Były prezydent Korei Południowej Yoon Suk Yeol został skazany na pięć lat więzienia na podstawie zarzutów związanych z nieudanym wprowadzeniem stanu wojennego.

W piątek Yoon został uznany za winnego zmobilizowania prezydenckich służb bezpieczeństwa w celu uniemożliwienia władzom wykonania nakazu aresztowania w celu przeprowadzenia śledztwa w związku z wprowadzeniem przez niego stanu wojennego.

Centralny Sąd Rejonowy w Seulu uznał także Yoon za winnego sfabrykowania oficjalnych dokumentów i nieprzestrzegania procedur prawnych wymaganych w przypadku wprowadzenia stanu wojennego, co musi zostać omówione na formalnym posiedzeniu rządu.

Orzeczenie to jest pierwszym orzeczeniem dotyczącym zarzutów karnych, jakie Yoonowi postawiono w związku z jego próbą wprowadzenia stanu wojennego 3 grudnia 2024 r., która została uchylona po sześciu godzinach i doprowadziła do odwołania go ze stanowiska prezydenta.

Yoon zasygnalizował, że planuje odwołać się od pięcioletniego wyroku. Fot: Reuters
Obraz:
Yoon zasygnalizował, że planuje odwołać się od pięcioletniego wyroku. Fot: Reuters

„Oskarżony nadużył swoich ogromnych wpływów jako prezydenta, aby uniemożliwić wykonanie zgodnych z prawem nakazów za pośrednictwem urzędników Służby Bezpieczeństwa, która skutecznie sprywatyzowała urzędników… lojalnych wobec Republiki Korei dla bezpieczeństwa osobistego i korzyści osobistych” – stwierdził główny sędzia składu składającego się z trzech sędziów.

Sędziowie zauważyli również, że Yoon nie okazał skruchy za swoje czyny.

Yoon argumentował, że jako prezydent miał prawo wprowadzić stan wojenny i twierdził, że decyzja ta była odpowiedzią na niebezpieczeństwo, że kontrolowany przez liberalnych parlament będzie utrudniał jego program.

Oznajmił też, że nie zamierza na dłuższy czas wprowadzać w azjatyckiej demokracji stanu wojennego.

W lipcu Yoon przybywa do sądu, aby wziąć udział w rozprawie mającej na celu zapoznanie się z nakazem aresztowania. Fot: Reuters.
Obraz:
W lipcu Yoon przybywa do sądu, aby wziąć udział w rozprawie mającej na celu zapoznanie się z nakazem aresztowania. Fot: Reuters.

Jego prawnik Yoo Jung-hwa powiedział, że były prezydent złoży apelację od wyroku.

„Wyrażamy ubolewanie, że decyzja została podjęta w sposób upolityczniony” – stwierdziła.

Yoonowi mogło grozić nawet dziesięć lat więzienia za zarzuty utrudniania pracy wynikające z jego decyzji o zabarykadował się na swoim osiedlu mieszkalnym w styczniu ubiegłego roku i nakazanie służbie bezpieczeństwa zablokowania śledczych.

Później został aresztowany w wyniku operacji, w której wzięło udział ponad 3000 funkcjonariuszy policji.

Skrajnie prawicowi protestujący zebrali się, aby wesprzeć Yoon w sądzie. Fot: Reuters.
Obraz:
Skrajnie prawicowi protestujący zebrali się, aby wesprzeć Yoon w sądzie. Fot: Reuters.

Przeczytaj więcej:
Kim jest Yoon Suk Yeol?

Dlaczego prezydent Korei Południowej został usunięty

Aresztowanie Yoon jest pierwszym w historii urzędującego prezydenta Korea Południowa.

Dekret o stanie wojennym został w ciągu kilku godzin unieważniony przez parlament w głosowaniu, które poparła część konserwatywnej partii Yoona.

Dekret o stanie wojennym wywołał powszechne protesty wzywające do obalenia Yoona.

👉 Kliknij tutaj, aby śledzić Świat z Richardem Engelem i Yaldą Hakim, gdziekolwiek znajdziesz swoje podcasty 👈

Yoonowi postawiono zarzuty zorganizowania buntu po ogłoszeniu stanu wojennego.
Obraz:
Yoonowi postawiono zarzuty zorganizowania buntu po ogłoszeniu stanu wojennego.

Pod koniec grudnia Yoon został postawiony w stan oskarżenia w związku z tym incydentem, a w kwietniu został usunięty ze stanowiska przez Sąd Konstytucyjny Korei Południowej.

Prokuratorzy zwrócili się do sądu w odrębnym procesie przeciwko Yoonowi o nałożenie kary śmierci za zorganizowanie powstania, argumentując, że wprowadzenie przez niego stanu wojennego było równoznaczne z buntem.

W piątek Yoon, były prokurator, uważnie słuchał sędziego ogłaszającego orzeczenie. Wyglądał zauważalnie szczuplej niż wtedy, gdy rok temu po raz pierwszy stanął przed śledztwem, a jego włosy były posiwiałe.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj