Lekarze pierwszego kontaktu mają otrzymać premie w wysokości do 3000 funtów rocznie za przepisywanie pacjentom zastrzyków odchudzających.
The NHS rozpoczął masowe wdrażanie zastrzyki odchudzające zeszłego lataale większość z szacowanych 2,4 miliona Brytyjczyków zażywających narkotyki ma do nich dostęp prywatnie.
W ramach wysiłków na rzecz poprawy dostępu do wsparcia w odchudzaniu w ramach nowego programu przychodnie rodzinne będą oferować premię w wysokości do 3000 funtów za operację w celu poprawy leczenia otyłości, w tym w razie potrzeby przepisywania szczepionek.
Sekretarz zdrowia Wes Streeting powiedział: „Jestem zdecydowany, że dostęp powinien opierać się na potrzebach, a nie na możliwościach finansowych.
„Poza NHS zaobserwowaliśmy osoby, które mogą zaoszczędzić pieniądze, kupując prywatnie, a także wzrost liczby nieuczciwych lekarzy przepisujących leki sprzedających niebezpieczne, nielicencjonowane leki, które narażają pacjentów na ryzyko”.
Powiedział, że nowa zachęta, ogłoszona w ramach nowego kontraktu z lekarzem rodzinnym, „wprowadzi zasadę uczciwości – która zawsze leży u podstaw NHS – w leczeniu otyłości”.
Program jest wspierany przez wyodrębnione finansowanie o wartości 25 milionów funtów.
Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (DHSC) stwierdził, że praktyki będą musiały spełniać określone kryteria, aby kwalifikować się do premii.
Przeczytaj więcej: Jakie są dostępne szczepionki odchudzające?
NHS England twierdzi, że stopniowe wprowadzanie szczepionki Mounjaro może zająć do 12 lat.
Zastrzyk jest początkowo dostępny tylko dla osób znacznie otyłych, które mają również inne problemy zdrowotne.
Przez pierwsze trzy lata priorytetowo potraktowano około 220 000 pacjentów, ale aktualne dane sugerują, że nawet ci, którzy obecnie się kwalifikują, nie mają dostępu do leków i nie wszyscy lekarze pierwszego kontaktu je obecnie przepisują.
Przeczytaj więcej:
Stomatologia DIY rośnie w siłę
Ostrzeżenie przed „drugim przypływem” norowirusa
Profesor Victoria Tzortziou Brown, przewodnicząca Royal College of GPs, przestrzegła, że poszerzenie zakresu wdrożenia „może skutkować zwiększeniem obciążenia pracą w sposób, który może być nie do utrzymania i spowodować powstanie nierealistycznych oczekiwań wśród pacjentów, którzy mogą się nie kwalifikować”.
Dodała: „Chociaż długo spóźnione inwestycje w praktykę ogólną są mile widziane, lekarze pierwszego kontaktu nie wstrzymują się z leczeniem ani nie przepisują leków w oparciu o zachęty finansowe.
„Decyzje podejmowane są na podstawie oceny klinicznej oraz tego, co jest najbezpieczniejsze i najbardziej odpowiednie dla konkretnego pacjenta”.
NHS England stwierdziła wcześniej, że jeśli wszyscy kwalifikujący się pacjenci – uważa się, że jest ich ponad trzy miliony – pojawią się w pierwszym roku, a 70% z nich rozpoczęło leczenie, oznaczałoby to 18% wizyt u lekarza rodzinnego.
Badania opublikowane na początku tego miesiąca wskazują na kobiety i klasę średnią dominują w przyjmowaniu dźgnięcia.