Piłka nożna, piłka nożna (Zdjęcie: Reuters)
Como zapewniło sobie pierwsze zwycięstwo w Serie A od ponad 21 lat, gdy drużyna Cesca Fabregasa wygrała w powtórce 3:2 z Atalantą.
Porywające gole Gabriela Strefezzy i Aliu Faderry w drugiej połowie, a także gol samobójczy obrońcy Atalanty Cida Kolasinaca, sprawiły, że nowo awansowany Como walczył o swoje pierwsze zwycięstwo w najwyższej klasie rozgrywkowej Włoch od maja 2003 roku.
Dla Atalanty, która w zeszłym tygodniu zremisowała 0:0 z Arsenalem w Lidze Mistrzów, była to trzecia porażka w sezonie.
Pierwotnie lokalne derby miały odbyć się w poniedziałek wieczorem, ale musiały zostać przełożone o 24 godziny z powodu ulewnego deszczu i podmokłego boiska w Bergamo.
Atalanta objęła prowadzenie w 18. minucie po rzucie rożnym, ale tylko Davide Zappacosta, który uderzył z woleja w lewy dolny róg spoza pola karnego.
Jednak Como miał większą część meczu i wyrównał po dobrze przepracowanym ruchu zaledwie 20 sekund po drugiej połowie, gdy Sergi Roberto odbił podanie Ignace’a van der Brempta w kierunku Strefazera, a ten strzelił w dalszy dolny róg.
Como całkowicie odmieniło sytuację w 54. minucie, choć zapewniło sporo szczęścia, gdy uderzenie Nichollsa Paza odbiło się od Kolasinaca i trafiło całkowicie źle ustawionego bramkarza Atlanty, Marco Carneschiego.
Sytuacja gospodarzy pogorszyła się cztery minuty później, kiedy Federa złapał długą piłkę od Paz i skręcił do środka, po czym kapitan Atalanty Maarten de Roon strzelił w dalszy dolny róg.
Ademola Lookman wykorzystał rzut karny w ostatnim rzucie meczu po tym, jak Alberto Dosena sfaulował Vanję Vlahovica w doliczonym czasie gry.
(Jedynie nagłówek i obraz tego raportu mogły zostać przerobione przez pracowników Działu Standardów Biznesowych; reszta treści jest generowana automatycznie z syndykowanego źródła danych.)
Pierwsza publikacja: 25 września 2024 | 16:21 JEST

















