdrowienia dla starszego weterana, który zginął w swojej jednostce. „Dziś pamiętamy, że wolność nie jest darmowa” – czyta Pretti. „Musimy nad nim pracować, pielęgnować go, chronić, a nawet poświęcać się dla niego”. Pretti też się poświęcił. Wszyscy musimy być co najmniej tak samo odważni jak on.


















