- Nicky Jam wydał swój ósmy album studyjny, Bezsenność6 września
- Gwiazda reggaetonu twierdzi, że inspiracją do powstania albumu były liczne nieprzespane noce
- Piosenkarz „El Amante” opowiada o swoim szczęściu w życiu i nowym małżeństwie
Po nagraniu albumu, który kosztował go wiele nieprzespanych nocy, Dżem Nicky’ego odnajduje swój rytm.
43-letnia gwiazda reggaetonu wydała swój ósmy album studyjny Bezsenność (po hiszpańsku bezsenność) 6 września, co oznacza jego pierwszy pełnometrażowy album od trzech lat. Tym razem Nicky chciał stworzyć coś, przy czym ludzie mogliby tańczyć — ale jeśli wsłuchasz się uważnie, te teksty mają głębsze znaczenie.
„Użyłem tego albumu, aby opowiedzieć o sytuacji, przez którą przechodziłem. Czy to było moje życie miłosne, czy to było moje picie, imprezowanie i wszystkie te rzeczy. Naprawdę nie spałem przez większość czasu tych ostatnich dwóch lat” – piosenkarz i autor tekstów opowiada PEOPLE wyłącznie o inspiracji albumu.
Album składający się z 14 utworów — na którym występują Eladio Carrion, Luar La L, Sean Paul, Belle, Ryan Castro, Saiko, Benny Benassi & Kaeme i Trueno — powstał w okresie, w którym piosenkarz „X” zaczął nadmiernie pić. Pomogło mu to odzyskać „mojo” — ale od tamtej pory postanowił zwolnić, aby poprawić swoje zdrowie.
Dzięki uprzejmości Nicky Jam
„Cokolwiek przechodzę, cokolwiek robię, o tym porozmawiam. Uważam, że to najlepszy sposób. I szczerze mówiąc, większość największych artystów na świecie i gwiazd rocka, jesteśmy w tej samej sytuacji, kiedy stworzyli wiele największych hitów, których słuchamy dzisiaj. Więc to nie jest tajemnica, jeśli chodzi o bycie gwiazdą rocka” – mówi.
Nicky, który w filmie dokumentalnym z 2018 r. otwarcie opowiadał o swojej walce z uzależnieniem Nicky Jam: Zwycięzcadodaje: „Rzeczywistość jest taka, że ludzie, ponieważ obejrzeli ten dokument, myślą, że moje życie jest po prostu… Jestem już naprawiony i wszystko jest w porządku. Tak to nie działa. Ciągle walczysz. Masz swoje dobre dni, swoje złe dni, swoje złe chwile i o to właśnie chodzi”.
Ostatnia piosenka na albumie to wersja merengue utworu tytułowego — i działa jak lustro tego, co Nicky czuł w tamtym czasie. Na pierwszy rzut oka brzmi to zabawnie i wesoło — ale tekst odzwierciedla ponure uczucie.
Jhonatan David Correa Rios
„Zazwyczaj piosenka merengue jest bardzo optymistyczna. To bardzo radosna piosenka. Ale ta piosenka jest naprawdę smutna… nie rozpoznasz, że to smutna piosenka, ponieważ sprawia, że chcesz tańczyć” – mówi. „To magia mojej muzyki. To właśnie robię. Jeśli posłuchasz „El Perdon”, to jest to jeden z moich największych hitów. „El Perdon” to naprawdę smutna piosenka”.
Teraz Nicky jest w „dobrym miejscu”: niedawno poślubił kolumbijską modelkę Juanę Valentinę Varón i jest „naprawdę szczęśliwy”.
„Możesz mieć 50 dziewczyn, które przychodzą i odchodzą, a i tak czujesz się samotny. To nie sprawia, że czujesz się kompletny. Więc znalazłem kogoś, kogo kocham. Znalazłem kogoś, kto jest ze mną i to sprawia, że czuję się o wiele lepiej” – mówi. „Teraz jestem bardziej zajęty. Muszę tak dużo pracować. Więc nie mam czasu na imprezowanie tak dużo, jak kiedyś. Czuję się o wiele lepiej, kiedy funkcjonuję”.
Po wydaniu albumu jedynym celem Nicky’ego jest osiągnięcie „pokoju” i przekazanie go dalej, wspierając wschodzących artystów.
„Moim marzeniem jest po prostu być w pokoju, być szczęśliwym i cieszyć się dobrym zdrowiem i robić to, co lubię” – mówi. „Po prostu robić muzykę i prawdopodobnie podpisać kontrakt z kilkoma artystami i sprawić, że będą więksi ode mnie. Mam nadzieję, że znajdę kogoś, kto będzie miał tyle talentu i będę mógł poświęcić całe swoje życie tej osobie i temu projektowi i robić wielkie rzeczy”.
Bezsenność jest już dostępny.


















