Były dyrektor naczelny Carillion został ukarany grzywną w wysokości 237 700 funtów nałożonej przez miejski organ regulacyjny za rolę w składaniu wprowadzających w błąd oświadczeń firmy przed jej upadkiem osiem lat temu.
Komisja Nadzoru Finansowego (FCA) określiła sposób, w jaki Richard Howson prowadził komunikację firmy budowlanej z rynkiem przed jej upadkiem w 2018 r., jako „lekkomyślny”.
Kara została nałożona po tym, jak wycofał apelację w sprawie planowanej kary nałożonej przez FCA.
Pieniądze najnowsze: Obawy o podaż owoców i warzyw w nadchodzących miesiącach
Carillionupadek spowodował utratę tysięcy miejsc pracy i chaos w dziesiątkach projektów budowlanych sektora publicznego.
Zadłużenie miała spółka zajmująca się budową i utrzymaniem szpitali oraz dróg blisko 7 miliardów funtów.
„Jako dyrektor generalny grupy pan Howson zdawał sobie sprawę z poważnych problemów finansowych brytyjskiej branży budowlanej Carillion. Nie odzwierciedlił tego w ogłoszeniach spółki ani nie powiadomił jej zarządu i komisji audytu, co doprowadziło do słabego nadzoru” – stwierdziła FCA.
„Pan Howson zachował się lekkomyślnie i był świadomie zaniepokojony naruszeniami przez Carillion rozporządzenia w sprawie nadużyć na rynku i zasad notowań”.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Notowany na giełdzie w Londynie Rosebank prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia o wartości 2,2 miliarda funtów w USA
Premier zapowiada ograniczenie mediów społecznościowych, aby chronić dzieci
W zeszłym miesiącu FCA ujawniła kary pieniężne nałożone na dwóch byłych dyrektorów finansowych Carillion. Richard Adam i Zafar Khan zostali ukarani karami odpowiednio 232 800 i 138 900 funtów.
Steve Smart, dyrektor wykonawczy ds. egzekwowania prawa i nadzoru rynku w FCA, powiedział: „Niepowodzenie Carillion było znaczące.
„Utracono miejsca pracy, projekty sektora publicznego były zagrożone, a inwestorzy, którzy ufali firmie, że przekaże im dokładne informacje, ponieśli straty na dużą skalę.
„Dlatego FCA pilnie pracowała, aby pociągnąć firmę i jej kierownictwo wyższego szczebla do odpowiedzialności” – dodał.

















