Ministrowie mają przedstawić główne ograniczenia w funkcjonowaniu ławy przysięgłych.
Rząd twierdzi, że w systemie sądownictwa karnego panuje „kryzys” i ministrowie wkrótce ogłoszą odważne działania.
Sky News wcześniej informowało, że Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza odebrać prawo do rozprawy z ławą przysięgłych w tysiącach spraw, co jest kontrowersyjnym posunięciem, które oznaczałoby odejście od podstawowego filaru systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych w Anglii i Walii.
Obecnie doniesiono, że ministrowie rozważają plany zniesienia rozpraw z ławą przysięgłych we wszystkich sprawach z wyjątkiem najpoważniejszych, przy czym większość z nich jest rozpatrywana wyłącznie przez sędziego.
Notatka wysłana przez Davida Lammy’ego do innych ministrów, do której trafił „Los Angeles Times”, stwierdza, że w Wielkiej Brytanii „nie ma prawa” do rozpraw z ławą przysięgłych i że konieczne są drastyczne działania, aby zmniejszyć liczbę zaległych spraw w sądach koronnych, sięgającą prawie 80 000.
Rzecznik rządu potwierdził, że wkrótce nadejdą zmiany, które pozwolą nadrobić zaległości. Twierdzą, że środki określone w notatce nie są jeszcze przedmiotem porozumienia międzyrządowego.
Kiedy pan Lammy objął swoje stanowisko we wrześniu, przyjmuje się, że postrzegał sądy jako swój „kryzys”, z którym musi sobie poradzić, podobnie jak jego poprzednik Shabana Mahmood, który, jak uważano, uchwycił bezpośredniość kryzysu związanego z przepełnieniem więzień.
Latem emerytowany sędzia Sądu Apelacyjnego, Sir Brian Leveson, przedstawił rządowi zalecenia, w tym sugestię zakończenia rozpraw z ławą przysięgłych w sprawie wielu poważnych przestępstw, twierdząc, że mogą one być rozpatrywane przez samego sędziego lub przez sędziego z dwoma sędziami pokoju.
Można by tego dokonać poprzez utworzenie nowego sądu pośredniego, zwanego Wydziałem Ławy Sądu Koronnego, mieszczącego się pomiędzy sądami pokoju i sądami koronnymi.
Plany zawarte w dokumencie, który wyciekł, idą dalej i sugerują, że przestępstwa, za które grozi kara do pięciu lat, będą rozpatrywane wyłącznie przez sędziów.
Sir Brian zasugerował, że sprawy zagrożone karą maksymalnie trzech lat powinny rozpatrywać sędzia i dwóch sędziów pokoju.
Środki te będą wysoce kontrowersyjne, a przywódca konserwatystów Kemi Badenoch stwierdził, że posunięcie to „zagraża sprawiedliwości, podważa zaufanie publiczne i podkopuje podstawy naszego systemu wymiaru sprawiedliwości”.
Izba Adwokacka w sprawach karnych stwierdziła, że plany te „wypatroszą proces z ławą przysięgłych, jaki znamy”.
Oczekuje się, że w nadchodzących tygodniach rząd przedstawi plany poradzenia sobie z zaległościami.
Rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości powiedział: „Rząd nie podjął ostatecznej decyzji.
„Wysłaliśmy jasno, że w sądach panuje kryzys, powodujący ból i udrękę ofiar – przy liczbie zaległych spraw wynoszącej 78 000, a liczba zaległych spraw stale rośnie – i naprawienie tego będzie wymagało odważnych działań”.


















