W tym tygodniu ONZ powiedział, że ponad 700 osób zostało zabitych w walce w Demokratycznej Republice Konga.
Kongijskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało w sobotę, że w szpitalu było 773 ciał w szpitalu w Goma po niedawnej ofensywie rebeliantów, którzy zajęli wschodnie miasto.
Ministerstwo dodało, że więcej ciał leżało na ulicy po tym, jak Morgues na tym obszarze przekroczył ich pojemność.
ONZ podzieliło podobne liczby i dodała, że uważa się, że około 2800 osób zostało rannych w obszarze Goma między 26 a 30 stycznia.
Kongo zostało przerwane przez walkę między rebeliantami wspieranymi przez Rwandy i siłami rządowymi.
Ostatnio, Rebelianci M23 przejęli kontrolę nad Goma – Największe miasto Konga Wschodniego i stolica prowincji North Kivu, w której mieszkają lukratywne kopalnie złota, Coltan i Tin.
Po zabraniu miasta, pod przewodnictwem Tutsi podobno zmierzają w kierunku Bukavu w South Kivu, ale pojawili się w piątek przez wojska kongijskie wspierane przez armię Burundi.
Przeczytaj więcej na temat kryzysu Kongo:
Naoczny świadek: Obawy w Goma po rebelianckim postępie
Wyjaśniono: Dlaczego walczy i inwazuje Rwanda?
Dobrze wyszkolony i profesjonalnie uzbrojony, M23 jest najnowszą z długiej linii ruchów rebeliantów wspieranych przez Rwandy, które pojawią się na niestabilnych wschodnich pograniczach Konga po dwóch kolejnych wojnach pochodzących z ludobójstwa Rwandy w 1994 roku.
Jest to najsilniejszy z ponad 100 grup zbrojnych walczących o kontrolę nad regionem wschodnim.
Wojsko narodu środkowoafrykańskiego zostało osłabione po tym, jak straciło setki żołnierzy i najemników jesienią Gomy.
Ale wojsko Konga niedawno odzyskało wioski Sanzi, Muganzo i Mukwidja na terytorium Kalehe South Kivu, które spadło na rebeliantów na początku tego tygodnia, według dwóch urzędników społeczeństwa obywatelskiego.
Szef pokojowy ONZ Jean-Pierre LaCroix powiedział, że siły M23 i Rwandy były około 37 mil (60 km) na północ od stolicy prowincji South Kivu w Bukavu, po tym, jak w poprzednich dwóch dniach obejmował prawie tę samą odległość.
Lacroix powiedział, że rebelianci „wydają się poruszać dość szybko” i mieli okazję uchwycić lotnisko kilka kilometrów dalej, co „byłoby kolejnym naprawdę znaczącym krokiem”.
ONZ powiedział, że zajęcie Goma spowodowało kryzys humanitarny.
Służyło jako centrum humanitarne i było niezbędne dla wielu z sześciu milionów ludzi wysiedlonych przez konflikt.
Rose Tchwenko, krajowy dyrektor grupy pomocy Mercy Corps w Kongo, powiedziała, że schwytanie doprowadziło do „zatrzymania się, ograniczenia istotnej linii życia w celu dostawy pomocy we wschodnim Kongo”.
Dodała: „Eskalacja przemocy wobec Bukavu rodzi obawy przed jeszcze większym wysiedleniem, podczas gdy załamanie dostępu humanitarnego pozostawia całe społeczności utkwione bez wsparcia”.
Rebelianci przysięga maszerować aż do stolicy Konga Kinszasy, 1000 mil (1600 km) na zachodzie.
Zastąpienia rebeliantów naznaczono „podsumowującymi egzekucjami co najmniej 12 osób” przez grupę M23, rzecznik ONZ ONZ Organizacji Praw Człowieka, Jeremy Laurence, powiedział w piątek, dodając, że grupa zajmowała również szkoły i szpitale oraz poddawało cywilom pobór i pracę przymusową.
Z drugiej strony siły kongijskie zostały oskarżone o przemoc seksualną w regionie, dodał Laurence.
Powiedział, że ONZ weryfikowało doniesienia, że wojska kongijskie zgwałciły 52 kobiety w południowym Kivu.




















