Kilka ofiar zabity którzy w niedzielę rozbili się prywatnym odrzutowcem w Maine podczas śnieżycy.
Lecący do Francji Bombardier Challenger 600 rozbił się wkrótce po starcie na międzynarodowym lotnisku w Bangor, zabijając sześć osób na pokładzie. Wśród ofiar był HoustonWedług teksaskiego serwisu informacyjnego ABC13, prawniczka Tara Arnold, która była żoną Kurta Arnolda, współzałożyciela firmy prawniczej Arnold & Itkin, która jest właścicielem prywatnego odrzutowca.
Mówienie na stację w hrabstwie Harris w Teksasie komisarz Lesley Briones powiedziała, że jest bliską przyjaciółką Arnoldów.
„Jestem bliskim przyjacielem Kurta i Tary Arnoldów i wciąż czekamy na dodatkowe informacje” – powiedział Briones, dodając: „Niestety samolot rozbił się (w niedzielę) wieczorem o godz. Mainea moje serce boli z powodu nich, ich dzieci i ich rodzin”.
Następnie Briones opisała Tarę Arnold jako oddaną urzędniczkę publiczną i przywódczynię społeczności w swoim okręgu hrabstwa.
„Była fenomenalną osobą, odważnym przywódcą i osobą, której serce służyło. Była bardzo zaangażowana w Rejon 4 i naszą organizację non-profit, Precinct 4 Forward. Moje serce jest z Kurtem, ich dziećmi i wszystkimi, których to dotyczyło” – powiedziała.
Kolejną ofiarą na pokładzie była Shawna Collins, planistka wydarzeń z Houston. Jej córka powiedziała ABC13, że rozmawiała z matką przed niedzielnym lotem i powiedziała, że Collins nie może się doczekać podróży służbowej.
W katastrofie zginął także pilot samolotu, 47-letni Jacob Hosmer. Jego ojciec, Gary Hosmer, powiedział outlet Click2Houston w Teksasie: „Jest teraz w niebie z Jezusem”.
Przyjaciel, który znał Hosmera, powiedział temu portalowi: „Opisałbym go jako świetnego pilota, kochającego męża i fenomenalnego ojca. Zawsze był miły. Zawsze się śmiał”.
Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) powiedział Wczesne ustalenia wskazują, że samolot rozbił się wkrótce po starcie, a potem zapalił się. Agencja oświadczyła, że nie ujawni dodatkowych szczegółów, dopóki śledczy nie dotrą na miejsce.
W momencie katastrofy dźwięk kontroli ruchu lotniczego uchwycił głos mówiący: „Samolot do góry nogami – mamy samolot pasażerski do góry nogami” około 45 sekund po zezwoleniu na start. Dyrektor lotniska Jose Saavedra powiedział, że służby przybyły niecałą minutę po katastrofie i pożarze.


















