
Lider opozycji w Ugandzie twierdzi, że „setki żołnierzy” wtargnęło w nocy do jego domu i trzymało jego żonę na muszce, pozostawiając wszędzie zniszczenie.
Bobi Wine twierdzi, że jego żona została zaatakowana, a z jego domu zabrano dokumenty i przedmioty elektroniczne.
Zgłosił roszczenia w dniu X w sobotę rano. Sky News zwróciło się do rządu Ugandy z prośbą o komentarz.
Następuje kilka dni po prezydenturze Yoweri Museveni przedłużył swoje kilkudziesięcioletnie panowanie w tym afrykańskim kraju w wyborach zakłóconych twierdzeniami o fałszowaniu kart do głosowania.
„Wczoraj wieczorem setki żołnierzy napadło na nasz dom w Magere” – powiedział Wine.
„Wielu z nich było pijanych. Przyszli z drabinami, gotowi wspiąć się na górę. Wyważyli nasze drzwi i wdarli się do naszego domu”.
Powiedział, że trzymali jego żonę na muszce, prosząc ją o ujawnienie miejsca jego pobytu.
Przeczytaj więcej:
Prawnik Bobi Wine twierdzi, że wybory w Ugandzie to „sprawa oszukańcza”.
„Zabrali telefon mojej żony, zmusili ją do siedzenia i kazali usunąć hasło. Odmówiła. Udusili ją i znieważyli”.
Wine powiedział, że jego żona została zabrana do szpitala, gdzie pozostaje, „radziąc sobie ze wszystkimi urazami fizycznymi i psychicznymi”.
„Jednak mimo wszystko pozostajemy niezachwiani w przekonaniu, że UGANDA BĘDZIE WOLNA”.


















