W czwartek Sąd Najwyższy nakazał specjalistom ds. restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji (IRP) firmy Baiju utrzymanie status quo i nieodbywanie żadnych posiedzeń Komitetu Wierzycieli (COC).
Skład Sądu Najwyższego Indii (CJI) DY Chandrachud wraz z sędziami JB Pardiwalą i Manojem Mishrą wstrzymał się od wyroku w sprawie odwołania kwestionującego decyzję Krajowego Trybunału Apelacyjnego ds. Prawa Spółek o zawieszeniu postępowania upadłościowego przeciwko amerykańskiemu pożyczkodawcy Glass Trust and Think. Know Private Limited, spółka-matka Byjus.
„Do czasu ogłoszenia wyroku specjalista ds. restrukturyzacji tymczasowej utrzyma status quo i żadne posiedzenie rady wierzycieli nie odbędzie się” – stwierdził sąd.
Radca prawny generalny Tushar Mehta, występujący w Radzie Kontroli Krykieta w Indiach (BCCI), określił warunki ewentualnej ugody, która zapewni, że z majątku Baiju nie zostaną dokonane żadne płatności. Powtórzył, że warunkiem otrzymania pieniędzy od Baijus jest to, aby były to pieniądze „czyste”, podlegające opodatkowaniu i pochodzące z odpowiedniego kanału.
Podczas rozprawy sąd zapytał Baiju i BCCI, czy przepisy, w szczególności art. 30A Kodeksu upadłościowego (IBC), dopuszczają ugodę poza przewidzianą procedurą.
Zasada ta dotyczy wniosków o unieważnienie składanych przed Sądem Prawa Spółek.
Shyam Divan występujący w imieniu amerykańskiego pożyczkodawcy powiedział, że do marca 2022 r. poniósł stratę w wysokości 8104,68 crore rupii, a niektóre dokumenty nie zostały im dostarczone. Poruszył także kwestie związane z pozwem Baiju o niewykonanie zobowiązania, zauważając, że audytor spółki złożył rezygnację we wrześniu 2024 r., prawdopodobnie ze względu na sytuację finansową spółki.
W środę Sąd Najwyższy wyraził wątpliwości w związku z orzeczeniem Krajowego Trybunału Apelacyjnego ds. Prawa Spółek (NCLAT), które wstrzymało postępowanie upadłościowe wobec borykającej się z problemami firmy edtech Byjus, stwierdzając, że trybunał apelacyjny „nie zastosował się do swojego stanowiska”.
„Zobacz uzasadnienie postanowienia NCLAT, które obejmuje tylko jeden akapit (pkt 44). Nie świadczy to o całkowitym braku myślenia… Niech trybunał ponownie zastanowi się i spojrzy na nowo” – powiedział prezes Sądu Najwyższego Indii DY Chandrachud podczas rozpatrywania apelacji złożonej przez amerykańskiego pożyczkodawcę Glass Trust Company, kwestionującej zatwierdzenie zamówienie NCLAT złożone przez firmę EDtech i rozliczenie 158 crore pomiędzy BCCI.
Sąd Najwyższy zapytał prawników Baiju, dlaczego zdecydowali się na ugodę wyłącznie z BCCI, skoro istnieje kilku innych wierzycieli. „Kiedy kwota długu jest tak wysoka, czy wierzyciel może odejść i powiedzieć, że kaznodzieja jest gotowy mi zapłacić? Dlaczego rozliczać się z BCCI tylko u nich? Brakuje Ci osobistych zasobów? Masz dzisiaj dług w wysokości 15 000 crore rupii” – podało CJI.
Sąd Najwyższy stwierdził: „Przekażemy tę sprawę (sprawę Baiju) z powrotem do NCLAT; Niech to ponownie rozważą, niech przemyślą sprawę i zobaczą, skąd pochodzą pieniądze” – zauważyła CJI.
NCLAT zauważyła 2 sierpnia, że „płatność największego akcjonariusza i byłego promotora (Rizu Ravendrana) nie ma nic wspólnego z amerykańskimi pożyczkodawcami, co daje sądowi władzę do orzekania”.
Stwierdzono w nim także, że Tushar Mehta reprezentujący BCCI oświadczył, że nie przyjmą oni „skażonych” pieniędzy oraz że wypłacane pieniądze stanowią dochód wygenerowany w Indiach. Trybunał Apelacyjny zauważył, że pieniądze pochodziły właściwym kanałem.
Mehta zaapelował do sądu najwyższego, aby nie uchylał wyroku NCLAT. „Rozważ wynik, jeśli odwołanie zostanie uwzględnione” – powiedział Mehta.
CJI stwierdziła jednak, że kwota BCCI wynosi jedynie 158 crore rupii, podczas gdy inne spółki odczują skutki zamknięcia postępowania upadłościowego przeciwko Baiju. „BCCI jest winne 158 crore Tk… a co z innymi? Wszyscy muszą jeszcze raz przejść przez cały krąg” – stwierdziła CJI.
Tło
Trybunał Apelacyjny w swoim postanowieniu z 2 sierpnia stwierdził, że ugoda została rozstrzygnięta przed powołaniem Komisji Wierzycieli (COC) i biorąc pod uwagę źródło środków (na ugodę) nie było ku temu podstaw. Aby utrzymać firmę w procesie upadłości.
Wierzyciele Baiju z siedzibą w USA sprzeciwili się ugodzie. Powiedzieli NCLA, że pieniądze użyte do dokonania płatności były skażone, ponieważ stanowiły część „zaginionych” 533 milionów dolarów.
Riju Ravendran, brat założyciela firmy Baiju Ravendran i członek zarządu, powiedział NCLAT, że pieniądze przekazane BCCI były „czyste”. Jego prawnik powiedział sądowi, że pieniądze płacone BCCI nie stanowią części „brakujących” 533 milionów dolarów, jak twierdzą pożyczkodawcy z siedzibą w USA. Brakujące pieniądze znajdują się w centrum sporu pomiędzy amerykańskim pożyczkodawcą a spółką-matką Baiju Think & Learn.
Dzień po tym, jak nakaz NCLAT przekazał Baiju kontrolę nad jego firmą, złożył on zastrzeżenie w Sądzie Najwyższym, pytając, czy pożyczkodawcy z siedzibą w USA zdecydują się odwołać od tego postanowienia. Następnie Glass Trust wniósł skargę do Sądu Najwyższego przeciwko nakazowi NCLAT.
Pierwsza publikacja: 26 września 2024 | 19:52 JEST



