Najbogatszy człowiek świata spóźnił się do własnego ratusza.

Tłum stał w kolejce od kilku godzin. Linia entuzjazmu rozciągała się od hotelu w tym hrabstwie w Pensylwanii.

Lancaster w hrabstwie Lancaster, położone półtorej godziny na zachód od Filadelfii, jest jednym z wielu zaciętych pól bitewnych, na których rozstrzygną się wybory.

Wszyscy tutejsi ludzie przyszli, żeby o tym usłyszeć Elona Muska. Przyszli także dlatego, że jeden z nich miał wygrać milion dolarów.

Niektórzy z tłumu na zewnątrz powiedzieli mi, że już głosowali dzięki procedurom wczesnego głosowania obowiązującym w tym stanie. Inni robiliby to tylko tego dnia – mówili. Ale rozmawialiśmy tylko z zagorzałymi zwolennikami Trumpa.

Przeczytaj więcej:
Beyonce promuje Harrisa
Trump to „tyran”, mówi Springsteen

Miliarder Space X, Tesla i Twitter rozdawał czeki na milion dolarów w ramach wysiłków mających na celu przekonanie ludzi do zarejestrowania się w celu głosowania i, co najważniejsze, do wcześniejszego głosowania.

Zachęcanie zastępców Trumpa do wcześniejszego głosowania po latach twierdzeń byłego prezydenta, że ​​wcześniejsze głosowanie jest źródłem oszustw wyborczych, jest dość zaskakujące.

Ale Zespół Trumpa wie, że wcześniejsze głosowanie to najpewniejszy sposób na maksymalizację liczby osób, które mogą głosować na Republikanów.

Było coś bardzo niezwykłego w tym wieczorze. Trudno było nie pomyśleć, że ludzi przyciągnęła tutaj perspektywa wygrania miliona dolarów.

Formuła wieczoru była luźna. Z powodu spóźnionego przybycia dyrektora (którego nigdy nie wyjaśniono ani nie przeprosino) na dużych ekranach wyświetlano wydarzenia sportowe na żywo. To zadowoliło na chwilę około tysiąca osób.

Za mną rozległo się kilka pomruków na temat tego, czy pogoda (tutaj idealna) może opóźniła jego lądowanie.

Organizatorzy mieli nieszczęście, że przerwa na reklamę dotyczącą futbolu amerykańskiego była reklamą kampanii Harrisa. Spotkało się to z pantomimicznymi buczeniemi.

Aby uzyskać bardziej dostępny odtwarzacz wideo, użyj przeglądarki Chrome

Tim Walz atakuje Elona Muska

W końcu przybył i było to natychmiastowym przypomnieniem, że nie jest mówcą. Z muskawską niezręcznością wymamrotał kilka pierwszych słów… „więc, erm, tak” powiedział, napełniając powietrze.

Potem trochę treści: „To wybory, które są rozwidleniem dróg… są niezbędne… to tak, jakbyśmy potrzebowali bezpiecznych miast, bezpiecznych granic, rozsądnych wydatków i podstawowych rzeczy”.

Stamtąd było już kręto. Zaczęło się od dyskusji o tym, jak doskonały jest jego serwis społecznościowy Twitter (obecnie X), po to, że dotychczasowi redaktorzy mediów nie powinni kontrolować naszych wiadomości (nie wyjaśnił, dlaczego powinno mu się to umożliwić ze względu na jego niejasne algorytmy, zerową odpowiedzialność i platforma, na której wszystko się zgadza).

Dużo mówiło się o Marsie i istnieniu kosmitów. Cieszył się, gdy tłum opowiadał mu o doskonałych Teslach, zwłaszcza cyberciężarówkach.

Moment zapłacenia miliona dolarów nastąpił po około godzinie, ku uldze tych, którzy mogli następnie wyjść, wiedząc, że nie wygrali.

Zwycięzca był oczywiście zachwycony. Pan Musk zareagował, jakby rozdał dychę.

Analiza:
Słowo „F” jest w grze, gdy byli generałowie Trumpa zwracają się przeciwko niemu i zbliżają się wybory

Poza tym pytania publiczności były w większości przemyślane. Wyraźnie podobało im się przebywanie z nim twarzą w twarz.

Chcieli poznać jego poglądy na temat szkolnictwa wyższego (prawdopodobnie nie warto, jak zdawał się sugerować), jak zreformować rząd („wyczerpywać wymianę”, ktoś krzyknął, „tak” powiedział Musk).

Poproszono go o podzielenie się najbardziej przydatną radą, jaką kiedykolwiek otrzymał.

Jego odpowiedź: Głosuj na Republikanów, studiuj fizykę i „staraj się mniej mylić”.

Musk wygłosił niezręczną rozmowę na temat strzelania.

„Nikt nie próbuje zabić Kamali” – powiedział, tak jak robił to wcześniej, sugerując, że strzelanie do niej nie ma większego sensu. „Dostaną kolejną marionetkę… nikt nie próbuje zabić Bidena”.

Następnie dodał: „Dwa razy próbowali zabić Trumpa.

„Trump nie jest nikim zobowiązany i dlatego maszyna próbuje go zabić”.

???? Kliknij tutaj, aby śledzić Sky News Daily, gdziekolwiek znajdziesz swoje podcasty ????

Przeczytaj więcej:
Trump w milczeniu przechadza się po scenie po wyłączeniu mikrofonu
Harris dużo ryzykował podczas wywiadu dla Foxa – mogło się to nie opłacić

W odpowiedzi na pytanie o reformę rządu, usprawnienie systemu i usprawnienie całości, podsunął kolejną analogię strzelecką.

„To trochę jak przebywanie w pokoju, w którym całe pomieszczenie jest pokryte tarczami, dzięki czemu można strzelać w dowolnym kierunku i nie spudłować. Niemożliwe jest spudłowanie, ponieważ w każdym kierunku jest cel”.

Tłum ryknął.

Obie strony amerykańskiej polityki od dawna angażują bogatych, celebrytów i potentatów medialnych w celu wzmocnienia kampanii. Ale nigdy tak wpływowy człowiek nie włączył się w kampanię w taki sposób.

Nikt nie pytał go o potencjalny konflikt interesów, który mógłby się pojawić, gdyby miał dołączyć do administracji Trumpa, biorąc pod uwagę, że jego firmy mają ogromne kontrakty rządowe.

Nikt go nie pytał o ulgi podatkowe, z których może skorzystać jako urzędnik administracji, który zbywa swoje spółki, do czego byłby zmuszony.

I nikt nie pytał o doniesienia „Wall Street Journal”, które według niego miał wielokrotne rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Source link