Minister Korei Południowej stwierdził, że drony przylatywane do Korei Północnej przez ludność cywilną szkodzą stosunkom międzykoreańskim.

Chung Dong-young twierdził, że od chwili objęcia władzy przez Lee Jae Myunga trzech cywilów czterokrotnie wysyłało drony do tajnego państwa Korea Południowaprezydenta w czerwcu ubiegłego roku.

Jak ustaliła policja i wojsko, podejrzani latali tym samolotem od września 2025 r. do stycznia tego roku.

Do rzekomych najazdów doszło od czasu objęcia urzędu przez prezydenta Korei Południowej Lee Jae Myunga. Fot: Reuters
Obraz:
Do rzekomych najazdów doszło od czasu objęcia urzędu przez prezydenta Korei Południowej Lee Jae Myunga. Fot: Reuters

Minister zjednoczenia powiedział, że drony rozbiły się na północy kraju dwukrotnie, zgodnie z twierdzeniami Pjongjangu.

Podczas dwóch innych prób drony wróciły do ​​Paju, przygranicznej osady w Korei Południowej, po przelocie nad Kaesong, miastem w Korei Południowej. Korea Północnapowiedział w środę Chung.

Władze na południu prowadziły dochodzenie w sprawie trzech cywilów pod zarzutem naruszenia ustawy o bezpieczeństwie lotniczym i naruszenia prawa karnego w celu przysporzenia korzyści wrogowi – kontynuował.

Dodał Chung, że wobec niektórych urzędników południowokoreańskiej agencji wywiadu wojskowego i krajowych służb wywiadowczych toczy się dochodzenie w związku z rzekomym powiązaniem z tą trójką.

„Wyrażamy Północy oficjalny żal” – powiedział i stwierdził, że rząd bardzo poważnie podchodzi do incydentów z udziałem dronów.

Rząd Korei Południowej planuje zaostrzyć kary za wysyłanie dronów na północ, powiedział Chung, w tym do roku więzienia lub grzywny w wysokości 10 milionów wonów (5100 funtów).

Pjongjang uderza

Korea Północna zareagowała gniewnie na tę działalność, mówiąc w zeszłym miesiącu, że drony z Korei Południowej wleciały w jej przestrzeń powietrzną po kolejnym wtargnięciu we wrześniu.

Kim Jo Dzong, wpływowa siostra północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una, wezwała Seul do zbadania incydentu, ostrzegając, że prowokacje mogą skutkować „strasznymi sytuacjami”.

Chung wyraził również ubolewanie z powodu wysłania przez Koreę Południową 18 dronów pod rzekomym kierownictwem obalonego prezydenta Yoon Suk Yeola.

Były prezydent Korei Południowej Yoon Suk Yeol uczestniczy w procesie karnym pod zarzutem udziału w powstaniu. Fot: Reuters
Obraz:
Były prezydent Korei Południowej Yoon Suk Yeol uczestniczy w procesie karnym pod zarzutem udziału w powstaniu. Fot: Reuters

„Był to niezwykle niebezpieczny incydent, którego celem było wywołanie ataku na Koreę Południową poprzez 11-krotne wysłanie 18 dronów do wrażliwych obszarów Korei Północnej, w tym do przestrzeni powietrznej nad biurem Partii Robotniczej” – powiedział.

Przeczytaj więcej ze Sky News:
Brytyjczyk zginął pod lawiną we francuskich Alpach
Brazylijskie liftingi pośladków „powinny zostać natychmiast zakazane” – mówią parlamentarzyści


Yoon został osadzony w więzieniu na podstawie niektórych zarzutów w styczniu, nadal boryka się z innymi zarzutami

Rzekome tajne działanie dronem

Południowokoreańska prokuratura oskarżyła Yoona, który oświadczył: krótkotrwały stan wojenny w grudniu 2024 rzanim został usunięty w kwietniu 2025 r. pod zarzutem pomocy wrogiemu państwu.

Oskarżali jego i jego dowódców wojskowych o rozkazywanie tajna operacja dronem na Północ, aby zwiększyć napięcie i uzasadnić swój dekret o stanie wojennym.

Yoon zaprzecza popełnieniu przestępstwa.

W czwartek ma zapaść wyrok w sprawie tego, czy poprzez ogłoszenie stanu wojennego przewodził powstaniu.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj