New Delhi (Indie), 18 września: IndiGo to odnosząca największe sukcesy i największa linia lotnicza w Indiach. Wiele firm, takich jak Jet Airways, Kingfisher, Deccan Airlines, Indian Airlines i Go First, próbowało zaistnieć w Indiach, ale wszystko się nie udało. W tej sytuacji Indigo nie tylko przetrwało, ale także stale przynosiło zyski. Mówca motywacyjny dr Vivek Bindra opowiada o liniach lotniczych Indigo w swoim najnowszym odcinku „Tycoon of India”. Po wyemitowaniu odcinka na Twitterze pojawił się także trend „Tycoons of India”.

W tym filmie dr Vivek Bindra opowiada historię sukcesu Indigo Airlines od chwili jej powstania. W latach 1991–2006 indyjski przemysł lotniczy miał bardzo zły okres. W tym okresie 14 prywatnych linii lotniczych zostało zamkniętych, ale IndiGo wkroczyło do tego sektora i rozprzestrzeniło się na całe Indie.

Kiedy branża lotnicza podupadała, powiesili sztandar sukcesu

W 2005 roku założyciele IndiGo, Rakesh Gangwal i Rahul Bhatia, planowali wejść do branży lotniczej. Ich największym mistrzowskim posunięciem było zamówienie od Airbusa 100 samolotów o wartości 6 miliardów dolarów przed założeniem firmy. Żadna firma nie złożyła wcześniej tak dużego zamówienia.

Mówi się, że na te duże zamówienia mają od 40 do 50% zniżki. Jednym z powodów był fakt, że Rakesh Gangwal współpracował wcześniej z Airbusem w Ameryce, a drugim powodem było to, że Airbus chciał zadomowić się w Indiach. W tamtym czasie wszystkie linie lotnicze kupowały samoloty od Boeinga, więc Airbus nie miał szans.

Największym mistrzowskim posunięciem Rakesha Gangwala nie było samo zamówienie 100 samolotów, ale prawdziwym mistrzowskim posunięciem były warunki, na jakich kupił te 100 samolotów. Powiedział Airbusowi, że muszą naprawić wszystkie problemy techniczne, które pojawiły się w samolocie. Gdyby Airbus się na to zgodził, Rakesh Gangwal powiedział, że nie chce 100 samolotów na raz, ale będzie odbierał jeden samolot co 45 dni. Wyjaśnił Airbusowi, że zaoszczędziłoby im to presji związanej z budowaniem tak wielu samolotów na raz. W ten sposób Airbus dostarczył IndiGo 100 takich samolotów w latach 2006–2012.

Wielka gra mistrzowska polegająca na sprzedaży samolotu za 600 crore za 700 crore

W ten sposób Airbus wkroczył do Indii, a nie dysponujące dużymi pieniędzmi IndiGo stopniowo otrzymało szansę na zadomowienie się. To mistrzowskie posunięcie indygo ma jeszcze wiele warstw. Najpierw kupili samolot za 800 crore za 600 rupii, a następnie przekonali firmę, która czarterowała samoloty, do zakupu samolotu za 700 crore rupii. Spowodowało to zysk w wysokości 100 crore rupii na każdym zakupie samolotu. Następnie założyli Indigo Airlines, wynajmując ten sam samolot od tej samej firmy.

Nawet po założeniu firmy Indigo kierowało się tą samą mądrą strategią biznesową. W związku z tym od samego początku pracowali nad tanimi biletami lotniczymi, nie oferując wysokich tantiem za loty, dzięki czemu klienci zaczęli podróżować więcej niż niebiesko.

Kingfisher podjął duże ryzyko i zatrudnił 300 pilotów w ciągu jednej nocy

W 2012 r., kiedy linie Kingfisher Airlines tonęły, IndiGo wykonało sprytne posunięcie. Natychmiast zatrudnili około 300 pilotów Kingfishera. Dzięki temu otrzymali natychmiast przeszkolonych i doskonałych pilotów, a IndiGo zaoszczędziło własne koszty. Nawet w załodze pokładowej tego lotu znajdują się wyłącznie kobiety, a nie zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Powodem tej decyzji było to, że kobiety ważą mniej niż mężczyźni, więc im mniejsza waga w locie, tym mniejsze zużycie paliwa. Poza tym kobiety mogą być zakwaterowane razem, jeżeli personel pokładowy po dotarciu na miejsce musi zatrzymać się w hotelu.

W wyniku przyjęcia tych inteligentnych strategii biznesowych przez Rakesha Gangwala i Rahula Bhatię IndiGo jest linią lotniczą odnoszącą największe sukcesy w Indiach. Dziś zysk IndiGo wynosi 8200 crore rupii, czego wcześniej nie była w stanie osiągnąć żadna indyjska linia lotnicza. Dr Vivek Bindra w swoim cyklu „Tycoons of India” opisuje takie studia przypadków związane ze światem biznesu. Nowe odcinki można oglądać w każdą niedzielę o 8:00 na jego kanale YouTube.

Zastrzeżenie: w tworzenie tej treści nie był zaangażowany żaden dziennikarz Business Standard

Pierwsza publikacja: 20 września 2024 | 22:14 JEST

Source link