Jak stwierdził sąd, kierownik domu dziecka wykorzystywał seksualnie dziewczynki i chłopców pozostających pod jego opieką podczas 18-letniego „reżimu strachu”.
Malcolm Phillips wykorzystał swój „nieograniczony dostęp” do znęcania się nad bezbronnymi dziećmi w domu opieki Skircoat Lodge w Halifax, Zachodnie Yorkshire.
W latach 1976–1994 dopuścił się przestępstw na tle seksualnym wobec czterech dziewcząt i dwóch chłopców, wykorzystując je „dla własnej satysfakcji seksualnej” – stwierdziła ława przysięgłych.
Obecnie, w wieku 93 lat, uznano go za niezdolnego do stawienia się przed sądem, dlatego zamiast tego odbyła się rozprawa Bradforda Sądu Koronnego w celu ustalenia, czy popełnił on zarzucane mu czyny.
Takie procesy nie mogą wydać wyroku skazującego, ale jego asystentka, Linda Brunning, została uznana za winną niestosownej napaści oraz pomagania Phillipsowi w jego zbrodni. zbrodnie.
Sąd usłyszał, że Phillips kontrolował Skircoat Lodge i, według byłego pracownika, z pomocą Brunninga prowadził to miejsce „bardziej przypominające więzienie”.
Prokurator Michelle Colborne KC powiedziała, że oboje starannie wybierali swoje ofiary, korzystając z tzw dziecięce plików, aby określić, kto może zostać zmanipulowany.
„Powiedzieli im, że nikogo to nie obchodzi, że nikt im nie uwierzy” – powiedziała Colborne.
„Jeśli uciekli ze Skircoat Lodge, policja ich natychmiast zabierała z powrotem pod zarzutem sprawiania kłopotów”.
W ten sposób, jak usłyszał sąd, przemoc domowa „nie była zgłaszana na tle legalności” przez prawie 20 lat.
Przysięgłym powiedziano, że Phillips mieszkał w mieszkaniu prowadzącym do sypialni dziewcząt, co zapewniało mu „nieograniczony dostęp” do swoich ofiar.
„W ciągu prawie dwudziestu lat Malcolm Phillips wykorzystywał swoją władzę, aby izolować określone dzieci w celu zaspokojenia potrzeb seksualnych i nie był jedyny” – stwierdziła Colborne.
Prokurator określiła Brunning jako „dużą i dominującą kobietę, która czerpała przyjemność z fizycznego krzywdzenia i poniżania dzieci”.
Kontynuowała: „Czasami dokonywała na nich napaści na tle seksualnym, a w najgorszych przypadkach ułatwiała Malcolmowi Phillipsowi molestowanie małego, bezbronnego dziecka”.
Brunning został uznany za winnego krępowania jednego chłopca, gdy Phillips dokonał napaści na tle seksualnym, oraz nieprzyzwoitej napaści na innego, gdy sama go wycierała po prysznicu.
„Reżim strachu” Phillipsa dobiegł końca dopiero, gdy w 1994 r. został zawieszony w wyniku dochodzenia, jak usłyszał sąd. Skircoat Lodge zamknięto dwa lata później.
Następnie w 2001 r. został skazany na karę więzienia za przestępstwa seksualne wobec ośmiu mieszkanek.
W oświadczeniu policyjnym z 2019 r. nazwał swoje ofiary kłamcami i oświadczył, że padł ofiarą głośnej kampanii medialnej mającej na celu jego zdyskredytowanie.
Jednak ława przysięgłych ustaliła, że Phillips z Tyseley w Birmingham dopuścił się trzech zarzutów napaści na tle obyczajowym, dwóch zarzutów nieprzyzwoitości wobec dziecka, trzech zarzutów nieprzyzwoitej napaści na mężczyznę, dwóch zarzutów o molestowanie seksualne i dwóch zarzutów gwałtu. Nie było go w sądzie.
Przeczytaj więcej:
Pracownica przedszkola pedofila przyznaje się do zbrodni wobec uczennic
„14-letnia dziewczyna jest z mężczyzną w tym hotelu”
Brunning z Sowerby Bridge niedaleko Halifax zaprzeczyła, jakoby miała zainteresowanie seksualne dziećmi i stwierdziła, że „jest chora”, gdy powiedziano jej o postawionych jej zarzutach.
Została jednak uznana za winną dwóch zarzutów pomocnictwa i podżegania do nieprzyzwoitej napaści, dwóch zarzutów pomocnictwa i podżegania do rabunku oraz jednego zarzutu nieprzyzwoitej napaści.
Gdy odczytywano wyroki, schowała głowę w dłoniach i łkała.
Przebywa w areszcie do 27 kwietnia, kiedy to sędzia Kirstie Watson stwierdziła, że „nieuchronnie” otrzyma wyrok więzienia
Sąd usłyszał, że dla Phillipsa zostanie sporządzony raport medyczny, ale policja stwierdziła, że w procesie opartym na faktach „sędzia może wydać jedynie ograniczoną liczbę nakazów”.
Należą do nich skierowanie do szpitala, nakaz nadzoru lub całkowite wypis ze szpitala.