Naczelne dowództwo Partii Pracy próbuje nakłonić Andy’ego Burnhama do bardzo szybkiej decyzji w sprawie powrotu do Izby Gmin w wyborach uzupełniających, dając mu zaledwie 24 godziny na podjęcie decyzji.
Partia opublikowała harmonogram, sugerując, że cały proces selekcji zakończy się w najbliższą sobotę Praca może planować pójście do urn już w przyszłym miesiącu.
Sojusznicy nalegają, aby popularność premiera spadła w sondażach Panie Burnham – króla północy Partii Pracy – do powrotu do Izby Gmin, potencjalnie w celu przejęcia korony Sir Keira Starmera.
Dziś otrzymał najwyższe poparcie, gdy była wicepremier Angela Rayner stwierdziła, że Burnham powinien mieć możliwość kandydowania w nadchodzących wyborach uzupełniających.
Jednak w oświadczeniu wydanym w piątek o godzinie 17:00 rządzący krajowy organ wykonawczy partii oświadczył, że ma czas tylko do godziny 17:00 w sobotę na uzyskanie pozwolenia na kandydowanie w wyborach uzupełniających.
Oznacza to, że ma tylko godziny na podjęcie decyzji, która zadecyduje o jego karierze politycznej lub ją złamie: czy stanąć w obliczu zbliżającej się Wybory uzupełniające Gortona i Dentonalub poczekaj na inną okazję.
Oprócz 24-godzinnego ultimatum postawionego Burnhamowi pozostała część harmonogramu wyborów uzupełniających jest brutalnie krótka. Zgłoszenia rozpoczną się w piątek o godzinie 17:00 i zostaną zamknięte o północy w niedzielę wieczorem.
Długa lista kandydatów, prawdopodobnie sześcioosobowa, zostanie sporządzona w poniedziałek przez komisję selekcyjną, we wtorek odbędą się rozmowy kwalifikacyjne, a selekcja i selekcja odbędą się w przyszłą sobotę.
Jeśli Burnham złoży wniosek i zostanie wybrany, okręg wyborczy w Greater Manchester, gdzie Burnham jest burmistrzem od 2017 r., będzie gospodarzem najbardziej prestiżowych wyborów uzupełniających od dziesięcioleci.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Premier sugeruje, że Trump powinien przeprosić za roszczenia NATO
Były radny torysów przyznaje, że odurzył i zgwałcił byłą żonę
Gwiazdy na pogrzebie Valentino
Wybory uzupełniające zostały wywołane rezygnacją ze względów zdrowotnych byłego ministra Andrew Gwynne’a, który w zeszłym roku, jak ujawniono, wysłał rasistowskie i seksistowskie wiadomości WhatsApp.
Ale chociaż Partia Pracy broni większości wynoszącej 13 413 głosów i zdobyła ponad 50% głosów w wyborach powszechnych, Burnham musi stawić czoła kilku przeszkodom i kampanii „zatrzymaj Burnhama” prowadzonej przez sojuszników premiera.
Zeszłej jesieni na konferencji Partii Pracy Burnham spotkał się z ostrą reakcją ze strony lojalistów Starmera po tym, jak skrytykował rząd i stwierdził, że parlamentarzyści Partii Pracy namawiali go do stanięcia w obronie lidera.
Oprócz zasady stanowiącej, że wybrani burmistrzowie muszą uzyskać zgodę krajowej władzy wykonawczej przed ubieganiem się o nominację jako kandydat do parlamentu, Burnham musiałby zrezygnować ze stanowiska burmistrza.
Spowodowałoby to kosztowne wybory na jego następcę, które Partia Pracy mogłaby przegrać ze względu na niepopularność rządu Sir Keira i obecny wzrost poparcia dla Reform UK i Partii Zielonych.
Ponadto, jeśli krajowa władza wykonawcza ugnie się pod presją kampanii „zatrzymaj Burnhama”, może pokrzyżować plany Burnhama, narzucając krótką listę składającą się wyłącznie z kobiet lub osób rasy czarnej, azjatyckiej i mniejszości etnicznych.
Kolejnym ryzykiem jest to, że nawet jeśli będzie kandydatem Partii Pracy w wyborach uzupełniających, może przegrać. Prawie na pewno oznaczałoby to koniec jego kariery politycznej, ponieważ nie byłoby drugiej szansy na wyzwanie Sir Keira.
W zeszłorocznych wyborach uzupełniających w Runcorn i Helsby Partia Reform UK, zajmująca drugie miejsce w Gorton i Denton w 2024 r., obaliła większość Partii Pracy wynoszącą 14 696 głosów i wygrała niewielką większością zaledwie sześciu głosów.
Jeśli Burnhamowi kandyduje w wyborach Gordon and Denton, sprzeciwić się mogą także George Galloway, który pokonał Partię Pracy w wyborach uzupełniających w Rochdale w 2024 r., oraz Zack Polański, lider Partii Zielonych.


















