Sir Keir Starmer po spotkaniu z Joe Bidenem w Białym Domu odniósł się do relacji USA-Wielka Brytania, ale nadal pojawiają się pytania dotyczące użycia przez Ukrainę rakiet dalekiego zasięgu.

Ten premier udał się w tym tygodniu do Waszyngtonu spotkać się z Prezydent Biden aby omówić wojny w Ukraina i Gaza – i inne kwestie.

Przemawiając przed „długim i produktywnym” spotkaniem, które odbyło się w Białym Domu w piątek, Panie Keir powiedział, że oba kraje są „strategicznie zjednoczone” w swoich wysiłkach na rzecz rozwiązania wojny.

Później ominął pytania dotyczące użycia przez Ukrainę rakiet dalekiego zasięgu, mówiąc: „Prowadziliśmy długą i owocną dyskusję na temat wielu problemów, w tym, jak można się spodziewać, Ukrainy, Bliskiego Wschodu i regionu Indo-Pacyfiku, omawiając strategicznie decyzje taktyczne.

„To nie jest kwestia konkretnej decyzji, ale oczywiście wrócimy do tematu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ (UNGA) za kilka dni z szerszą grupą osób, ale to było naprawdę ważne zaproszenie od prezydenta, aby odbyć tak wysoki poziom dyskusji na temat tych kluczowych kwestii”.

Najnowsze informacje o wojnie na Ukrainie: Putin grozi NATO „wojną”

Kluczowi zachodni sojusznicy Ukrainy muszą podjąć decyzję, ponieważ Wołodymyr Zełenski ostatnio nasilił na nich presję, aby pozwolili swoim siłom zbrojnym na użycie rakiet dalekiego zasięgu do ataku na terytorium Rosji.

Jednak, mimo wielokrotnych apeli o podjęcie decyzji, Zachód jak dotąd nie dał zielonego światła na użycie rakiet.

Sir Keir Starmer i David Lammy rozmawiają z mediami przed Białym Domem. Fot.: PA
Obraz:
Sir Keir Starmer i David Lammy rozmawiają z mediami przed Białym Domem w piątek. Fot.: PA

Dwóch amerykańskich urzędników znających dyskusje stwierdziło, że ich zdaniem sir Keir starał się o zgodę USA na użycie przez Ukrainę brytyjskich rakiet Storm Shadow do rozszerzonych ataków na RosjaWedług agencji Reuters.

Dodali, że wierzą, iż pan Biden będzie skłonny się na to zgodzić.

Zgoda prezydenta będzie konieczna, ponieważ podzespoły Storm Shadow są produkowane w USA.

Jednak gdy po spotkaniu rozmawiano z dziennikarzami, Sir Keir był wielokrotnie naciskany w kwestii pocisków rakietowych dalekiego zasięgu, ale unikał podjęcia jednoznacznej decyzji.

„To nie było spotkanie o konkretnej zdolności. Nie dlatego dziś się za to zabraliśmy” – powiedział.

Stany Zjednoczone obawiały się, że jakikolwiek krok może doprowadzić do eskalacji konfliktu i na razie działały ostrożnie. Jednak w ostatnich dniach pojawiły się doniesienia, że ​​pan Biden może zmienić politykę swojej administracji.

To nie było wiele, ale to początek

Na koniec nie było wiele do powiedzenia, ale to początek.

Obie strony w tych rozmowach przez jakiś czas bagatelizowały swoje oczekiwania, a Amerykanie upierali się, że ich stanowisko w sprawie Ukrainy i rakiet dalekiego zasięgu nie ulegnie zmianie.

„Nie ma tu nic ciekawego” – zdawała się brzmieć treść wiadomości.

Jednakże było jasne, że tak było – rzut oka na nagłówki wystarczyło, żeby stwierdzić, że to kłamstwo.

Nie zdarza się codziennie, aby prezydent Rosji groził wojną Zachodowi.

Wielka Brytania i Stany Zjednoczone rozmawiały o zmianie strategii, ponieważ musiały to zrobić — jakiekolwiek inne rozwiązanie byłoby zaniedbaniem obowiązków przez dwóch przywódców, którzy zobowiązali się do wsparcia walki na Ukrainie.

Wystarczy zapytać prezydenta Kijowa Wołodymyra Zełenskiego.

Po spotkaniu Sir Keir Starmer powiedział, że rozmawiali o taktyce i strategii.

W centrum jego działań będą rakiety, zasięg i terytorium Rosji.

To jest zasadnicza zmiana strategii, której domagała się Ukraina i która cieszy się szerokim poparciem wśród jej zwolenników.

Plan omawiany przez obie strony szczególnych stosunków zostanie teraz przedstawiony innym sojuszniczym krajom w celu zbudowania skoordynowanej koalicji stojącej za zmianą strategii.

I będą to robić w wyścigu o czas.

Nieprzewidywalność cechuje samą wojnę na Ukrainie i nie mniejszą pewność co do przebiegu politycznej batalii na jej terenie.

Zwycięstwo Trumpa w listopadowych wyborach w USA zmieniłoby sytuację – tu i ówdzie.

Władimir Putin już wcześniej groził Zachodowi, ostrzegając, że pozwolenie Ukrainie na użycie rakiet dalekiego zasięgu do ataku na terytorium Rosji „postawi Moskwę w stanie wojny” z NATO.

W wywiadzie dla rosyjskiej telewizji państwowej podkreślił, że decyzja ta „znacząco zmieni” charakter wojny.

Prezydent Joe Biden (po lewej) prowadzi dwustronne spotkanie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem (po prawej) w Błękitnym Pokoju Białego Domu, piątek, 13 września 2024 r., w Waszyngtonie. (AP Photo/Manuel Balce Ceneta)
Obraz:
Fot.: AP

Dodał: „Będzie to ich bezpośredni udział, a to oczywiście znacząco zmieni samą istotę, samą naturę konfliktu.

„To będzie oznaczać, że kraje NATO, USA i kraje europejskie są w stanie wojny z Rosją.

„Jeśli tak jest, to mając na uwadze zmianę samej istoty tego konfliktu, podejmiemy odpowiednie decyzje w oparciu o zagrożenia, które zostaną dla nas stworzone”.

Obserwuj Sky News na WhatsApp
Obserwuj Sky News na WhatsApp

Bądź na bieżąco ze wszystkimi najnowszymi wiadomościami z Wielkiej Brytanii i całego świata, obserwując Sky News

Kliknij tutaj

Zapytany o groźby, pan Biden zbagatelizował je, mówiąc: „Nie myślę wiele o Władimirze Putinie”.

W USA nadal panuje pewien sceptycyzm co do skutków, jakie mogłoby mieć pozwolenie Kijowowi na odpalenie rakiet dalekiego zasięgu.

Jak podaje Reuters, amerykańscy urzędnicy wskazali, że Ukraina już dysponuje możliwością ataku na Rosję przy użyciu dronów, a amerykańskie rakiety wprawdzie mogłyby to umożliwić, ale są zbyt kosztowne i ich liczba jest zbyt ograniczona, aby zmienić ogólny obraz sytuacji.

Source link