Penn Jillette twierdzi, że znajduje się na liście wrogów Donalda Trumpa, ponieważ prezydent-elekt czuje się wobec niego „zdradzony”, a dokładniej z powodu ryzykownego żartu na temat jego włosów.
69-letni magik, który jest połową podwójnego aktu Penn & Teller, mówi Sky News: „New York Times umieścił mnie na jego liście nienawiści i obiecał zemstę wszystkim osobom znajdującym się na tej liście”.
Odnosi się do „listy wrogów osób (Panie Trumpie) zamierza wnieść oskarżenie”, przed czym ostrzegała wcześniej wiceprezydent Kamala Harris.
Chociaż Jillette przyznaje, że nie zna wszystkich powodów, dla których podobno znalazł się na liście, uważa, że decydującym czynnikiem mógł być żart, który opisuje jako „najlepszą rzecz, jaką kiedykolwiek powiedziałem w życiu”.
Zapytana przez dziennikarza, co sądzi o Trumpie, Jillette odpowiada: „Ma włosy, które wyglądają jak wata cukrowa zrobiona z moczu”.
I wcale nie żałuje swojego poprzedniego komentarza, dodając: „Dokładnie tak jest. Tak, ani trochę mu się to nie podobało”.
Magiczne gwiazdy rocka, Penn & Teller, zyskały sławę w połowie lat 80., w latach 90. brały udział w trasach koncertowych z uznanymi przez krytyków programami i odniosły sukces telewizyjny po obu stronach stawu.
Występując w programach takich jak Friends, The Simpsons, Sabrina The Teenage Witch, a nawet w teledysku Katy Perry, sława Jillette zapewniła mu miejsce u boku Trumpa w amerykańskim programie The Celebrity Apprentice w 2012 roku, powracając do All- Sezon gwiazd w następnym roku.
Jillette twierdzi, że podobała mu się ta rola – z pewnymi zastrzeżeniami.
„Showbiz bardzo różni się od polityki”
„Naprawdę podobała mi się praca z Trumpem w tym środowisku. Fakt, że lubiłem pracować z nim w środowisku show-biznesu, bardzo różni się od niego w kontekście politycznym.
„Trump nie rozumiał, że myślał, że to jakiś rodzaj zdrady”.
Nie przebierając w słowach, opisuje człowieka, który w styczniu po raz drugi zostanie amerykańskim przywódcą, jako „niekompetentnego”, „głupiego” i pozbawionego „mocy obliczeniowej”.
Ale mówiąc o dynamice na planie, naprawdę żałuje swojego zachowania: „Był pośmiewiskiem. Wszyscy musieliśmy go wspierać. Z perspektywy czasu widzę, że to naprawdę okropne.
„Gdybym miał czas, ani razu nie nazwałbym go panem Trumpem, co rzeczywiście zrobiłem. Myślałem, że robię to trochę ironicznie, ale przed kamerą inaczej to wyglądało”.
„Żadnego uczucia” dla Tellera
Aby zachować równowagę, Trump równie głośno wyraża swoją niechęć do Penna, nazywając go między innymi „smutnym”, „głupim ateistą” i „nudnym facetem”, według listy osób i miejsc opublikowanej w New York Times w 2019 r. i rzeczy, które Trump obraził na Twitterze.
Trump nie powinien też zbytnio się zmartwić faktem, że Jillette nie jest fanką – okazuje się, że magik również nie głosowałby na Tellera na prezydenta.
Pomimo zagrania ponad 8 000 występów na żywo – więcej niż Beatlesi, Rolling Stones, Elvis i The Clash razem wzięci – i powierzania Tellerowi całego życia, przyznaje: „Gdyby kandydował na prezydenta, nie wspierałbym go… to inna umiejętność ustawić.”
Dodaje jednak: „Byłby milion razy lepszy od Trumpa”.
Mieszanka kredy i sera, z Jillette o wzroście 180 cm górującą nad Tellerem o wzroście 170 cm, z Jillette, która słynęła z tego, że mówi, i twierdzi, że „nie czuje żadnego uczucia” do swojego partnera komediowego, z którym współpracuje od prawie 50 lat.
Wyjaśnia: „Teller i ja nigdy nie czuliśmy do siebie żadnego uczucia. To było całkowicie intelektualne. Czuliśmy, że razem możemy zrobić lepsze rzeczy niż osobno. Tak więc nasz związek opierał się na dwóch facetach, którzy są właścicielami pralni chemicznej”.
Przyznaje, że po tych wszystkich latach córka każe mu nazywać Tellera swoją najlepszą przyjaciółką, przyznaje: „Nasza przyjaźń jest bardzo, bardzo głęboka. Jednak nie spędzamy ze sobą czasu”.
Porzuciłem sztuczki z bronią i flagą
Ateista, mało prawdopodobny weganin i działacz na rzecz pokoju, były libertarianin (Jillette odrzuciła ruch libertariański po tym, jak miał poprowadzić wiec przeciwko maskom, co spowodowało, że został „całkowicie, całkowicie wykluczony”), twierdzi, że ich działania zostały dopracowane w związku z lata.
Ich słynna sztuczka z łapaniem kuli zniknęła, częściowo twierdzi Jillette, ponieważ „kiedy ludzie widzą broń, zwłaszcza w rękach Amerykanina, oczekuje się, że osoba trzymająca tę broń złoży oświadczenie na temat przemocy z użyciem broni”.
I mówi: „Nie mam zwięzłego oświadczenia na temat przemocy z użyciem broni, chyba że jestem temu przeciwny”.
Ich sztuczka ze znikającą flagą – wykonana kiedyś w jednym z odcinków The West Wing – również została porzucona.
Obecnie „symbol prawicy”, jak twierdzi, flaga jego kraju została porwana jako „symbol części kraju”, co według niego jest „uciążliwe”.
„Rozmawiałem z kotem przez chwilę”
Jeśli chodzi o nas, Brytyjczyków, Jillette twierdzi, że „bardzo lubi Anglię” i jest po imieniu z „potentatem znanym wcześniej jako Prince” – lub Król Karol ponieważ jest bardziej znany.
Wcześniejsze występy w rodzinie królewskiej oznaczają, że nie ma nic przeciwko zabawianiu monarchy podczas tegorocznego Royal Variety Performance i wyjaśnia: „Rozmawiałem z kotem przez jakiś czas. To tak, jakby przyszedł na przedstawienie znany mi facet”.
Kontrowersyjna kariera wypełniona uznaniem krytyków, aprobatą królewską i magiczną dezaprobatą (słynnie wykluczono ich z Magicznego Kręgu za wyjaśnianie publiczności swoich sztuczek) utrzymuje Penn & Teller w centrum uwagi od ponad czterdziestu lat.
A biorąc pod uwagę rekordowy występ w The Rio Hotel and Casino – niegdyś określony przez Trumpa jako „najgorszy występ w Las Vegas” – zaplanowany na 2026 rok, nie zamierzają zwalniać tempa.
Jillette twierdzi, że będą występować „aż do śmierci” i dodaje: „Umrzemy pełniąc urząd”.
Rozważając taką możliwość, jego myśli wracają do swojej pozycji na liście nienawiści Trumpa, łącząc tę dwójkę krzywym uśmiechem.
Podsumowuje: „Kiedy zobaczę króla Karola, mogę poprosić o azyl. Być może często widujecie mnie w Anglii”.
Penn & Teller zawita na West Endzie w przyszłym roku, występując w The London Palladium od soboty 13 września do środy 24 września.
